Za uchwałą w sprawie liczby członków speckomisji głosowało 342 posłów, 11 było przeciw.

Przeciwni uchwale byli posłowie Konfederacji. Przed głosowaniem dwukrotnie wystąpił poseł tego koła Grzegorz Braun. Zaznaczał, iż zdaje sobie sprawę jakie "zasady reglamentacji obowiązują w dostępie do niektórych komisji". Zaapelował jednak do większości sejmowej, by nie podejmowała decyzji w Sejmie "ponad głowami Konfederatów i ponad głowami miliona 250 tysięcy" ich wyborców. "Prosimy o dopuszczenie do komisji ds. specsłużb" - dodał Braun.

Cztery miejsca w komisji mają przypaść klubowi Prawa i Sprawiedliwości, trzy - klubom opozycyjnym.

Według dotychczasowych informacji w obecnej kadencji – tak jak w poprzedniej - stanowisko przewodniczącego sejmowej speckomisji nie będzie rotacyjnie przechodzić między przedstawicielami rządzącej większości i opozycji. Zasada rotacji została zniesiona po wygranych przez PiS wyborach w 2015 r. i zmianie regulaminu Sejmu. Od tamtej pory komisja liczy siedem miejsc, a nie dziewięć, a stanowisko przewodniczącego jest stałe.