W ECS wystawa o Stanisławie Pyjasie. Patronat medialny objęła... "Gazeta Wyborcza"

Fragment tablicy ufundowanej przez młodzież Krakowa w 1994 r. / By Cezary p - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4671812

  

Za tydzień w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbędzie się wernisaż wystawy poświęconej studentowi z Krakowa, Stanisławowi Pyjasowi, zamordowanemu przez bezpiekę w maju 1977 r. Patronat medialny nad wydarzeniem objęły redakcje "Gazety Wyborczej". Przez lata z tytułem związany był Lesław Maleszka, kolega ze studiów Pyjasa, a zarazem tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa, uchodzący za jednego z najlepiej opłacanych agentów bezpieki w Polsce. Sam Maleszka nie wykluczył, że jego donosy mogły mieć wpływ na śmierć Stanisława Pyjasa.

Stanisław Pyjas, student polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, zaangażowany w działalność KOR oraz protesty przeciwko represjom władz komunistycznych wobec robotników Radomia i Ursusa, został 7 maja 1977 r. znaleziony martwy na jednej z klatek schodowych na ul. Szewskiej w Krakowie .Według oficjalnej wersji, przyczyną śmierci studenta był upadek ze schodów, jednak wielu działaczy opozycji już wtedy nie miało wątpliwości, że za śmiercią Pyjasa stoi bezpieka. W 2002 r. sąd skazał dwóch oficerów MO i MSW w związku z kierowaniem na fałszywe tory śledztwa w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa. 

Do "zagięcia parolu" na studenta polonistyki mogły przyczynić się donosy jego kolegi ze studiów, Lesława Maleszki, który przez lata współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa, m.in. jako TW "Ketman".

- "Czy moje donosy przyczyniły się do tego, że Staszka inwigilowano? Z całą pewnością. Czy istnieje związek pomiędzy moimi donosami, a jego śmiercią? Bardzo daleki myślę... ale jakoś tam biorę to pod uwagę"

- mówił sam Maleszka w filmie dokumentalnym "Trzech kumpli".

Bronisław Wildstein, działacz opozycji, nie wyklucza, że Pyjas mógł domyślać się działalności Maleszki.

15 listopada w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbędzie się wernisaż wystawy Doroty Nieznalskiej "Sprawa Stanisława Pyjasa", która opowiada o tajemniczej śmierci studenta polonistyki i jej następstwach.

Patronat medialny nad wystawą objęły redakcje "Gazety Wyborczej". 

Z tym tytułem przez lata związany był właśnie Lesław Maleszka. W 1989 r. był współzałożycielem krakowskiego oddziału "GW", a przez kolejnych kilkanaście lat od 1994 r. współpracował z "Wyborczą". Film "Trzech kumpli" w reż. Anny Ferens i Ewy Stankiewicz wskazuje, że Maleszka mógł mieć realny wpływ na linię redakcyjną tytułu z Czerskiej. Jarosław Kurski, wicenaczelny redakcji, zaprzeczył, by tak było. Maleszka zakończył współpracę z "Gazetą Wyborczą" na krótko przed emisją "Trzech kumpli". 

Jak podał portal tvp.info, w sierpniu 2019 r. Maleszka znalazł się na fotografii dołączonej do profrekwencyjnego "apelu współpracowników Tadeusza Mazowieckiego" opublikowanego na stronach "Gazety Wyborczej".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon dementuje fake newsa ws. Korei Płd.

/ By David B. Gleason from Chicago, IL - The Pentagon, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4891272

  

Pentagon zaprzeczył doniesieniom, jakoby Stany Zjednoczone rozważały znaczne zmniejszenie obecności swoich wojsk w Korei Południowej, jeżeli Seul nie zacznie płacić znacznie więcej za utrzymanie tych wojsk na jej terytorium.

"Absolutnie nie ma prawdy w artykule (południowokoreańskiej gazety) >>Dzoson Ilbo<<, że ministerstwo obrony rozważa usunięcie wojsk z Półwyspu Koreańskiego"

- oświadczył rzecznik Pentagonu Jonathan Hoffman.

Wcześniej minister obrony USA Mark Esper powiedział, że nic mu wiadomo o rzekomym rozważanym wycofaniu części wojsk amerykańskich z Korei Południowej.

"Minister Esper był w ostatnim tygodniu w Korei Południowej i wielokrotnie zapewniał o naszym mocnym zobowiązaniu wobec Korei Południowej i jej mieszkańców. Medialne doniesienia jak te (w >>Dzoson Ilbo<<) pokazują, jak niebezpieczne i nieodpowiedzialne jest publikowanie informacji opartych na jednym anonimowym źródle. Żądamy od >>Dzoson Ilbo<< natychmiastowego wycofania artykułu"

- dodał.

Południowokoreański dziennik, powołując się na źródło w kręgach dyplomatycznych, napisał, że USA rozważają wycofanie od 3 do 4 tys. żołnierzy. Obecnie w Korei Południowej rozmieszczonych jest 28,5 tys. amerykańskich żołnierzy.

We wtorek Waszyngton i Seul rozmawiały o podziale kosztów obrony. Amerykanie zdecydowali się na przedwczesne zakończenie dwudniowych rozmów, ponieważ Koreańczycy „nie reagowali na nasze prośby o uczciwy i sprawiedliwy podział kosztów” - powiedział główny negocjator USA James DeHart. Zapewnił, że Waszyngton oczekuje wznowienia rokowań, gdy „strona koreańska będzie gotowa pracować na bazie partnerstwa i wzajemnego zaufania”.

Południowokoreańskie MSZ przekazało wówczas, że USA chcą „drastycznego zwiększenia” udziału Korei Płd. w pokrywaniu kosztów obrony. Seul zabiega tymczasem, aby ten wzrost był „możliwy do zaakceptowania dla obu stron” i zgodny z ustaleniami obu krajów z ostatnich 28 lat – napisano w komunikacie resortu.

Południowokoreańscy posłowie informowali, że urzędnicy z USA żądają zwiększenia wkładu Seulu do 5 mld dolarów rocznie, co oznaczałoby ponad pięciokrotny wzrost w porównaniu z 1,04 bln wonów (896 mln USD), jakie rząd Korei Płd. zgodził się zapłacić w roku bieżącym. Przedstawiciele władz USA nie potwierdzili tej sumy, ale prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oceniał, że obecność wojskowa jego kraju w Korei Płd. i wokół niej to „ochrona warta 5 mld USD”.

Obecne porozumienie w sprawie podziału kosztów utrzymania około 28,5 tys. amerykańskich żołnierzy w Korei Płd. wygasa z końcem tego roku. Amerykańskie wojska stacjonują w Korei Płd. z powodu zagrożenia ze strony komunistycznej Korei Płn. Oba państwa koreańskie wciąż są formalnie w stanie wojny. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl