Pierwszego gola gliwiczanie "zawdzięczają" systemowi VAR. W siódmej minucie Tom Hateley zagrał piłkę prostopadle do Jorge Felixa, a ten, mając przed sobą bramkarza, umieścił ją w siatce. Wydawało się, że gracz Piasta był na spalonym, ale po weryfikacji sędzia uznał gola. W 25. minucie mistrzowie Polski potwierdzili przewagę zdobyciem drugiej bramki. Także w tej sytuacji asystą popisał się Hateley, po którego zagraniu celny strzał z lewej nogi oddał Gerard Badia.

Hiszpanie zadecydowali o wyniku w Gliwicach

Po rozpoczęciu drugiej połowy Jagiellonia szybko zdobyła gola. W 50. minucie zagapili się defensorzy drużyny z Górnego Śląska, a Jesus Imaz, chociaż był naciskany w polu karnym przez Piotra Malarczyka, zdołał oddać dobry strzał.

W 58. minucie trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot musiał szybko przeorganizować drugą linię swojego zespołu. Na noszach został zniesiony z murawy Martin Pospilis. Za niego wszedł młody, utalentowany zawodnik z Ukrainy Oleg Horin. Dla 19-latka był to debiut w polskiej ekstraklasie.

Piast Gliwice awansował na pierwsze miejsce w tabeli

Podopieczni Mamrota nie zdołali doprowadzić do remisu. Kropkę nad "i" postawił Felix, który w 76. minucie wykończył świetny rajd prawym skrzydłem rezerwowego Patryka Tuszyńskiego. Siedem minut później Hiszpan miał jeszcze jedną szansę, ale uderzył zbyt lekko. Drużyna z Białegostoku kończyła mecz w dziesiątkę. W 88. minucie Bartosz Bida za niepotrzebny faul na Dominiku Steczyku w środowej części boiska ujrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

                     

Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok 3:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Jorge Felix (7), 2:0 Gerard Badia (25), 2:1 Jesus Imaz (50), 3:1 Jorge Felix (76)

Czerwona kartka za drugą żółtą - Jagiellonia Białystok: Bartosz Bida (88).

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 4 134.