Policjanci, którzy w poniedziałek popołudniu patrolowali Wilkowice, zauważyli jadący z dużą prędkością motocykl bez tablicy rejestracyjnej. Kiedy nakazali kierującemu zatrzymanie się, ten zignorował polecenie i próbował odjechać. Uciekając, szarżował pomiędzy grupą kilkunastu dzieci idących ulicą

– zrelacjonował rzecznik bielskiej policji.

Później motocyklista próbował zawrócić, ale jednemu z policjantów udało się go zatrzymać.

Nastolatek chciał się wyrywać i uciekać pieszo. Policjanci musieli go obezwładnić. To jeszcze bardziej go rozsierdziło. Zaczął ich wulgarnie wyzywać. Nie chciał pokazać dokumentu tożsamości oraz powiedzieć, jak się nazywa

– dodał Roman Szybiak.

Nastolatek trafił na komisariat. Tam ustalono jego tożsamość. Okazało się, że ma zaledwie 16 lat. Był trzeźwy.

Nieletni usłyszał zarzut czynu karalnego - znieważenia policjantów - a jego sprawa została skierowana do sądu rodzinnego w Bielsku-Białej. Za to, czego się dopuścił, sędzia może orzec wobec niego m.in. umieszczenia w zakładzie poprawczym

– powiedział w środę Szybiak.