Nie żyje od 64 lat, mimo to... zagra w filmie. W Hollywood wskrzeszają Jamesa Deana

/ YouTube

  

Tego jeszcze nie było. Producenci filmu „Finding Jack” otrzymali od rodziny prawa do wykorzystania wizerunku Jamesa Deana i... zamiast nieżyjącego aktora zagra jego komputerowa wersja. Awatar Deana wcieli się w drugoplanową postać o imieniu Rogan.

Komputerowa kreacja aktora pojawi się w filmie „Finding Jack”, którego akcja rozgrywa się podczas wojny wietnamskiej. To adaptacja powieści Garetha Crockera pod tym samym tytułem z 2015 r. 

Awatar Deana wcieli się w drugoplanową postać o imieniu Rogan. Produkcja filmu rozpocznie się 17 listopada. Jego premiera planowana jest na przyszłoroczny Dzień Weterana, czyli 11 listopada 2020 r.

Jak podaje TVP Info, eksperyment z wizerunkiem nieżyjącego aktora wywołał w Hollywood falę oburzenia.

„Może zlecimy komputerowi, by namalował nam nowy obraz Picassa albo skomponował kilka piosenek Lennona”

– skomentował na Twitterze aktor Chris Evans. „Ta sytuacja to bardzo niebezpieczny precedens” – zauważyła córka Robina Williamsa, Zelda.

Producenci filmu otrzymali od rodziny prawa do wykorzystania wizerunku Deana. Współreżyser „Finding Jack” Anton Ernst stwierdził w komunikacie prasowym:

„Czujemy się bardzo zaszczyceni, że jego rodzina nas wspiera i podejmiemy wszelkie środki ostrożności, by zapewnić, że jego spuścizna – jako jednej z największych gwiazd filmowych w historii – pozostanie nienaruszona”.

Dodał też, że rodzina Deana postrzega ten projekt jako jego czwarty film, którego nigdy nie nakręcił.

Dean wystąpił tylko w trzech filmach: „Buntowniku bez powodu”, „Na wschód od Edenu” i „Olbrzymie”. To jednak wystarczyło, by stał się ikoną Hollywood.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, tvp.info


Wczytuję komentarze...

Kornik zagraża milionowi hektarów lasów

/ Jiří Berkovec [Public domain]

  

Dyrektor Lasów Państwowych Andrzej Konieczny powołał specjalny zespół, który ma zaplanować działania leśników w reakcji na gradację kornika w całej Polsce - pisze dzisiejsza "Gazeta Polska Codziennie".

"GPC" podaje, że kornik drukarz i kornik ostrozębny są problemem w całej Europie - susza i erozja gleb sprawiają, że owady te mają idealne warunki, atakując osłabione świerki.

O tym, że problem jest poważny, mówi również w tygodniku "Gazeta Polska" dyrektor Lasów Państwowych dr Andrzej Konieczny.

Jak twierdzi, zjawisko jest bardzo dynamiczne i powoduje nagłe zasychanie drzew. "Drzewa, stojąc, zasychają, tak jakby nagle coś wyssało z nich wodę. Objawy są dynamiczne, nie jest to zwykłe schnięcie polegające na tym, że najpierw uschnie jedna gałąź, a później kolejna. Drzewa zaatakowane szybko obumierają. Obecnie szacuje się, że zjawisko może objąć obszar nawet 1 mln ha w Polsce" – mówi w tygodniku dr Andrzej Konieczny. Jak informuje, do końca roku gotowy ma być plan kryzysowy Lasów Państwowych.

Gazeta zwraca uwagę, że to o tyle istotne, że obszar klęskowy jest ok. 12,5 razy większy niż największy w historii huragan, który w 2017 r. zniszczył 80 tys. ha lasów. "Do końca roku mamy poznać prognozy i sposoby rozwiązania problemu. Już dzisiaj wiadomo, że koszty będą ogromne" - wskazuje "GPC".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl