Juventus z Milanem w hicie Serie A

/ juventus.com

  

W 12. kolejce włoskiej Serie A najciekawiej zapowiada się jej ostatni mecz. W niedzielę o 20.45 broniący tytułu i prowadzący w tabeli Juventus Turyn, którego bramkarzem jest Wojciech Szczęsny, podejmie AC Milan Krzysztofa Piątka.

"Stara Dama" i "Rossoneri" to dwa z najbardziej utytułowanych klubów we Włoszech. Od kilku lat znajdują się jednak w zupełnie różnej sytuacji. Turyńczycy od 2012 roku dominują w Serie A i za każdym razem zdobywają tytuł, a Milan czeka na niego już osiem lat.

Nie zanosi się też, żeby podopieczni Stefano Piolego, który kilka tygodni temu zastąpił zwolnionego Marco Giampaolo, szybko wzbogacili się o jakiekolwiek trofeum. Po 11 kolejkach mają 13 punktów i zajmują 11. miejsce w tabeli. Lider Juventus zgromadził 29 pkt.

Krzysztof Piątek i Wojciech Szczęsny zaczną w podstawowych składach niedzielne spotkanie Juventusu z Milanem. Przynajmniej tak przewidują włoscy dziennikarze.

Jak zauważyli dziennikarze "La Gazzetta dello Sport", to najgorszy początek sezonu Milanu, od kiedy za każde ligowe zwycięstwo przyznawane są trzy punkty. Drużyna gra nieciekawie i nieskładnie, zawodzi również Piątek, który w poprzednim sezonie był niezwykle skuteczny najpierw w barwach Genoi, a od stycznia – "Rossonerich".

Stać nas na to, żeby pokonać Juve. To najsilniejszy zespół w lidze, ale potrzebujemy takiego wyzwania, żeby wrócić na właściwe tory

– ocenił bośniacki pomocnik Milanu Rade Krunic, cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Osiem ostatnich meczów między tymi zespołami licząc wszystkie rozgrywki kończyło się zwycięstwami Juventusu. Nic nie wskazuje na to, że tym razem będzie inaczej. Turyńczycy w tym sezonie nie przegrali jeszcze spotkania i prowadzą zarówno w Serie A, jak i w grupie D Ligi Mistrzów.

Juventus ma świetny bilans pod wodzą trenera Sarriego. Z Milanem mogą go jeszcze poprawić

Na wpadkę mistrza liczyć będzie wicelider ekstraklasy Inter. Drugi z utytułowanych klubów z Mediolanu ma punkt straty do lidera i obejmie prowadzenie przynajmniej na dobę, jeśli w sobotę o 18 pokona u siebie Veronę.

Tego dnia o 20.45 swoje spotkanie rozegra też Napoli, którego piłkarzami są Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński. Rywalem w Neapolu będzie Genoa. Milik znajduje się ostatnio w dobrej formie – w ostatnich czterech kolejkach zdobył pięć bramek. Klub jest jednak pogrążony w kryzysie. Media donoszą, iż piłkarze oraz trener Carlo Ancellotti są skłóceni z właścicielem Aurelio De Laurentiisem. Posłał on bowiem cały skład na tzw. "ritiro", czyli tydzień wypełniony treningami, przez osiągnięcie słabszych wyników drużyny w ostatnich tygodniach.

Praktyka ta uważana jest za przestarzałą, a nawet nieetyczną. Ancellotti publicznie się jej sprzeciwił, a według mediów jego podopieczni po prostu zignorowali polecenie De Laurentiisa. Klub w ostrych słowach zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec szkoleniowca i zawodników.

Człowiek, który patrzy w przyszłość, zrobił krok z powrotem do 20. wieku

– skomentowała "La Gazzetta dello Sport".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Turczynowicz-Kieryłło oczekuje na gest ze strony Kidawy-Błońskiej. Co zrobi kandydatka KO?

/ Twitter.com/Jolanta Turczynowicz-Kieryłło (@mecenasJTK)

  

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło wyraziła oczekiwanie, że kandydatka Koalicji Obywatelskiej, Małgorzata Kidawa-Błońska potępi "Gazetę Wyborczą" za "promocję przemocy wobec kobiet". Sprawa dotyczy zajścia, do którego doszło w 2018 r. w Milanówku.

Dzisiaj "GW" przytoczyła relację mieszkańca mazowieckiego miasta o pokąsaniu go przez Turczynowicz-Kieryłło przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Szefowa kampanii Dudy argumentuje, że została zaatakowana, broniła siebie i syna.

- Oczekuję od M. Kidawy-Błońskiej, że potępi Gazetę Wyborczą za tego typu promocję przemocy wobec kobiet

 – napisała Turczynowicz-Kieryłło na Twitterze. odnosząc się do wcześniej wypowiedzianych na antenie TVN24 BIS słów. 

Internauci zwracają również uwagę na reakcję znanej z walki o prawa kobiet posłanki Joanny Scheuring-Wielgus.

Opisany przez "GW" za portalem obiektywna.pl incydent wydarzył się podczas ciszy wyborczej przed wyborami samorządowymi jesienią 2018. Turczynowicz-Kieryłło miała kolportować ulotki ośmieszające jednego z kandydatów i ugryzła w przedramię świadka, który zatrzymał ją i jej syna do przyjazdu straży miejskiej. Według relacji Turczynowicz, została ona zaatakowana przez rosłego mężczyznę, który szarpał jej syna, a ją zaczął dusić, i wezwała policję. Zaprzeczyła, by kolportowała ulotki.

[polecam:https://niezalezna.pl/312192-najpierw-tance-w-senacie-a-teraz-atak-na-szefowa-kampanii-dudy-pokazal-oblude-czesci-srodowisk]

Straż miejska w Milanówku potwierdziła zdarzenie zarejestrowane jako wzajemne naruszenie nietykalności przez kobietę i mężczyznę. Jak pisze "GW", prokuratura umorzyła obydwa postępowania z uwagi na "brak interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania z urzędu"; żadna ze stron nie wniosła zawiadomienia w trybie prywatnoskargowym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts