Łukasz Schreiber pytany o zniesienie wiz do USA podkreślił, że "na pewno jest to sukces i sprawa prestiżowa, to sprawa godnościowa".

"Wielu odetchnie, wielu będzie zawiedzionych" - w ten sposób decyzję Donalda Tuska o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich skomentował Bogdan Zdrojewski. Łukasz Schreiber pytany, do którego grona się zalicza, odpowiedział:

Jest mi to absolutnie obojętne, bo ani na niego, ani na żadnego z jego pomagierów nie będę głosował. Bo kto jest jeszcze brany pod uwagę? Władysław Kosiniak-Kamysz, który przeprowadzał dwie fatalne, szkodliwe dla Polaków reformy, czyli podniesienie wieku emerytalnego i zrabowanie pieniędzy z OFE. (...) Myślę, że Tusk uznał, że nie miałby specjalnie szans. (...) Oczywiście jest jeszcze jedno pytanie - czy Tusk nie rozpoczął takiej gry - choć to mało prawdopodobne - że teraz wszyscy będą go prosić, żeby wrócił i on może np. w styczniu ogłosi, że wobec tego jest jednak kandydatem. Myślę, że jednak on uznał, że tam jest wygodniej.

Minister w kontekście wyborów prezydenckich podkreślił, że "przed nami ogrom pracy, musimy nie tylko dobrze rządzić, by wzmocnić kandydaturę prezydenta Andrzeja Dudy, ale musimy też pokazać różnicę klas, która jest między każdym politykiem opozycji a Andrzejem Dudą".

Sekretarz stanu w KPRM zapytany o to, jakim szefem jest premier Mateusz Morawiecki powiedział, że "jest bardzo dobrym szefem".

Muszę przyznać, że współpracuje mi się z nim bardzo dobrze. Pan premier jest osobą, która nie tylko mówi, ale także słucha, rozmawia ze swoimi współpracownikami. Premier myśli o Polsce, nie tylko o przyszłych wyborach, ale o przyszłych pokoleniach. Premier myśli długofalowo. Mówię to autentycznie serio - każdy chciałby mieć takiego szefa, który jest sprawiedliwy w ocenie. Jeśli coś nie wyszło to skrytykuje. Potrafi nas łączyć w jedną drużynę

- dodał.

Poniżej wideo z całą rozmową z ministrem Łukaszem Schreiberem: