Dżihadyści Państwa Islamskiego wrócą do Europy? Erdogan znów grozi UE

Zdjęcie ilustracyjne / By Casa Rosada (Argentina Presidency of the Nation), CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16167906

  

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł dzisiaj, że Turcja może zwolnić wszystkich więźniów dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS) i wysłać ich do Europy w reakcji na gotowość UE do nałożenia sankcji za tureckie wiercenia wokół Cypru.

"Powinniście zmienić swoje stanowisko wobec Turcji, która przetrzymuje tak wielu członków IS w więzieniu i kontroluje ich w Syrii"

- ostrzegł Erdogan w rozmowie z dziennikarzami przed wizytą w Stanach Zjednoczonych.

Szef tureckiego państwa zapowiedział, że Turcja będzie kontynuowała odsyłanie do krajów ojczystych zagranicznych bojowników IS, nawet jeśli kraje te odmówią przyjęcia ich z powrotem.

W poniedziałek tureckie władze poinformowały, że zaczęły odsyłać do krajów ojczystych zagranicznych bojowników z IS i zapowiedziały deportują kolejnych, w tym Francuzów i Niemców, w najbliższym czasie. Według tureckiego nadawcy państwowego TRT Haber Turcja zamierza odesłać ok. 2 500 bojowników, w tym większość do krajów UE. Jak dodano, w 12 ośrodkach deportacyjnych w Turcji przebywa obecnie 813 dżihadystów.

Słowa Erdogana to odpowiedź na ogłoszenie w poniedziałek przez UE systemu nakładania sankcji na Turcję w związku z nieuprawnionymi odwiertami na wodach Morza Śródziemnego u wybrzeży Cypru. Unijni ministrowie spraw zagranicznych przyjęli ramy prawne umożliwiające wprowadzenie sankcji w związku z tureckimi wierceniami.

Przyjęte przez Radę UE ramy pozwolą objąć sankcjami osoby lub podmioty odpowiedzialne za odwierty związane z poszukiwaniem i produkcją węglowodorów, prowadzone bez zgody Cypru na morzu terytorialnym, w wyłącznej strefie ekonomicznej i na szelfie kontynentalnym tego kraju.

Zdaniem UE w ramach takich odwiertów, w przypadkach gdy granice wyłącznej strefy ekonomicznej lub szelfu kontynentalnego nie zostały wytyczone zgodnie z prawem międzynarodowym, prowadzone działania mogą zagrozić osiągnięciu porozumienia w sprawie wytyczenia granic. Wachlarz restrykcji może objąć osoby lub podmioty, które dostarczają finansowego, technicznego lub materialnego wsparcia dotyczącego odwiertów, a także osoby lub podmioty z nimi powiązane.

Turcja prowadzi odwierty w poszukiwaniu podmorskich złóż u wschodnich i zachodnich wybrzeży Cypru w imieniu Republiki Tureckiej Cypru Północnego. Uznawane na arenie międzynarodowej władze cypryjskie, które również zgłaszają roszczenia do tych akwenów, uważają te wiercenia za nielegalne, ale Ankara z tymi zarzutami się nie zgadza.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niespodzianki nie było. Senat za odrzuceniem nowelizacji ustawy o sądach

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Senat, zgodnie z przewidywaniami, był za odrzuceniem nowelizacji ustaw o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym. Głosowało 99 senatorów, za odrzuceniem nowelizacji było 51, przeciw - 48.

Uchwalona 20 grudnia przez Sejm nowelizacja, m.in. Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Ponadto nowelizacja wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia Sądu Najwyższego. W razie problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów Sądu Najwyższego.

Nowe przepisy są krytykowane przez opozycję, Rzecznika Praw Obywatelskich i część środowiska sędziowskiego. Negatywne opinie prawne w sprawie niektórych proponowanych rozwiązań wyrazili m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich i Sąd Najwyższy.

Dziś nastąpiło przejście od słów do czynów. Po krytyce doszło do głosowania, w trakcie którego 51 senatorów opowiedziało się za odrzuceniem nowelizacji ustawy. Ustawa trafi teraz do Sejmu, który może odrzucić senatorskie weto bezwzględną większością głosów. 

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, komentując na gorąco decyzję Senatu zauważył, że można się było takiego rozstrzygnięcia spodziewać.

- Będziemy walczyli, ażeby ustawa została przyjęta przez Sejm i jeśli Sejm przyjmie ustawę, to trafi ona bezpośrednio na biurko prezydenta.

- powiedział. 
 
Kaleta podkreślił, że w głosowaniu senackim niewiele zabrakło, aby przyjąć ustawy reformujące polskie sądownictwo, bo zabrakło zaledwie jednego głosu do remisu.

- Senat ma określoną polityczną konstrukcję i aktualną większość i podejmuje takie uchwały, jak ta polityczna większość chce. Teraz ustawa wraca do Sejmu i wydaje mi się, że tam większość jest inna i może dać czerwoną kartkę dzisiejszej uchwale Senatu

- zaznaczył. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts