Nowe fakty o tragicznym wypadku. "Nie da się odczytać zapisu z kamery"

Wypadek miał miejsce w Żeraniu Małym, niedaleko Ostrołęki / MK/niezalezna.pl

  

Nie da się odczytać zapisu z kamery w audi, które zderzyło się z autobusem pod Ostrołęką. W wypadku zginęli naczelnik wydziału w Komendzie Głównej Policji i jego żona. Śledczy liczyli na to, że zapis z urządzenia pomoże w ustaleniu przyczyny wypadku.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz powiedziała, że nie ma możliwości technicznych, żeby odtworzyć nagranie z kamery, która była w audi. Śledczy mieli nadzieję, że nagranie z tego auta pozwoli im ustalić, dlaczego kierowca audi zjechał na przeciwny pas ruchu, po czym zderzył się z autobusem.

Odtworzono natomiast zapis wideorejestratora z autobusu.

"Widać na nim jedynie audi jadące prosto na autobus i nic innego, co mogłoby wnieść coś nowego do sprawy"

– zaznaczyła rzeczniczka. Dodała, że w celu ustalenia przyczyn wypadku i odpowiedzialności za jego spowodowanie zostaną powołani biegli z zakresu ruchu drogowego.

Do wypadku doszło pod koniec października w okolicy Ostrołęki. Z nieustalonych przyczyn kierujący audi 43-letni mężczyzna na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas drogi i zderzył się czołowo z jadącym z przeciwnej strony autobusem. Kierowca zginął na miejscu. Towarzysząca mu 36-letnia kobieta została przetransportowana śmigłowcem LPR do szpitala w Warszawie, gdzie zmarła w trakcie operacji. Dwójce jadących z nimi dzieci w wieku 2 i 9 lat nic się nie stało.

Kierowca, który zginął na miejscu, był pracownikiem Komendy Głównej Policji.

Autobusem jechało 23 pasażerów i dwóch kierowców. Za danych policji wynikało, że od razu po wypadku do okolicznych szpitali przewieziono 15 osób z autobusu. Po udzieleniu pomocy medycznej i badaniach były sukcesywnie wypisywane do domu. Jak podała prokuratura, cztery osoby odniosły poważniejsze obrażenia, siedem – lżejsze, a 12 osobom nic się nie stało.

Dziś w Antoninowie odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar wypadku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Media nie odpuszczają Macronowi. Nazywają go "prowokatorem", który chciał się "pokazać"

Emmanuel Macron, / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Nie milkną echa wypowiedzi prezydenta Francji na temat NATO. Hiszpańskie media oceniają działania i wypowiedzi Emmanuela Macrona jako próbę “pokazania się”, służącą przejęciu pierwszoplanowej roli w Unii Europejskiej. Pada również mocne określenie - "prowokator".

Wydawana w Katalonii “La Vanguardia” nie szczędzi Macronowi słów krytyki, określając go mianem “dużego prowokatora”. Hiszpańska gazeta przypomina, że jedna z jego ostatnich wypowiedzi o rzekomej “śmierci mózgowej” NATO spotkała się z falą krytyki.

“Jako prowokacja słowa Macrona okazały się sukcesem, ale ostatecznie kupiło je niewielu, a niebawem nadeszła ciężka krytyka”

- wskazała “La Vanguardia”, przypominając ripostę na słowa Macrona ze strony szefa niemieckiego MSZ Heiko Maasa, że “bez USA ani Niemcy, ani państwa Europy nie są w stanie same skutecznie się obronić”.

[polecam:https://niezalezna.pl/296538-powiernik-retoryki-kremla-kontrowersyjna-wypowiedz-emmanuela-macrona-o-nato]

Inną, odnotowaną przez dziennik decyzją Macrona było październikowe zablokowanie przez prezydenta Francji początku negocjacji Unii Europejskiej z Albanią oraz Macedonią Północną.

Także dziennik “El Pais” wskazuje na ostatnie wypowiedzi Macrona, wskazując, że prezydent Francji ma duże ambicje polityczne. Gazeta zaznacza, że próbuje on oddziaływać nie tylko w bliskim sąsiedztwie Francji, ale także rozciągać swe wpływy “aż po Warszawę”.

Obie hiszpańskie gazety przypominają, że w ostatnim czasie Macron bezskutecznie próbował przekonywać liderów europejskich do pojednania się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, pomimo agresji tego kraju na Ukrainę.

Hiszpańskie media przypisują prezydentowi Francji chęć przejęcia roli głównego decydenta wraz z zapowiadanym wycofaniem się kanclerz Niemiec Angeli Merkel z polityki.

“El Pais” wskazuje też, iż poza krytyką Macrona innym niekorzystnym dla niego w ostatnich dniach wydarzeniem jest fiasko popieranego przez prezydenta Francji hiszpańskiego, liberalnego ugrupowania Ciudadanos. W wyborach 10 listopada straciło ono 47 mandatów w 350-osobowym Kongresie Deputowanych, niższej izbie hiszpańskiego parlamentu.

Po hiszpańskich wyborach parlamentarnych z 28 kwietnia br. przedstawiciele administracji Macrona sugerowali ówczesnemu liderowi Ciudadanos Albertowi Riverze, aby wszedł w koalicję z socjalistami premiera Pedra Sancheza. Rivera nie zgodził się, a przedstawiciele kilku partii politycznych zaprotestowali przeciwko próbom ingerowania Paryża w politykę wewnętrzną Hiszpanii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl