Wałęsa o Kosiniaku-Kamyszu: „Podałem mu rękę, a on mnie ugryzł. Jest bardzo niebezpieczny”

Lech Wałęsa / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Lech Wałęsa w wywiadzie dla Interii zdradził dwa nazwiska, jakie widziałby w kontekście kandydatur na prezydenta w 2020 roku. Co ciekawe, nie jest już fanem Władysława Kosiniaka-Kamysza. "Podałem rękę, a on mnie ugryzł" - powiedział, nazywając lidera PSL... niebezpiecznym.

Donald Tusk podjął decyzję, że nie będzie startował w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Lech Wałęsa w wywiadzie dla Interii został zapytany o swoich wymarzonych kandydatów. Stwierdził jednak, że naród "i tak nie posłucha".

"Na pańską prośbę zdradzę, że moje typy to Andrzej Olechowski oraz Waldemar Pawlak"

- nieoczekiwanie typował były prezydent.

Jeszcze niedawno Wałęsa pochlebnie wyrażał się o liderze Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysławie Kosiniaku-Kamyszu. Udzielił mu nawet poparcia przed wyborami parlamentarnymi. Co prawda na krótko, bo później zadeklarował głosowanie na swojego syna - kandydata Koalicji Obywatelskiej - ale jednak...

Dziś o Kosiniaku-Kamyszu ma inne zdanie. Mówi, że "jest bardzo niebezpieczny".

"Podałem Kosiniakowi-Kamyszowi rękę, a on mnie ugryzł. Stracił więc moje zaufanie. To mądry człowiek, ale bez żadnego doświadczenia. Dlatego jest bardzo niebezpieczny. Na pewno na prezydenta się obecnie nie nadaje"

- podkreślił Wałęsa.

Ale to nie koniec popisów byłego prezydenta. Uznaje on bowiem, że obecna opcja rządząca, czyli Zjednoczona Prawica, upodabnia się do... komunizmu.

"Z Kaczyńskim na czele jest jeszcze gorzej. Do upadku już blisko, bo narobili tyle przestępstw i głupot, że prędzej czy później ktoś pęknie"

- wypalił.

Sam o sobie, tym razem, mówił niewiele. Poza tym, że "jest spakowany i gotowy do odejścia", bo "pozamykał sprawy życiowe, tam gdzie to się dało".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: interia.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Połamane tabernakulum, kradzież hostii, odwrócony krzyż. Bandyci zdemolowali kościół we Francji!

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Kościół w niewielkiej miejscowości Tonnay-Charente w departamencie Charente-Maritime w zachodniej Francji został zbezczeszczony – poinformował biskup La Rochelle i Saintes. Połamano tabernakulum, a hostię i monstrancję - skradziono. To dopiero początek zniszczeń, jakich dokonano. Wygląda na to, że zniszczeń w świątyni dokonano celowo.

"Tabernakulum zostało połamane, a hostia oraz monstrancja zostały skradzione"

- poinformował biskup La Rochelle i Saintes, Georges Colomb.

"Posągi zostały rozbite, krzyż Chrystusa został obalony i odwrócony, figura św. Józefa niosącego Dzieciątko Jezus została ścięta. Jest to obrazą dla katolików"

- podkreśla Colomb.

"Kościół w Tonnay-Charente został zbezczeszczony celowo. Nie chodzi o zwykłe włamanie czy kradzież"

– informują lokalni przedstawiciele kościoła katolickiego.

"Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 18.00, na kilka minut przed przybyciem wiernych do kościoła"

- powiedział agencji AFP burmistrz miasta Eric Authiat. Lokalne władze dziś złożyły prośbę do konserwatora zabytków o renowację kościoła.

Kościół do czasu zakończenia śledztwa został zamknięty, a zaplanowane msze i pogrzeby przeniesione do kościołów sąsiedniego miasta Lussant. Dochodzenie w sprawie zbezczeszczania kościoła w Charente-Maritime prowadzi policja w miejscowości Rochefort.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl