Władze poinformowały wcześniej, że nie żyją dwie osoby. Pod wodą, która osiągnęła historyczny poziom 187 centymetrów, znalazło się 80 proc. miasta.

"Wenecja została rzucona na kolana. W bazylice świętego Marka szkody są poważne, podobnie jak w całym mieście i na wyspach" - oświadczył burmistrz Luigi Brugnaro, podsumowując sytuację, którą określa jako katastrofalną. Zaapelował o pomoc wszystkich chętnych.

Poważne zniszczenia w zalanej bazylice - architektonicznej perle miasta - potwierdził jej zarządca inżynier Pierpaolo Campostrini. "Byliśmy o krok od apokalipsy, od katastrofy" - powiedział.

Jak opisał, woda wdarła się z impetem do świątyni, zalewając posadzki i tłukąc szyby. Zalana jest krypta. Campostrini zaznaczył, że poważny niepokój budzi to, że stojąca tam woda może naruszyć trwałość kolumn, podtrzymujących bazylikę.

Woda spowodowała też szkody w teatrze La Fenice.

Po południu do Wenecji ma przyjechać premier Włoch Giuseppe Conte, by na miejscu zapoznać się z sytuacją. Lokalne władze zamierzają prosić rząd o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej.

Ministerstwo kultury, które postanowiło wysłać inspektorów, by sprawdzili stan zabytków, podkreśliło, że sytuacja jest bardzo trudna i niepokojąca. Sekretarz generalny resortu Salvo Nastasi wyjaśnił, że na razie niemożliwe jest oszacowanie strat w dziedzictwie kulturowym miasta.

 

Burmistrz Wenecji Luigi Brugnaro ma w środę zwrócić się z wnioskiem do władz regionalnych o ogłoszenie stanu kryzysowego, co ma być podstawą do wprowadzenia tam stanu klęski żywiołowej przez rząd Włoch.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

? Venice , Italy ?? ?: @veneziacityitaly Follow @citybestviews for the best urban photo?

Post udostępniony przez City Best Views? (@citybestviews)