Jako tło posłużył bój 36 Pułku Piechoty (d-ca płk K. Ziemski), który rozegrał się 12.09.1939 r. na przedpolach Warszawy. Przebijająca się od zachodu do stolicy GO Piotrków pod dowództwem gen. W. Thommée starła się z oddziałami niemieckiego XVI Korpusu Armijnego (gen E. Hoepner), który od 8.09.1939 r. rozpoczął oblężenie Warszawy od zachodu i południa. 36 Pułk Piechoty Legii Akademickiej, idący w awangardzie 28 Dywizji Piechoty (gen. W. Bończa-Uzdowski) otrzymał zadanie przebicia się w kierunku Milanówek – Brwinów – Pruszków – Warszawa. Po początkowych sukcesach – wyparciu Niemców z Brwinowa oraz zajęciu Otrębusów, natarcie dwóch batalionów pierwszego rzutu zostało zatrzymane na linii Parzniew – Helenów, gdzie ich pododdziały przeszły do obrony. Niemcy kontratakowali od strony Warszawy poddziałami 4 Dywizji Pancernej (gen. G.H. Reinhardt), a od południa pododdziałami 31 Dywizji Piechoty (gen. R.Kämpfe).

W wyniku uporczywej obrony, która do godzin nocnych umożliwiła wycofanie się 28DP, a w jej składzie resztek 36pp w kierunku Lasów Kampinoskich i Twierdzy Modlin, straty obrońców były tak duże, iż uniemożliwiały bojowe wykorzystanie pododdziałów (II batalion pułku, który odpierał kontratak niemieckich pododdziałów czołgów praktycznie przestał istnieć). 28 DP, po dotarciu do Twierdzy Modlin i przyjęciu uzupełnień, odtworzyła zdolność bojową i do kapitulacji twierdzy 29.09.1939 r. broniła odcinka Pomiechówek.

Pamięć o boju 36ppLA jest wciąż żywa wśród mieszkańców Brwinowa i okolicznych miejscowości, w szczególności Otrębus i Parzniewa. 3 batalion zmechanizowany 7 Brygady Obrony Wybrzeża, który dziedziczy tradycje Legii Akademickiej, bierze co roku udział w uroczystościach upamiętniających wrześniowe walki w obronie Ojczyzny w rejonie tych walk. Oficerowie batalionu jako spadkobiercy chlubnych tradycji 36pp, w trakcie ćwiczenia brali udział jako strona polska próbując wykonać zadanie pułku z 12 września 1939 roku. Stronę niemiecką, elementy 4DPanc i 31DP, reprezentowali oficerowie 1 batalionu zmechanizowanego.

Grę wojenną przeprowadzono metodą tzw. „trzech pokoi”. Każda ze stron ulokowana w oddzielnym pomieszczeniu podejmowała decyzje i stawiała rozkazy dowodzonym pododdziałom na podstawie analizy terenu według map z rozpatrywanego okresu oraz położenia pododdziałów własnych i przeciwnika. W „trzecim pokoju” znajdował się zespół odpowiadający za symulację, który dokonywał obliczeń wyników starć i wynikających z nich strat. Do zadań zespołu symulującego należało też podawanie ćwiczącym informacji o wykrytym przeciwniku i zdarzeniach wynikających z realiów pola walki.

Istotą gier wojennych opartych na historycznych wydarzeniach jest możliwość konfrontacji decyzji ówczesnych dowódców z dzisiejszymi metodami analizy problemów taktycznych, wypracowania rozwiązań i stawiania zadań – stąd decyzje ćwiczących nie były tożsame z decyzjami oficerów, którzy podejmowali je w 1939 roku. Gra daje też możliwości sprawdzenia różnych rozwiązań taktycznych, stąd też w czasie ćwiczenia w kolejnych dniach strona polska reprezentowała wpierw tylko 36pp (pozostałe oddziały 28DP były podgrywane przez kierownictwo ćwiczenia zgodnie z prawdą historyczną), a drugiego dnia całą 28DP.

Wyniki dwudniowych symulacji potwierdziły, iż 36pp 12.09.1939 r. posiadanym potencjałem nie był w stanie wykonać postawionego przed nim zadania, jednak ćwiczącej stronie polskiej udało się uzyskać większe powodzenie i mniejsze straty niż w 1939 roku.

Niebagatelną rolą historycznych gier wojennych jest zmuszenie jej uczestników do zapoznania się z historią sztuki wojennej w zakresie organizacji wojsk i doktrynalnego wzorca ich użycia w rozpatrywanym okresie. W sztuce wojennej, która ewoluuje wraz z rozwojem technologii, a więc środków walki, wyróżnia się stałe, historycznie ukształtowane reguły przygotowania i prowadzenia działań, które zgłębiają szkoleni w trakcie ćwiczenia.

.