Marsz Pamięci dotarł pod pomnik Józefa Piłsudskiego. "Zrobiliśmy coś, co przejdzie do polskiej historii"

/ Twitter/@pisorgpl

  

Marsze Pamięci stały się częścią polskiej historii; były wyrazem pamięci, wyrazem pewnego stanowiska, które odnosiło się do spraw najbardziej zasadniczych – zwrócił się do uczestników marszu prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie.

W niedzielę wieczorem, po mszy św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej, z warszawskiej archikatedry św. Jana Chrzciciela wyruszył Marsz Pamięci, czczący pamięć tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku.

Wcześniej, we mszy św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w archikatedrze wzięli udział m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jacek Sasin, szef klubu PiS Ryszard Terlecki, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, marszałek senior Sejmu IX kadencji Antoni Macierewicz, bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej, przedstawiciele środowisk kombatanckich oraz zwykli warszawiacy.

Prezes Kaczyński podkreślił, że Marsze Pamięci "stały się częścią polskiej historii". "Częścią tego wszystkiego co w polskiej historii dobre, chwalebne, dumne" - podkreślił w wystąpieniu pod Pałacem Prezydenckim.

Te marsze były wyrazem pamięci, ale były także wyrazem pewnego jasno sformułowanego stanowiska, stanowiska, które odnosiło się do spraw najbardziej zasadniczych. Do sprawy godności naszego narodu, naszej nieodległości, a także sprawy naszej solidarności, solidarności wśród nas, ale solidarności także z tymi, którzy tragicznie odeszli

- podkreślił prezes PiS. Jak dodał, marsze przyniosły efekt.

Zrobiliśmy coś, co przejdzie do polskiej historii i co zasługuje na pamięć; pamiętajmy o tym i przypominajmy to sobie przynajmniej dwa razy do roku: 10 kwietnia i 10 listopada

- powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS dziękował tym którzy uczestniczyli w Marszach Pamięci i w sposób szczególny tym, którzy je organizowali i - jak zaznaczył - tworzyli w ten sposób "ten swoisty ruch społeczny, ruch obrony podstawowych wartości, na których jest oparta nasza narodowa tradycja, ale także na których oparte jest nasze państwo".

Zrobiliśmy coś, co powtarzam, przejdzie do polskiej historii i co zasługuje na pamięć. Pamiętajmy o tym i przypominajmy to sobie przynajmniej dwa razy do roku, przynajmniej 10 kwietnia i 10 listopada. Niech ta tradycja trwa

- podsumował.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niepełnosprawne kobiety szukały duchowego przewodnika. Znalazły oprawcę

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/Free-Photos

  

Zamówiony przez L'Arche International raport w sprawie Kanadyjczyka Jeana Vaniera, założyciela tej międzynarodowej federacji wspólnot osób z niepełnosprawnością intelektualną, zarzuca mu seksualne wykorzystywanie kobiet.

O szczegółach raportu, zleconego brytyjskiej GCPS Consulting Group w 2019 roku, poinformowała w sobotę sama L'Arche (Arka), która komunikat z konkluzjami dokumentu przesłała do wszystkich swoich wspólnot w 38 krajach świata.

Raport dokumentuje fakty, dowodzące, iż w latach 1970–2005 Vanier angażował się w „manipulacyjne relacje seksualne” i wykorzystał sześć kobiet. Dokument nie wyklucza, że ofiar było więcej. Kobiety, które nie były niepełnosprawne intelektualnie, miały poszukiwać duchowego przewodnictwa, a psychologiczne manipulacje Vaniera sprawiły, że „poczuły się pozbawione wolnej woli, zatem kontakty seksualne były wymuszone lub nastąpiły w warunkach wymuszenia”.

„Kobiety, między którymi nie ma żadnych związków, relacjonują podobne wydarzenia, powiązane z argumentacją rzekomo duchową lub mistyczną, która miała usprawiedliwiać te wydarzenia. Działania te wskazują na psychologiczny i duchowy wpływ Jeana Vaniera na kobiety i jego identyfikowanie się z niektórymi dewiacyjnymi teoriami i praktykami ojca Thomasa Philippe'a”

- napisano w komunikacie L'Arche.

Philippe, zmarły w 1993 r. dominikanin, był przez Vaniera nazywany „duchowym ojcem”. W 2014 r. do L'Arche dotarły zarzuty, że Philippe molestował kobiety wykorzystując wpływ, jakie zyskiwał na nie w praktykach religijnych i na wniosek organizacji rozpoczęto kanoniczne dochodzenie w tej sprawie, zakończone w 2015 r. L'Arche potępiło działania dominikanina.

Reprezentujący L'Arche International Stephan Posner i Stacy Cates Carney napisali w skierowanym w sobotę do członków organizacji liście, że są „zbulwersowani” ustaleniami raportu i „potępiają w całości te działania, będące w całkowitej sprzeczności z wartościami, na które powoływał się Jean Vanier”.

Posner i Carney dodali, że uznają odwagę i cierpienie kobiet, także tych, które „być może jeszcze dziś zachowują milczenie”, oraz wyrazili wdzięczność kobietom, które w minionych latach opowiedziały o Thomasie Philippe. Zwrócili się o przebaczenie.

Dodali, że „dla wielu z nas Jean Vanier zalicza się do osób, które najbardziej kochaliśmy i szanowaliśmy”. „Znaczące dobro, którego dokonał podczas swojego życia, nie jest kwestionowane, ale musimy odprawić żałobę nad pewną wizją, którą mogliśmy mieć na jego temat i na temat naszych początków” - podkreślili.

Jak przypomniał kanadyjski publiczny nadawca CBC, Vanier, syn byłego generalnego gubernatora Kanady Georgesa Vaniera, był oficerem marynarki wojennej i profesorem w Toronto. Odwiedziny szpitala psychiatrycznego skłoniły go do założeniu organizacji wspierającej osoby niepełnosprawne intelektualnie.

W 1964 r. Vanier, wspólnie z Philippem, założył we Francji katolicką organizację charytatywną L'Arche, działającą obecnie w 154 ośrodkach w 38 krajach. L'Arche wspiera osoby z niepełnosprawnościami intelektualnymi, a założeniem jest, by takie osoby były traktowane jako uczestniczący w życiu organizacji jej członkowie, a nie pacjenci. Szanowany za osiągnięcia Vanier nigdy się nie ożenił, zmarł w ub.r. roku w wieku 90 lat.

W 1971 r. Vanier był także współzałożycielem międzynarodowego ruchu świeckiego związanego z Kościołem katolickim o nazwie Wiara i Światło (Foi et Lumiere), który może pochwalić się blisko 1500 "wspólnotami spotkań" organizującymi modlitwy, pielgrzymki i uroczystości w około 80 krajach świata.

Założyciel L'Arche był również rzecznikiem dialogu między religiami. Prowincja Québec uhonorowała go odznaczeniem Ordre National du Québec, we Francji otrzymał Legię Honorową.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts