„Informuję, że krótko po wysłaniu dziś pytań do KRS Formoza zacząłem być zastraszany i zacząłem otrzymywać sygnały wskazujące, że mi oraz moim bliskim może grozić niebezpieczeństwo. Jutro niezwłocznie o sprawie informuje organy ścigania”

- napisał wczoraj na Twitterze Piotr Nisztor.

Przygotowuję artykuł dotyczący nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem jednej z elitarnych jednostek FORMOZA. Sprawą tą zajmuje się zarówno prokuratura, jak i Służba Kontrwywiadu Wojskowego

- mówi w rozmowie z naszym portalem.

Wskazuje, że na Twitterze zaczęły pojawiać się wpisy „bohaterów” opisywanych nieprawidłowości.

„Od dłuższego czasu dostrzegam w nich uporczywe nękanie, zastraszanie, ale też sugerowanie, że mnie, bądź moim bliskim, może stać się krzywda”

– tłumaczy.

To osoby bezpośrednio zamieszane w nieprawidłowości w jednostce FORMOZA, które również mają zarzuty, bądź zostały już nawet skazane przez sąd I instancji za oszustwa. Podszywali się za albo pracowników służb specjalnych, albo służących np. w jednostce GROM

- mówi dalej.

„O tym towarzystwie publikuję artykuły od lipca tego roku, demaskując kolejne patologie”

– przypomniał.

Nisztor poinformował, że sprawa „zastraszania, nękania i gróźb” trafiła na policję.

Do takich spraw staram się podchodzić spokojnie i z dystansem. Jeśli jednak pojawiły się informacje sugerujące, że może się coś stać moim bliskim, nie mogę tego zbagatelizować. Stąd właśnie zawiadomienie złożone dziś na policję

- podkreśla dziennikarz „Gazety Polskiej”.