Sienkiewicz był dzisiaj gościem programu NewsRoom w Wirtualnej Polsce. Prowadzący zapytał go, czy możliwe jest, że Platforma nie wskaże żadnego ze swoich kandydatów, tylko postawi na niezależnego, jak przykładowo Szymon Hołownia.

To mało prawdopodobne. Zawsze, w każdych wyborach prezydenckich, zgłaszają się ludzie znani, znani i lubiani, znani i cenieni, ale prawdę mówiąc na samym końcu liczy się to, co zawsze wygrywa i ma szansę wygrać w wyborach, to znaczy zdolność do mobilizacji ludzi w terenie. Pieniądze, które można przeznaczyć na kampanię. Na końcu jest twarda polityka

- powiedział Bartłomiej Sienkiewicz.

Z całą sympatią do redaktora Hołowni, oby jego program w TVN-ie trwał jak najdłużej, nie uważam tego kandydata za poważnego

- dodał były minister spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska.

Hołownia znany jest widzom telewizji TVN z programu "Mam talent", który prowadzi wraz z Marcinem Prokopem. Nic więc dziwnego, ze jego domniemana kandydatura wzbudza tyle emocji. Jak donosił portal Polityka Insight, przygotowania do startu Hołowni miały się zacząć w sierpniu i są na zaawansowanym etapie.

„Hołownia ma być kandydatem niezależnym i obywatelskim. Jednak osoby z nim współpracujące nie wykluczają negocjacji z partiami w sprawie ewentualnego poparcia dla jego kandydatury”

– można było przeczytać w Polityce Insight.

Z informacji portalu wynika, że nad kampanią Hołowni pracują osoby, które wcześniej współpracowały z kandydatami Koalicji Europejskiej i Obywatelskiej w wyborach do PE, Sejmu i Senatu. Hołownia w kampanii ma często poruszać tematy związane z ekologią. Ponadto kampania ma być oparta na odejściu od haseł partyjno-kampanijnych, a kandydat ma proponować zmiany systemowe. 

Cóż, może "moralnie wątpliwemu" Sienkiewiczowi nie w smak jest kandydat, który nie ucieka od cytowania Biblii?