Schetyna wykorzysta sytuację w Senacie do budowania własnej pozycji? „To będzie jeden z elemetów”

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Oczywiści, to będzie jeden z elementów używanych przez Grzegorza Schetynę w budowaniu siebie i swojej kandydatury na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Dlatego, że jest to niewątpliwy sukces, pierwszy, można powiedzieć, od 4 lat, oprócz tego, że odbudowywał partię po porażce w 2015 roku. - mówił w programie "Jedziemy" Michała Rachonia poseł Koalicji Obywatelskiej Bogusław Sonik.

Bogusław Sonik pytany o to, kto będzie kandydatem PO na prezydenta odpowiedział, że "miarą dorosłości partii jest radzenie sobie z tego typu sytuacjami".

Donald Tusk jest nieobecny w polskiej polityce, już od paru lat nie bierze udziału w bieżącym zarządzaniu. W związku z czym partia pokazała, że może funkcjonować bez Donalda Tuska. Spodziewano się, że być może wystartuje w wyborach prezydenckich, natomiast wybrał inną drogę. Za kilka dni ma być wybrany przewodniczący EPL, co oznaczać będzie, że urzędować będzie w Brukseli i stamtąd będzie brał udział w polityce europejskiej

- dodał.

Polityk PO powiedział, że "musi rozczarować tych, którzy liczą na jakiś kryzys, czy tez upadek PO".

Mamy się dobrze, mimo że nie udało się wygrać wyborów do Sejmu, udało się wygrać wybory do Senatu, to był jeden z pomysłów Grzegorza Schetyny, aby budować wspólną listę w ten sposób, aby nie było konkurentów z innych ugrupowań. Senat jest obecnie zarządzany przez opozycję, co będzie miało również swoje znaczenie w życiu społecznym, publicznym i medialnym, bo to oznacza większy dostęp do środków przekazu, komunikowania, przekazywania swojej opinii, a także oczywiście budowania polityki poprzez działania legislacyjne

- zaznaczył.

Pytany o to, czy zwycięstwo opozycji w Senacie będzie argumentem dla Grzegorza Schetyny w ubieganiu się o funkcję szefa PO mówił, że "oczywiści, to będzie jeden z elementów używanych przez Grzegorza Schetynę w budowaniu siebie i swojej kandydatury na przewodniczącego PO".

Dlatego, że jest to niewątpliwy sukces, pierwszy, można powiedzieć, od 4 lat, oprócz tego, że odbudowywał partię po porażce w 2015 roku. Senat na pewno będzie przedstawiany jako ten rodzaj działań, które przyniosły efekt

- wskazał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przemoc policji we Francji. Kolejne śledztwa

/ twitter.com /@voodoocaro

  

Francuska prokuratura poinformowała o wszczęciu kolejnych śledztw w sprawie przemocy stosowanej przez policję wobec demonstrujących przeciwko reformie emerytalnej. Rzecznik rządu broni służb mundurowych.

Paryska prokuratura podała, że wszczęła kolejne śledztwa w związku z nagraniami wideo, na których służby mundurowe pacyfikują demonstrujących przeciwko reformie emerytalnej. Nagrania, które bulwersują francuską opinię publiczną, dotyczą interwencji podczas demonstracji w ubiegłym tygodniu przeciwko reformie emerytalnej oraz sobotnich protestów ruchu „żółtych kamizelek” w Paryżu. Media wspominają również śmierć 42-letniego Cedrica Chouviata, który zmarł na atak serca 5 stycznia po kontroli, jaką przeprowadzili funkcjonariusze policji.

Najnowsze nagranie wywołujące polemikę w mediach przedstawia policjanta uderzającego w zakrwawioną twarz demonstranta zakutego w kajdanki. Rzecznik policji tłumaczy, że sfilmowany mężczyzna nie odpowiadał na polecenia służb i że pluł krwią w twarz jednemu z policjantów.

Śledztwo w związku z „umyślną przemocą osoby sprawującej władzę publiczną” powierzone zostało Generalnemu Inspektoratowi Policji Krajowej (IGPN), zwanej „policją w policji”.

Minister spraw wewnętrznych Christophe Castner zapowiedział dziś,że "jeśli został popełniony błąd, konsekwencje również zostaną wyciągnięte". Nagrania wideo określił jako "szokujące".

Rzeczniczka rządu Sibeth Ndiaye broniła służb policyjnych po sobotnich interwencjach, tłumacząc, że służby dobrze wykonują swoje zadania oraz że policjantki i policjanci znajdują się od wielu miesięcy pod ogromną presją. Przyznała, że prowadzone jest „wiele śledztw w sprawie interwencji policyjnych”.

Tysiące protestujących „żółtych kamizelek” demonstrowało w sobotę w Paryżu, skandując hasła przeciwko polityce prezydenta Emmanuela Macrona oraz hasła antypolicyjne. Podczas demonstracji aresztowano 60 osób.

We wtorek prezydent Macron zaapelował do ministra spraw wewnętrznych o propozycje w zakresie „poprawy etyki działania policji”. Minister na konferencji prasowej zaapelował z kolei do honoru policjantów.

Szefowa skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen ponownie zażądała dymisji prefekta paryskiej policji po interwencjach w czasie sobotnich demonstracji.

Natomiast lider skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon stwierdził, że organy ścigania reagują tak, „jakby we Francji trwała woja domowa”, a tak nie jest. Według Melenchona ci aktywiści, którzy chcieli „skontaktować się z prezydentem Republiki (chodzi o ewakuację prezydenta Macrona z paryskiego teatru w piątek wieczorem z powodu wtargnięcia lewicowych aktywistów-PAP), byli zwykłymi ludźmi, którzy uważają Emmanuela Macrona za aroganckiego monarchę i którzy nie wiedzą, jak zabrać głos”. Były kandydat na prezydenta stwierdził, że to szef państwa powinien „uważać, a nie sprawiać wrażenie, że gardzi wszystkimi”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts