Zmiany w gdyńskim festiwalu: wróci funkcja dyrektora artystycznego?

Zmiany na festiwalu w Gdyni / fot. mat.pras.

  

Propozycja przywrócenia funkcji dyrektora artystycznego znalazła się w roboczym projekcie nowego regulaminu Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, opracowanym przez Komitet Organizacyjny FPFF w październiku - poinformowała w środę PAP Magdalena Jacoń, rzeczniczka prasowa FPFF.

Rzeczniczka prasowa Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Magdalena Jacoń poinformowała, że propozycja przywrócenia funkcji dyrektora artystycznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych jest uwzględniona w roboczym projekcie nowego regulaminu imprezy, który został opracowany przez Komitet Organizacyjny FPFF w październiku. Dodała, że projekt ten "był punktem wyjścia do rozmów przedstawicieli środowisk filmowych na spotkaniu zorganizowanym 5 listopada przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich". Potwierdziła, że obecnie trwają "wewnętrzne konsultacje środowiskowe". Wspomniała, że w środę napisało o nich Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Poinformowała, że Komitet Organizacyjny FPFF, "który pracuje nad zmianami w Regulaminie Festiwalu, odniesie się do wszystkich wniosków w drugiej połowie listopada".

Rzeczniczka powiedziała, że główne tematy dyskusji wokół projektu nowego regulaminu, to przywrócenie istniejącej wcześniej funkcji dyrektora artystycznego festiwalu oraz zasady selekcji filmów do Konkursu Głównego. Oceniła, że "wszystkim zależy, by zasady te były przejrzyste, jednoznaczne i pozwalały na to, by konkurs ten był faktycznym przeglądem najważniejszych dokonań kinematografii z całego roku".

Jacoń przypomniała, że to samo zapowiadał Dyrektor Festiwalu, Leszek Kopeć:

W tym roku w Gdyni obok rozmów o prezentowanych filmach równie intensywnie dyskutowaliśmy o tym, jaka powinna być optymalna formuła organizacyjna samego Festiwalu. Rozmowy toczyły się szeroko, zarówno w kuluarach, jak i podczas oficjalnych spotkań wpisanych w program imprezy. Towarzyszyło im, i nadal towarzyszy, silne zainteresowanie mediów i opinii publicznej. Zmiany są potrzebne i ten pogląd łączy chyba wszystkich, którzy dotąd zabrali głos w sprawie przyszłości festiwalu. Rzecz w tym, jak te zmiany przeprowadzić, by faktycznie gwarantowały one przejrzysty podział kompetencji i odpowiedzialności oraz niezawisłość artystycznych wyborów, selekcyjnych i jurorskich

– mówił cytowany przez rzeczniczkę Kopeć.

Jacoń poinformowała, że ustalona już i oficjalnie podana została w środę data 45. edycji Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, który odbędzie się w Gdyni w dniach 14-19 września 2020 roku. Dodała, że zwykle taki komunikat jest ogłaszany o tej porze roku, ponieważ widzowie festiwalu, jak i różne instytucje - w tym partnerzy FPFF - planują kalendarz całorocznych wydarzeń i uwzględniają w nim gdyński festiwal.

Jacoń podkreśliła, że Biuro Organizacyjne Festiwalu w Gdyni podsumowuje tegoroczną edycję - finalizowane są różnego rodzaju formalności, rozliczenia itp., a jednocześnie - zgodnie z corocznym harmonogramem - planuje edycję kolejną. Poinformowała, że pierwsze działania to zwykle m.in. rezerwacja sal, w których będą się odbywać festiwalowe pokazy, rozmowy z partnerami, przygotowanie oferty sponsoringowej i tak dalej.

To wszystko już się dzieje w Gdyni, gdzie szykujemy się do kolejnego festiwalu

 - dodała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wałęsa poleciał i odleciał! Były prezydent w USA narzeka na Polskę oraz wręcza kuriozalny list

Lech Wałęsa w Izbie Reprezentantów USA / https://www.youtube.com/channel/UCXCjgHrMgPEqDvCmPc9BbJA

  

"Dzisiaj w naszym kraju łamie się Konstytucję, uchwala się prawa, które podporządkowują rządzącym niezależne instytucje, ogranicza się i atakuje swobodną wymianę myśli" - skarżył się w amerykańskiej Izbie Reprezentantów Lech Wałęsa. Były prezydent ostrzegał przed rządami "populistów" w Polsce oraz wręczył kongresmenom list... w swoim stylu, czyli pełen literówek oraz z niewykasowanymi podpowiedziami fonetycznymi przy wyrazach w języku angielskim.

Były lider "Solidarności" przebywa z kilkudniową wizytą w Waszyngtonie w celu uczczenia 30. rocznicy rozpoczęcia transformacji ustrojowej w Polsce. W programie wizyty, podczas której towarzyszy mu Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, są spotkania z amerykańskimi politykami i organizacjami społecznymi, wystąpienia oraz spotkania z mediami. Dzisiaj spotkał się z kongresmenami w Izbie Reprezentantów.

Prowadzący posiedzenie kongresmen William R. Keating podkreślał, iż demokracja wymaga poświęceń, a Europa jest teraz zupełnie innym kontynentem niż w 1989 roku. O Wałęsie powiedział, że "przywrócił Polsce jej prawowite miejsce wśród demokratycznych państw". Były przywódca Solidarności przekazał amerykańskim kongresmenom list; jego treść opublikował na Facebooku.

To było nasze wspólne zwycięstwo – zwycięstwo dobra na złem, ludzi wolnych nad dyktaturą, zwycięskiej demokracji nad totalitaryzmem. Cały proces zapoczątkowała polska „Solidarność”, ale gdyby nie wsparcie, jakiego udzielił nam wolny świat, a zwłaszcza nasz niezawodny potężny przyjaciel, Stany Zjednoczone, nasza droga do wolności byłaby z pewnością dłuższa i być może wszystko potoczyłoby się inaczej

- przyznaje Wałęsa.

Następnie były prezydent podsumował 30 lat rozwoju Polski, jako państwa demokratycznego, "symbolu sukcesu gospodarczego". "Pamiętam, że w tamtym okresie powtarzałem Amerykanom, że potrzebujemy ich generałów – General Motors i General Electric" - zażartował. Potem zaś skupił się na zagrożeniach, jakie jego zdaniem niesie dzisiejszy świat. 

Po udanej rewolucji w naszym kraju i ponad dwadziestu (pisownia oryginalna - przyp. red) latach pozytywnych przemian politycznych I prawnych, w Polsce pojawiły się zagrożenia, których najzwyczajnie (pisownia oryginalna - przyp. red.) nie przewidzieliśmy. Dzisiaj w naszym kraju łamie się Konstytucję, uchwala się prawa, które podporządkowują rządzącym niezależne instytucje, ogranicza się i atakuje swobodną wymianę myśli

- narzeka Lech Wałęsa.

Okazało się, że Wałęsa, który "tymi rękami obalił komunizm", wstawił się za sędziami i prokuratorami z minionej epoki. Zaznaczył, że są odsuwani przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Można by się zapytać, dlaczego populistyczna partia, która dzisiaj rządzi w Polsce, tak postępuje? No cóż – twierdzą, że budują prawdziwą demokrację, eliminując postkomunistyczne złogi w wymieninonych (!) instytucjach. Jednak nawet bez głębszej analizy, kiedy przyjrzymy się tym sędziom i prokuratorom, którzy padają ofiarą szykan, widzimy, że wielu z nich nie mogło mieć nic wspólnego z komunizmem. Jedyne, co ich łączy to to, że nie chcieli się włączyć do gry, narzucanej im przez ich politycznych szefów. A największy paradoks to to, że obecna władza sama wykorzystuje kilku byłych komunistów o ile mogą być przydatni w ich politycznych rozgrywkach. Nie są więc konsekwetni (!), za to wykorzystują ten element instrumentalnie. Mogę się tylko domyślać, co nimi tak naprawdę kieruje, oprócz doraźnych zysków. Przypuszczam, że przydzielanie lukratywnych posad znajomym, niekontrolowane przez niewygodne dla rządzących instystucje (!) kontrolne, swobodnie mieści się w ich sposobie myślenia

- stawia diagnozę były prezydent.

Wałęsa wymienił kilka przykładów rzekomego naruszenia prawa, opowiadając o przypadkach zmagań o Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa oraz Sąd Najwyższy. 

Jeśli nie będziemy uznawać wartości, a także nie będziemy mieli faktycznego poczucia, czym jest demokracja, populiści, którzy dzięki niej są w stanie zyskać wladzę (!), mogą zniszczyć fundamenty demokracji w państwie. Zmiany w systemie prawnym Polski zostały już skrytykowane przez kilka instytucji europejskich, chociażby przez Komisję Europejską czy Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Raport Heritage Foundation [Heritydż Faundaszion], którego siedziba mieści się niedalego (!) stąd, wraz z Wall Street Journal [Wal Strit Dżernal] ostrzegał, że dzisiejsi rządzący w Polsce skupiając w swoim ręku zbyt wielką władzę mogą wystawić na szwank zarówno swobodę działalności gospodarczej, prawo własności, czy inwestycje

- grzmiał Wałęsa, z emocji nie usuwając fonetycznych podpowiedzi, które przygotował sobie na okoliczność przemowy.

Doświadczyliśmy w przeszłości znacznie większych trudności, a jednak zawsze udawało nam się przetrwać i wyzwolić siebie i innych spod władzy tyranów. Może to jest taka nasz misja w historii? Przezwyciężymy więc i obecne problemy, a te tylko nas umocnią, tak jak się zawsze działo dotychczas. Przecież słowa takie jak wolność, niepodległości, demokracja, praworządności, bezpieczeństwo i solidarność mają tak wielkie znaczenie, zarówno w języku polskim jak i angielskim. Niech Bóg błogosławi Ameryce i Polsce! Dziękuję

- kończy Lech Wałęsa.

 

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Facebook

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl