Zbierze się zarząd Porozumienia. Będą rozmowy o koalicji Zjednoczonej Prawicy

Jarosław Gowin / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

W sobotę w Warszawie zbierze się zarząd krajowy Porozumienia Jarosława Gowina. Wśród tematów spotkania przyszła umowa koalicyjna Zjednoczonej Prawicy oraz kwestia udziału partii w nowym rządzie Mateusza Morawieckiego - poinformował rzecznik Porozumienia Kamil Bortniczuk.

Spotkanie odbędzie się w warszawskim Centrum Konferencyjnym przy ul. Wilczej. Jak przekazał rzecznik Porozumienia Kamil Bortniczuk spotkanie będzie zamknięte dla mediów, ale po jego zakończeniu politycy partii przedstawią komunikat dotyczący podjętych decyzji.

"Stoimy w przeddzień konieczności podpisania nowej umowy koalicyjnej w ramach Zjednoczonej Prawicy, bo dotychczasowa wygasa 11 listopada, wraz z końcem obecnej kadencji parlamentu. Musimy podpisać nowy dokument w związku z tym, jako partia musimy podjąć kierunkowe decyzje i zobowiązać naszego szefa Jarosława Gowina i nasz zespół negocjacyjny do osiągnięcia celów, które sobie zakładamy w ramach tej umowy"

– mówił Bortniczuk.

Zaznaczył jednak, że o tych celach partia nie będzie informować opinii publicznej do czasu podpisania nowej umowy koalicyjnej. Bortniczuk dodał, że wśród tematów sobotniego spotkania znajdą się też sprawy bieżące, w tym udział Porozumienia w nowym rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Wybory parlamentarne, które odbyły się 13 października, wygrało Prawo i Sprawiedliwość, na które głosowało 43,59 proc. wyborców. Drugie miejsce zajęła Koalicja Obywatelska z wynikiem 27,40 proc, a dalsze: SLD (12,56 proc. głosów), PSL (8,55 proc.) i Konfederacja (6,81 proc.). PiS będzie w najbliższej kadencji Sejmu dysponować 235 mandatami, KO - 134, SLD - 49, PSL - 30, a Konfederacja - 11.

W Senacie Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 48 mandatów, Koalicja Obywatelska – 43 mandaty. Natomiast KW Polskie Stronnictwo Ludowe – trzy, a KW Sojusz Lewicy Demokratycznej – dwa.

Zjednoczona Prawica startowała jako Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość. W ramach tego komitetu Porozumienie Jarosława Gowina wprowadziło 18 swoich kandydatów w wyborach do Sejmu oraz 2 w wyborach do Senatu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


779 zgonów w stanie Nowy Jork w ciągu ostatniej doby

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/drzknight87

  

Do 779 zgonów z powodu Covid-19 w stanie Nowy Jork doszło w ciągu ostatniej doby. Z powodu koronawirusa zmarło już więcej osób niż w ataku na World Trade Center 11 września 2001 roku. Według stanu na wtorek liczba ofiar śmiertelnych epidemii w mieście wynosiła łącznie 4111, co nie uwzględnia osób, które zmarły w domu.

„Nie lekceważcie tej choroby, ponieważ rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych jest jeszcze wyższa. W ciągu ostatnich kilku dni przekroczyliśmy liczbę osób, które zginęły w WTC"

- ostrzegał w środę w CNN burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio.

Ofiary śmiertelne koronawirusa w pięciu dzielnicach miasta stanowią ponad jedną trzecią wszystkich zmarłych w związku z epidemią w całym kraju. We wtorek zmarło tam m.in. zakażone dziecko w wieku poniżej 10 lat.

De Blasio przyznał w środę, że rzeczywista liczba ofiar wirusa jest prawdopodobnie wyższa, niż wskazują podawane statystyki. Dane nie obejmują wszystkich, którzy umarli z powodu Covid-19 w domach.

Według miejskiej straży pożarnej w ciągu ostatnich kilku tygodni liczba zgonów w domach wynosiła ok. 200 dziennie. Przed epidemią sięgała średnio 25.

„Gorzka prawda jest taka, że koronawirus jest przyczyną tych bardzo tragicznych zgonów. (…) Nie mówimy o 10 osobach, 20 osobach. Mówimy o 100, 200 osobach dziennie”

– podkreślił de Blasio.

Występując w tym samym dniu w telewizji FOX 5, zwrócił uwagę, że przypadki śmiertelne w domach są w większości spowodowane powikłaniami łączącymi się z infekcją koronawirusem.

Według amerykańskich mediów niektórzy nowojorczycy, którzy zmarli w domu, poddani byli testom na obecność koronawirusa. Ci, u których potwierdzono zakażenie wirusem, są uwzględniani w danych obrazujących ogólną liczbę ofiar epidemii.

Zgodnie z wcześniejszymi prognozami oczekiwano, że każdego dnia w szpitalach liczba osób, które potrzebują respiratora, będzie wzrastać o 300; w istocie jest to obecnie około 100 osób dziennie.

„Przed nami długa bitwa, ale widzimy pewne postępy. Myśleliśmy, że będzie znacznie więcej pacjentów wymagających respiratorów” - wyjaśnił de Blasio w CNN, dodając, że miasto po ostatnich dostawach ma obecnie zapas respiratorów na ten tydzień.

Burmistrz dostrzegł pozytywne sygnały związane z restrykcjami, w tym z nakazem zachowywania dystansu społecznego i pozostawania w domach pracowników z firm mniej istotnych dla funkcjonowania miasta. Ostrzegał jednak nowojorczyków przed nadmierną pewnością siebie, ponieważ daleko jeszcze do normalności.

„Wszyscy bardzo chcemy wrócić do normalności, chcemy po prostu wyjść na zewnątrz i ponownie spotkać się z przyjaciółmi, ale jeszcze nie czas na to”

– mówił w CNN.

Jednocześnie pojawiają się dane wskazujące na to, że koronawirus dotyka w nierównym stopniu przedstawicieli różnych ras.

Według wstępnych statystyk z Nowego Jorku Latynosi stanowili 34 proc. ofiar śmiertelnych, a czarnoskóra społeczność 28 proc. zgonów. Odsetek ich populacji w mieście wynosi odpowiednio 29 i 22 proc. Zgony wśród białych i azjatyckich nowojorczyków były niższe przy zachowaniu proporcji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts