(Nie)Lotna Brygada Opozycji

Gdyby głupota miała skrzydła, członkowie Lotnej Brygady Opozycji lataliby jak gołębice – można by sparafrazować słowa bohatera czeskiego serialu „Szpital na peryferiach”, dra Josefa Štrosmajera.

Niejeden kilkulatek wie bowiem, że nie każde miejsce nadaje się na „zabawę”, do tego tak żenującą. Niestety owa wiedza okazała się niedostępna dla „lotnych umysłów” Arkadiusza Szczurka i spółki. Jako praktykującemu belfrowi ciśnie mi się na usta pytanie: co autorzy chcieli (swoim „happeningiem”) powiedzieć, wyrazić? Trudno na trzeźwo zrozumieć przesłanie, które niesie w Polskę facet schowany w kartonowym czołgu, mierzący lufą w żołnierzy zmierzających na zmianę warty przed Grobem Nieznanego Żołnierza, którego z zażenowaniem ogląda nawet dziennikarka „GW”. Dokąd zaprowadzą ich „happeningowe” loty? Do Sejmu się nie udało, ale wciąż pozostają niezdobyte szczyty absurdu i głupoty.

 

Źródło:

Leszek Galarowicz
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo