Trzy drużyny z awansem do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Real Madryt rozgromił Galatasaray

/ juventus.com

  

Robert Lewandowski zdobył bramkę dla Bayernu w wygranym 2:0 meczu z Olympiakosem Pireus i ogłosił światu, że wkrótce przyjdzie na świat jego drugie dziecko. Piłkarze z Monachium awansowali do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Oprócz Bawarczyków, awans do 1/8 finału wywalczyły w środę Juventus Turyn Wojciecha Szczęsnego oraz Paris Saint-Germain. Real Madryt przybliżył się do awansu gromiąc 6:0 tureckie Galatasaray.

W Monachium gospodarze nie rozegrali porywającego meczu, ale cel osiągnęli. Obronę drużyny z Grecji przełamał w 69. minucie Lewandowski po akcji, w której pokazał wielki kunszt techniczny. Z boku boiska mocno dośrodkował Kingsley Coman, a Polak delikatnie trącił piłkę zewnętrzną częścią stopy i posłał ją w krótki róg, nie dając szans portugalskiemu bramkarzowi Jose Sa.

Bayern wygrał wszystkie cztery mecze i niezależnie od rezultatów w dwóch ostatnich kolejkach zajmie co najmniej drugie miejsce w grupie B. W meczu grupowych rywali Tottenham Hotspur wygrał w Belgradzie z Crveną Zvezdą 4:0, m.in. po dwóch bramkach Koreańczyka Heung-Min Sona.

Powody do radości miał również Wojciech Szczęsny. W Moskwie Juventus Turyn wygrał 2:1 z Lokomotiwem Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa, a zwycięskiego gola strzelił w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Brazylijczyk Douglas Costa. Trzej Polacy rozegrali całe spotkanie. Szansy awansu z tej samej grupy D nie wykorzystało Atletico Madryt, przegrywając na wyjeździe z Bayerem Leverkusen 1:2.

Juventus Turyn jest już w 1/8 finału Ligi Mistrzów

W grupie A Paris Saint-Germain przypieczętował awans skromnym zwycięstwem w Parku Książąt nad Club Brugge 1:0. Wszystko wskazuje na to, że drugą drużyną z tej grupy w 1/8 finału będzie Real Madryt. "Królewscy" rozbili u siebie Galatasaray 6:0, a oprócz Benzemy zaimponował 18-letni Brazylijczyk Rodrygo, popisując się hat-trickiem.

Hat trick Rodrygo i dwie bramki Benzemy przyczyniły się do pogromu Galatasaray

W grupie C Manchester City mógł zagwarantować sobie miejsce w fazie pucharowej, ale zremisował w Bergamo z Atalantą 1:1. Anglicy stracili w tym meczu dwóch bramkarzy (kontuzja Edersona, czerwona kartka Claudio Bravo) i na ostatnie 10 minut między słupkami stanął... obrońca Kyle Walker. Goście nie stracili w tym czasie bramki i są o krok od awansu.

Remisem zakończyło się także dramatyczne spotkanie Dinama Zagrzeb z Szachtarem Donieck. Obie drużyny kończyły je w dziesiątkę. Do 93. minuty gospodarze prowadzili 3:1, ale nie utrzymali korzystnego wyniku, tracąc w dodatkowym czasie gry dwie bramki. Od 91. minuty w zespole z Zagrzebia grał Damian Kądzior.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Grupiński chwali Schetynę

Zdjęcie ilustracyjne / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=33562116

  

To nie była zła kadencja, Grzegorz Schetyna nie tylko odbudował nasze poparcie, ale także zbudował trzy koalicje – powiedział w Poznaniu szef wielkopolskiej PO i b. przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Rafał Grupiński.

W sobotę w całej Polsce odbywają się wybory przewodniczącego PO. Głosowanie ma charakter powszechny - prawo udziału w nim ma ok. 9,4 tys. działaczy PO. Kandydatów na nowego szefa jest czterech: szef klubu KO Borys Budka, wiceszef PO Tomasz Siemoniak, poseł Bartłomiej Sienkiewicz i senator Bogdan Zdrojewski. Obecny lider PO Grzegorz Schetyna 3 stycznia ogłosił, że nie będzie ubiegał się o reelekcję.

Przewodniczący wielkopolskiego regionu PO Rafał Grupiński zapytany przez dziennikarzy o podsumowanie rządów Grzegorza Schetyny w partii podkreślił, że bilans jego osiągnięć nie jest zły, choć "niesatysfakcjonujący do końca" ze względu na zdobytą przez PiS większość w Sejmie.

"To nie była zła kadencja, naprawdę. Pamiętając o punkcie wyjścia cztery lata temu, kiedy rzeczywiście po przegranych wyborach parlamentarnych mieliśmy taki +dołek+ wyborczy, Grzegorz Schetyna nie tylko odbudował nasze poparcie na poziomie 25-27 proc. w tej chwili, ale także zbudował trzy koalicje"

– powiedział Grupiński.

Szef wielkopolskiej PO, wymieniając Koalicję Obywatelską utworzoną w wyborach samorządowych, Koalicję Europejską i Koalicję Obywatelską stworzoną przed wyborami parlamentarnymi, podkreślił wynik osiągnięty przez opozycję w wyborach do Senatu. "Schetyna zbudował koalicję do Senatu, która zakończyła się zwycięstwem" – stwierdził.

Grupiński nie chciał zdradzić, na kogo oddał swój głos w wyborach partyjnych. "Bez wątpienia jest dwóch faworytów – Tomasz Siemoniak i Borys Budka" – powiedział.

Poproszony o ocenę Borysa Budki jako przewodniczącego klubu KO przyznał, że miał on "trudny początek".

"Niestety rzadko odbywają się teraz posiedzenia Sejmu. Następne posiedzenie będziemy mieli dopiero za miesiąc. W istocie widać wyraźnie, że PiS nie chce Sejmu pracującego, co najwyżej forsującego tego typu katastrofalne ustawy dla porządku prawnego, jak chociażby +ustawa kagańcowa+, więc w tym przypadku ta praca klubu musi być formowana między posiedzeniami Sejmu. Musimy być aktywni cały czas"

– zaznaczył.

"Cóż, mieliśmy dwie wpadki, tak to można nazwać. Ale miały je też inne kluby. Trzeba też pamiętać, że matematyka w tym przypadku jest bezwzględna i kwestia pomyłki w głosowaniu skutkuje wygraną na pół godziny, średnio, można powiedzieć. Bo PiS się formuje, ściąga ministrów i wygrywa głosowanie w następnym ruchu na szachownicy"

– przyznał polityk.

Dodał, że głównym celem PO powinno być obecnie zwycięstwo Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w wyborach prezydenckich. "A potem (trzeba - PAP) doprowadzić do rozpadu obozu PiS-u, co - myślę - przyświeca dzisiaj już wielu Polkom i Polakom. Dlatego, że kiedy słyszę, jak Putin zaczyna swoimi atakami wzmacniać taki obronny nacjonalizm w Polsce, to zaczynam się naprawdę niepokoić o Rzeczpospolitą i o to, co Kaczyński z nią robi" – powiedział Grupiński.

Głosowanie (w godz. 10-18) odbywa się za pośrednictwem kart wyborczych w 190 partyjnych komisjach wyborczych.

Nieoficjalne wyniki wyborów szefa PO mają być znane już w sobotę wieczorem. Jeśli w głosowaniu żaden z kandydatów nie otrzyma ponad 50 procent głosów, 8 lutego będzie druga tura, z udziałem dwóch kandydatów, którzy otrzymali najwyższe poparcie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts