Powodzie w północnej i środkowej Anglii

zdjęcie ilustracyjne, / twitter.com/printscreen

  

Jedna osoba zginęła w wywołanych ulewnymi deszczami powodziach, które nawiedzają północną i środkową Anglię - poinformowały władze.

Ofiarą Smertelną jest kobieta, która została porwana w piątek rano we wsi Rowsley, w hrabstwie Derbyshire, przez wezbrany nurt rzeki Derwent. Jej ciało odnaleziono dopiero kilka godzin później trzy kilometry dalej.

Właśnie w tym hrabstwie sytuacja teraz jest najgorsza. W ćwierćmilionowym Derby ewakuowano mieszkańców z budynków w centrum miasta. Policja zamknęła też główną drogę prowadzącą do miasta.

Według najnowszych informacji fala kulminacyjna na rzece Derwent, która miała przejść przez Derby ok. północy polskiego czasu, już minęła. Nie zmienia to faktu, że zanotowany został najwyższy stan tej rzeki od kiedy prowadzone są pomiary.

Trudna sytuacja jest także w pobliskiej miejscowości Matlock, do której wieczorem przyjechał premier Boris Johnson.

"Jestem bardzo, bardzo wdzięczny służbom ratunkowym za to, co zrobiły i jestem pod ogromnym wrażeniem sposobu, w jaki społeczność zebrała się razem"

- powiedział Johnson, zapowiadając jednocześnie dodatkową pomoc ze strony rządu.

Powodzie w północnej i środkowej Anglii są efektem potężnych ulewnych opadów, które przeszły przez ten region w czwartek wieczorem i w nocy z czwartku na piątek. Początkowo najgorsza sytuacja była w hrabstwie South Yorkshire, zwłaszcza w Sheffield, gdzie kilkadziesiąt osób spędziło noc w uwięzionych w jednym z centrów handlowych oraz w Doncaster, gdzie przepływająca przez to miasto rzeka Don osiągnęła rekordowy stan.

Według stanu ma piątkowy wieczór, w całej Anglii obowiązuje sześć poważnych ostrzeżeń powodziowych (najwyższy stopień, oznaczający zagrożenie życia), 66 ostrzeżeń powodziowych oznaczających spodziewane zalania i 99 alertów powodziowych (możliwe zalania).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Bakterie coli w wodzie na Śląsku

/ Image by Rudy and Peter Skitterians from

  

Około 4 tys. mieszkańców miejscowości Rudyszwałd, Chałupki i Zabełków w powiecie raciborskim nie może spożywać wody z sieci wodociągowej. Jest ona skażona bakteriami z grupy coli – podały służby kryzysowe wojewody śląskiego.

"Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Raciborzu informuję, że w badaniach jakości wody z wodociągu Rudyszwałd - zaopatrujących miejscowości: Rudyszwałd, Chałupki, Zabełków, gmina Krzyżanowice w powiecie raciborskim - stwierdzono obecność bakterii z grupy coli. Woda nieprzydatna do spożycia dla około 4000 mieszkańców"

– poinformowało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach (WCZK).

Trwają prace, których celem jest przywrócenie właściwej jakości wody. Jak informuje sanepid, do tego czasu mieszkańcy nie mogą jej używać nie tylko do picia, ale też mycia owoców, rąk, naczyń czy kąpieli. Woda z sieci nadaje się jedynie do mycia podłóg czy spłukiwania toalet.

Do czasu usunięcia awarii mieszkańcy miejscowości Rudyszwałd, Zabełków i Chałupki będą zaopatrywani w wodę przeznaczoną do spożycia przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji "Górna Odra". W trzech sołectwach wystawiono w sumie dziewięć punktów poboru wody w trybie zastępczym.

Bakterie z grupy coli do ujęć wody przenikają np. z nieszczelnych szamb lub zanieczyszczonych nieczystościami gruntów. Picie skażonej nimi wody może skutkować dolegliwościami żołądkowymi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl