Sejm otwarty dla zwiedzających 11 listopada

/ KPRM

  

W Święto Niepodległości, 11 listopada Sejm zorganizuje dzień otwarty dla zwiedzających. Gmach Sejmu będzie otwarty dla wszystkich w godz. 10 – 16. Rezerwacje nie są potrzebne. Osoby, które chcą zwiedzić Sejm muszą jedynie zabrać ze sobą dokument tożsamości.

Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało o dniu otwartym zaplanowanym na 11 listopada. W dzień Narodowego Święta Niepodległości Sejm zaprasza wszystkich chętnych do odwiedzenia swojej siedziby - napisano w komunikacie.

Podkreślono, że dzień otwarty z okazji Święta Niepodległości to już coroczna tradycja, ale w tym roku możliwość zwiedzania Sejmu będzie miała miejsce w przeddzień uroczystego, pierwszego posiedzenia Sejmu nowej, IX kadencji.

CIS informuje także, że specjalnie wyznaczona trasa pozwoli zwiedzającym dokładnie poznać ten jeden z najważniejszych gmachów w Polsce. Będzie można zobaczyć m.in. Hall Główny, Salę Kolumnową, galerię Sali Posiedzeń Sejmu i Korytarz Marszałkowski.

Szczególną atrakcją będzie możliwość zobaczenia wnętrza gabinetu Marszałka Sejmu - miejsca, gdzie na co dzień urzęduje druga osoba w państwie. W kuluarach sejmowych, wszyscy goście będą mogli wysłać okolicznościowe kartki pocztowe z okazji 11 listopada w ramach akcji „Mamy Niepodległą!”.

W Sali Kolumnowej będą się odbywały warsztaty plastyczne o tematyce patriotycznej, podczas których będzie można nauczyć się m.in. wykonywania kokard narodowych. Przygotowanych zostanie też wiele innych atrakcji dla dzieci. Na trasie zwiedzania będzie też stoisko z publikacjami Wydawnictwa Sejmowego.

Gmach Sejmu będzie otwarty dla zwiedzających w godz. 10.00 - 16.00. CIS informuje, że nie ma potrzeby dokonywania wcześniejszej rezerwacji. Osoby pragnące zwiedzić Sejm muszą jedynie zabrać ze sobą dokument tożsamości. Wszyscy wchodzący do budynku Sejmu – ze względów bezpieczeństwa – zostaną poddani kontroli pirotechnicznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Dane z telefonów komórkowych na pomoc w walce z Covid-19

/ geralt

  

Mimo obaw dotyczących ograniczania prywatności rządy zachodnich państw opracowują technologie, by przy pomocy danych z telefonów komórkowych lepiej identyfikować, a następnie izolować zakażonych obywateli - pisze amerykański dziennik "Wall Street Journal".

Dążąc do zmniejszenia ograniczeń dla ruchu obywateli, zachodnie państwa "zwracają się ku bezprecedensowemu nadzorowi, by śledzić osoby zakażone koronawirusem i identyfikować tych, z którymi miały one kontakt" - wskazuje "WSJ".

Władze w Chinach, Singapurze, Izraelu i Korei Południowej "już używają takich danych". "USA i państwa europejskie, które często mocniej chroniły danych obywateli niż te (wymienione) kraje, próbują teraz podobnego podejścia" - informuje nowojorska gazeta.

W tym kontekście wskazuje, że amerykańskie Centrum ds. Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) tworzy portal, który na podstawie danych z geolokalizacji telefonów "będzie pomagał władzom przewidzieć, gdzie może nadejść epidemia" i gdzie skierować ewentualnie środki. Anonimowe dane mają pokazywać, które sklepy, parki i inne miejsca publiczne wciąż przyciągają tłumy.

Aplikację śledzącą chorych z Covid-19 i ludzi, którzy mieli z nimi kontakt, opracowali naukowcy z Massachusetts Institute of Technology (MIT). Badacze - jak pisze "WSJ" - mają być w kontakcie z rządem w kwestii jej użycia.

"Niektóre europejskie państwa idą jeszcze dalej" - ocenia dziennik.

Chodzi tu m.in. o tworzenie programów, które za zgodą ich użytkowników pomagają śledzić władzom osoby, które były narażone na zakażenie i muszą odbywać kwarantannę.

Wprowadzono je już w Czechach oraz na Islandii; podobne rozwiązania rozważane są m.in. przez Wielką Brytanię, Niemcy i Hiszpanię.

Według "WSJ" obecne zbieranie danych przez Europejczyków to "zmiana na kontynencie, gdzie firmy mierzą się z większą liczbą prawnych ograniczeń" niż w innych regionach świata. "Rządy w Europie wzywają też obywateli do dobrowolnego pobierania śledzących ich aplikacji i tworzą call centers, których zadaniem jest pytanie ludzi o zgodę na śledzenie ich miejsc pobytu" - informuje dziennik.

I na koniec przyznaje, że śledzenie miejsca pobytu "ma swoje limity". Jednak według ekspertów może ono służyć "jako tymczasowy środek pozwalający na częściowe wznowienie normalnego życia, zanim szczepionka stanie się dostępna".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Wall Street Journal, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts