Premier przedstawił nowy rząd. Tomasz Sakiewicz wskazuje na istotne zmiany

/ Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Tak naprawdę pozbawia to polityków pewnego rodzaju władzy związanej z rozdawaniem stanowisk w spółkach i podpisywaniem różnego typu kontraktów, a jest to przesunięte do człowieka, który blisko współpracuje z Jarosławem Kaczyńskim. Pytanie tylko, ile będzie tych spółek - czy to będą wszystkie, czy część pozostanie w ministerstwach - mówi o nowym resorcie Jacka Sasina, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.

Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości w siedzibie partii blisko trzy godziny omawiał strukturę i skład rządu. Jego skład przedstawił premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił, że rząd - kandydaci jacy zostali poparci przez Komitet Polityczny PiS - jest w dużej mierze rządem kontynuacji.

W rozmowie z Niezalezna.pl redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie" zwrócił uwagę, że "rząd został zmieniony funkcjonalnie".

Jest więcej ministrów, którzy będą musieli dobrze współpracować z premierem i tworzyć jedną drużynę. Zlikwidowano część resortów i w ten sposób zniknęło stanowisko dla ministra Tchórzewskiego. Bardzo wzmocniono pion europejski i to widać bardzo wyraźnie, bo utworzono aż dwa resorty - jeden zajmujący się funduszami, drugi polityką unijną i to są ewidentnie ministerstwa podporządkowane premierowi

- mówił.

Redaktor podkreślił, że "nie sprawdziły się  doniesienia o ewentualnych zmianach w Ministerstwie Rolnictwa i Ministerstwie Zdrowia, a to oznacza, że dotychczasowa praca tych ministrów została dobrze oceniona".

Potwierdziło się wzmocnienie pozycji Mariusza Kamińskiego, który utrzymał MSWiA. Wydaje się, że bardzo silną i niezależną pozycję będzie miał Mariusz Błaszczak

- dodał.

Tomasz Sakiewicz zauważył, że "bardzo ciekawe będzie nowe ministerstwo, którym kierował będzie Jacek Sasin".

Ile spółek zostanie włączonych pod jego nadzór. Tak naprawdę pozbawia to polityków pewnego rodzaju władzy związanej z rozdawaniem stanowisk w spółkach i podpisywaniem różnego typu kontraktów, a jest to przesunięte do człowieka, który blisko współpracuje z Jarosławem Kaczyńskim. Pytanie tylko, ile będzie tych spółek - czy to będą wszystkie, czy część pozostanie w ministerstwach

- zwrócił uwagę.

Redaktor wskazał, że "poza tym jednak rząd przypomina ten stary".

Niektóre zmiany były spodziewane, bo po wyborach europejskich niektóre ministerstwa zostały obsadzone niemalże z łapanki, kiedy część ministrów odeszła do Parlamentu Europejskiego. Dzisiaj można powiedzieć, że te zmiany są bardziej świadome i był pewien czas na przemyślenia

- mówił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dramatyczne sceny w Paryżu! Dziennikarz postrzelony w twarz trafił do szpitala. WIDEO

zamieszki w Paryżu / twitter.com/screenshot/@lucas_rtfrance

  

W światowych agencjach, a także w mediach społecznościowych pojawiło się wiele filmów relacjonujących dzisiejsze protesty "żółtych kamizelek". W przeciwieństwie do zwykle bardzo lakonicznych komunikatów francuskich władz, można w tych materiałach zobaczyć dramatyczne sceny. Na jednym z profili na Twitterze pojawił się film na którym widać postrzelonego w twarz dziennikarza.

Do starć z policją doszło m.in. w rejonie Placu Pigalle oraz Placu de Clichy na północy stolicy, gdzie palono opony. Interweniujący policjanci użyli tam gazu łzawiącego. Demonstrantów aresztowano w pobliżu Pól Elizejskich i Łuku Triumfalnego. Według komunikatów policji zatrzymano co najmniej 61 osób.

Demonstranci skandowali: „Jesteśmy tutaj, nawet jeśli Macron nie chce”, „Nigdy się nie poddamy”, „Chcemy żyć, a nie wegetować” oraz „Wszystkiego najlepszego”.

Na jednym z filmów opublikowanych w mediach społecznościowych widać postrzelonego w twarz dziennikarza, który prawdopodobnie stał się przypadkową ofiarą interwencji francuskiej policji. Żurnalista został ciężko ranny, mimo, że był wyposażony w kamizelkę kuloodporną, specjalny, oznakowany napisem "PRESS" strój i hełm z maską przeciwgazową. 

Światowe agencje publikują wstrząsające filmy z zamieszek we francuskiej stolicy.

Policja zabezpieczała restauracje, by manifestanci nie wynosili z nich krzeseł i stołów w celu wznoszenia barykad. W Paryżu odbyły się trzy manifestacje w różnych częściach miasta mimo formalnego zakazu prefekta policji.

Zamknięto kilkadziesiąt stacji metra, wstrzymano ruch na kilku liniach autobusowych i lokalnych pociągach RER. Na Placu Włoskim w Paryżu zdemolowane zostały centrum handlowe oraz placówka banku HSBC.

Dzisiejsze demonstracje odbyły się z okazji pierwszej rocznicy wyjścia na ulicę "żółtych kamizelek". Oprócz Paryża protestowano także w innych dużych miastach, w tym w Bordeaux, Lille, Lyonie, Marsylii, Nantes i Tuluzie. Francuskie służby nie podały dotychczas, ilu manifestantów demonstrowało w całym kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl