Oto pośmiertny utwór George'a Michaela. Piosenka promuje film inspirowany hitem "Last Christmas". WIDEO

Film trafi do polskich kin 29 listopada 2019 / fot. YouTube.com

  

To będzie hit. Pierwszy od 2012 roku premierowy singiel nieodżałowanego George’a Michaela - „This Is How (We Want You To Get High)” - trafił do wszystkich serwisów cyfrowych. Autorem tekstu „This Is How (We Want You To Get High)” jest sam artysta, który jak zwykle zamieścił w nim cenne społeczne obserwacje oraz dużą dawkę gorzkiego humoru.

Utwór promuje film „Last Christmas”, którego współscenarzystką jest Emma Thompson (z błogosławieństwem George’a!). Obraz wyreżyserował Paul Feig („Druhny”, „Mad Men”), a w głównych rolach wystąpili Emilia Clarke („Gra o tron”) i Henry Golding („Crazy Rich Asians”). Film powstał z inspiracji najsłynniejszą świąteczną piosenką z repertuaru George’a Michaela, autora jednych z najlepszych popowych utworów wszech czasów, oraz zespołu Wham!.

35 lat po premierze kultowego „Last Christmas” fani singla otrzymują niesamowitą niespodziankę w postaci piosenki „This Is How (We Want You to Get High)” promującej film zatytułowany jak bożonarodzeniowy klasyk artysty.

„This Is How (We Want You To Get High)” to funkowy, rytmiczny utwór, który świetnie pasuje do finału „Last Christmas” - filmu zainspirowanego muzyką George’a Michaela i zespołu Wham!.

Autorami i producentami singla są George Michael oraz James Jackman, wieloletni współpracownik artysty. Utwór powstał podczas ostatniej sesji nagraniowej wokalisty.

To pierwszy premierowy materiał George’a od siedmiu lat. Piosenka zachwyci nie tylko wieloletnich fanów wokalisty, ale także z pewnością sprawi, że po jego muzykę sięgnie zupełnie nowa publiczność. 

Prace nad „This Is How (We Want You to Get High)” rozpoczęły się na początku 2012 roku. Utwór rozwijał się podczas sesji w Air Studios w Londynie, a końcowe szlify otrzymał pod koniec 2015 roku, podczas ostatnich sesji nagraniowych z udziałem George’a.

Na soundtracku „Last Christmas”, komedii romantycznej zainspirowanej świątecznym hitem, znajdują się trzy utwory zespołu Wham! oraz dwanaście solowych piosenek George’a Michaela. Reżyser Paul Feig opisuje obraz jako „list miłosny do George’a”.

Współautorką scenariusza do filmu jest laureatka Oscara Emma Thompson, która zagrała również w filmie jedną z głównych ról. Thompson odwiedziła George’a w jego domu w północnym Londynie wiosną 2013, by omówić pomysł na scenariusz. Michaelowi bardzo spodobały się pomysły aktorki i udzielił błogosławieństwa projektowi. Piosenkarz na bieżąco czytał kolejne wersje scenariusza, aż do grudnia 2016, kiedy nastąpiła niespodziewana śmierć artysty.

Wiosną 2018, po dyskusjach, które piosenki powinny znaleźć się w filmie, Emma Thompson miała możliwość posłuchania kilku nowych, ukończonych, lecz niewydanych wcześniej utworów George’a Michaela. Od razu zachwyciła się „This Is How (We Want You to Get High)”. Aktorka podkreśliła, że ten kawałek najlepiej oddaje wątki poruszone w scenariuszu.

Film trafi do polskich kin 29 listopada 2019, natomiast premiera soundtracku zaplanowana jest na 8 listopada.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wałęsa poleciał i odleciał! Były prezydent w USA narzeka na Polskę oraz wręcza kuriozalny list

Lech Wałęsa w Izbie Reprezentantów USA / https://www.youtube.com/channel/UCXCjgHrMgPEqDvCmPc9BbJA

  

"Dzisiaj w naszym kraju łamie się Konstytucję, uchwala się prawa, które podporządkowują rządzącym niezależne instytucje, ogranicza się i atakuje swobodną wymianę myśli" - skarżył się w amerykańskiej Izbie Reprezentantów Lech Wałęsa. Były prezydent ostrzegał przed rządami "populistów" w Polsce oraz wręczył kongresmenom list... w swoim stylu, czyli pełen literówek oraz z niewykasowanymi podpowiedziami fonetycznymi przy wyrazach w języku angielskim.

Były lider "Solidarności" przebywa z kilkudniową wizytą w Waszyngtonie w celu uczczenia 30. rocznicy rozpoczęcia transformacji ustrojowej w Polsce. W programie wizyty, podczas której towarzyszy mu Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, są spotkania z amerykańskimi politykami i organizacjami społecznymi, wystąpienia oraz spotkania z mediami. Dzisiaj spotkał się z kongresmenami w Izbie Reprezentantów.

Prowadzący posiedzenie kongresmen William R. Keating podkreślał, iż demokracja wymaga poświęceń, a Europa jest teraz zupełnie innym kontynentem niż w 1989 roku. O Wałęsie powiedział, że "przywrócił Polsce jej prawowite miejsce wśród demokratycznych państw". Były przywódca Solidarności przekazał amerykańskim kongresmenom list; jego treść opublikował na Facebooku.

To było nasze wspólne zwycięstwo – zwycięstwo dobra na złem, ludzi wolnych nad dyktaturą, zwycięskiej demokracji nad totalitaryzmem. Cały proces zapoczątkowała polska „Solidarność”, ale gdyby nie wsparcie, jakiego udzielił nam wolny świat, a zwłaszcza nasz niezawodny potężny przyjaciel, Stany Zjednoczone, nasza droga do wolności byłaby z pewnością dłuższa i być może wszystko potoczyłoby się inaczej

- przyznaje Wałęsa.

Następnie były prezydent podsumował 30 lat rozwoju Polski, jako państwa demokratycznego, "symbolu sukcesu gospodarczego". "Pamiętam, że w tamtym okresie powtarzałem Amerykanom, że potrzebujemy ich generałów – General Motors i General Electric" - zażartował. Potem zaś skupił się na zagrożeniach, jakie jego zdaniem niesie dzisiejszy świat. 

Po udanej rewolucji w naszym kraju i ponad dwadziestu (pisownia oryginalna - przyp. red) latach pozytywnych przemian politycznych I prawnych, w Polsce pojawiły się zagrożenia, których najzwyczajnie (pisownia oryginalna - przyp. red.) nie przewidzieliśmy. Dzisiaj w naszym kraju łamie się Konstytucję, uchwala się prawa, które podporządkowują rządzącym niezależne instytucje, ogranicza się i atakuje swobodną wymianę myśli

- narzeka Lech Wałęsa.

Okazało się, że Wałęsa, który "tymi rękami obalił komunizm", wstawił się za sędziami i prokuratorami z minionej epoki. Zaznaczył, że są odsuwani przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Można by się zapytać, dlaczego populistyczna partia, która dzisiaj rządzi w Polsce, tak postępuje? No cóż – twierdzą, że budują prawdziwą demokrację, eliminując postkomunistyczne złogi w wymieninonych (!) instytucjach. Jednak nawet bez głębszej analizy, kiedy przyjrzymy się tym sędziom i prokuratorom, którzy padają ofiarą szykan, widzimy, że wielu z nich nie mogło mieć nic wspólnego z komunizmem. Jedyne, co ich łączy to to, że nie chcieli się włączyć do gry, narzucanej im przez ich politycznych szefów. A największy paradoks to to, że obecna władza sama wykorzystuje kilku byłych komunistów o ile mogą być przydatni w ich politycznych rozgrywkach. Nie są więc konsekwetni (!), za to wykorzystują ten element instrumentalnie. Mogę się tylko domyślać, co nimi tak naprawdę kieruje, oprócz doraźnych zysków. Przypuszczam, że przydzielanie lukratywnych posad znajomym, niekontrolowane przez niewygodne dla rządzących instystucje (!) kontrolne, swobodnie mieści się w ich sposobie myślenia

- stawia diagnozę były prezydent.

Wałęsa wymienił kilka przykładów rzekomego naruszenia prawa, opowiadając o przypadkach zmagań o Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa oraz Sąd Najwyższy. 

Jeśli nie będziemy uznawać wartości, a także nie będziemy mieli faktycznego poczucia, czym jest demokracja, populiści, którzy dzięki niej są w stanie zyskać wladzę (!), mogą zniszczyć fundamenty demokracji w państwie. Zmiany w systemie prawnym Polski zostały już skrytykowane przez kilka instytucji europejskich, chociażby przez Komisję Europejską czy Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Raport Heritage Foundation [Heritydż Faundaszion], którego siedziba mieści się niedalego (!) stąd, wraz z Wall Street Journal [Wal Strit Dżernal] ostrzegał, że dzisiejsi rządzący w Polsce skupiając w swoim ręku zbyt wielką władzę mogą wystawić na szwank zarówno swobodę działalności gospodarczej, prawo własności, czy inwestycje

- grzmiał Wałęsa, z emocji nie usuwając fonetycznych podpowiedzi, które przygotował sobie na okoliczność przemowy.

Doświadczyliśmy w przeszłości znacznie większych trudności, a jednak zawsze udawało nam się przetrwać i wyzwolić siebie i innych spod władzy tyranów. Może to jest taka nasz misja w historii? Przezwyciężymy więc i obecne problemy, a te tylko nas umocnią, tak jak się zawsze działo dotychczas. Przecież słowa takie jak wolność, niepodległości, demokracja, praworządności, bezpieczeństwo i solidarność mają tak wielkie znaczenie, zarówno w języku polskim jak i angielskim. Niech Bóg błogosławi Ameryce i Polsce! Dziękuję

- kończy Lech Wałęsa.

 

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Facebook

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl