Uciekał przed policją z prędkości 240 km/h! Jechał bez uprawnień. Stracił je za jazdę pod wpływem

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

Poddębicka drogówka (woj. łó∂zkie) zatrzymała 34-letniego kierowcę w mitshubhi, który uciekał przed patrolem z prędkością ponad 200 km/h. Okazało się, że nie ma uprawnień do kierowania pojazdu; wcześniej stracił je po jeździe po pijanemu. Tym razem był trzeźwy.

O zdarzeniu poinformowała w piątek PAP rzeczniczka policji w Łódzkiem Joanna Kącka.

Jak wyjaśniła, w miniony czwartek około godziny 20.00 w miejscowości Balin na drodze krajowej nr 72 policjanci zauważyli kierującego, który popełnił wykroczenie naruszając zakaz wjazdu. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać kierowcę, jednak ten zaczął uciekać samochodem z ogromną prędkością, momentami osiągającą 240 km/h.

Pościg zakończył się w Uniejowie, gdzie na ulicy Zamkowej policjanci zblokowali radiowozem przejazd. Kierujący mitsubishi uderzył w niego, po czym funkcjonariusze wybiegli z pojazdu usiłując obezwładnić mężczyznę i uniemożliwić mu dalszą jazdę. Kierowca nie reagował na wydawane polecenia, próbował gwałtownie cofać samochód. Policjanci wybili szybę w jego aucie i mimo stawianego oporu mężczyzna został wyciągnięty z samochodu.

Okazało się, że kierowcą jest 34-letni mieszkaniec Łasku, który nie posiada uprawnień do kierowania. Jak stwierdził, prawo jazdy stracił wcześniej za jazdę po pijanemu. W czasie zatrzymania był trzeźwy, ale pobrano mu krew pod kątem obecności substancji odurzających.

Mężczyzna usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli i narażenia policjantów na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi za to kara do pięciu lat więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Media nie odpuszczają Macronowi. Nazywają go "prowokatorem", który chciał się "pokazać"

Emmanuel Macron, / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Nie milkną echa wypowiedzi prezydenta Francji na temat NATO. Hiszpańskie media oceniają działania i wypowiedzi Emmanuela Macrona jako próbę “pokazania się”, służącą przejęciu pierwszoplanowej roli w Unii Europejskiej. Pada również mocne określenie - "prowokator".

Wydawana w Katalonii “La Vanguardia” nie szczędzi Macronowi słów krytyki, określając go mianem “dużego prowokatora”. Hiszpańska gazeta przypomina, że jedna z jego ostatnich wypowiedzi o rzekomej “śmierci mózgowej” NATO spotkała się z falą krytyki.

“Jako prowokacja słowa Macrona okazały się sukcesem, ale ostatecznie kupiło je niewielu, a niebawem nadeszła ciężka krytyka”

- wskazała “La Vanguardia”, przypominając ripostę na słowa Macrona ze strony szefa niemieckiego MSZ Heiko Maasa, że “bez USA ani Niemcy, ani państwa Europy nie są w stanie same skutecznie się obronić”.

[polecam:https://niezalezna.pl/296538-powiernik-retoryki-kremla-kontrowersyjna-wypowiedz-emmanuela-macrona-o-nato]

Inną, odnotowaną przez dziennik decyzją Macrona było październikowe zablokowanie przez prezydenta Francji początku negocjacji Unii Europejskiej z Albanią oraz Macedonią Północną.

Także dziennik “El Pais” wskazuje na ostatnie wypowiedzi Macrona, wskazując, że prezydent Francji ma duże ambicje polityczne. Gazeta zaznacza, że próbuje on oddziaływać nie tylko w bliskim sąsiedztwie Francji, ale także rozciągać swe wpływy “aż po Warszawę”.

Obie hiszpańskie gazety przypominają, że w ostatnim czasie Macron bezskutecznie próbował przekonywać liderów europejskich do pojednania się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, pomimo agresji tego kraju na Ukrainę.

Hiszpańskie media przypisują prezydentowi Francji chęć przejęcia roli głównego decydenta wraz z zapowiadanym wycofaniem się kanclerz Niemiec Angeli Merkel z polityki.

“El Pais” wskazuje też, iż poza krytyką Macrona innym niekorzystnym dla niego w ostatnich dniach wydarzeniem jest fiasko popieranego przez prezydenta Francji hiszpańskiego, liberalnego ugrupowania Ciudadanos. W wyborach 10 listopada straciło ono 47 mandatów w 350-osobowym Kongresie Deputowanych, niższej izbie hiszpańskiego parlamentu.

Po hiszpańskich wyborach parlamentarnych z 28 kwietnia br. przedstawiciele administracji Macrona sugerowali ówczesnemu liderowi Ciudadanos Albertowi Riverze, aby wszedł w koalicję z socjalistami premiera Pedra Sancheza. Rivera nie zgodził się, a przedstawiciele kilku partii politycznych zaprotestowali przeciwko próbom ingerowania Paryża w politykę wewnętrzną Hiszpanii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl