Do oświadczenia przewodniczącego Rady Europejskiej odniósł się wiceszef PO Borys Budka.

Tak się zachowuje dojrzały polityk. Myślę, że wielu mogło wyczytać tę decyzję kilka tygodni temu, kiedy Donald Tusk mówił o tym, że potrzebny jest kandydat, który będzie w stanie pozyskać dodatkowy elektorat i kiedy poddał w wątpliwość czy jest takim kandydatem. Wtedy również zasygnalizował, że on będzie w stanie wesprzeć najlepszego kandydata. Być może liczył, że te słowa zostaną odpowiednio odczytane, natomiast ponieważ nie zostały i dalej były te domysły, to Donald Tusk przeciął spekulacje. Zachował się jak rasowy, doświadczony polityk.
- powiedział Budka.

Wiceszef PO zadeklarował, że ceni Tuska za tę decyzję. Według Borysa Budki, po deklaracji Tuska potrzebna jest szybka decyzja w sprawie kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta. Jego zdaniem naturalną kandydatką wydaje się być dotychczasowa wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Przypomniał, że to właśnie ona była twarzą jesiennej kampanii Koalicji Obywatelskiej jako jej kandydatka na premiera.

Wydaje się, że ona jest taką naturalną kandydatką po wyniku, który uzyskała, po tym, że była twarzą kampanii Koalicji Obywatelskiej. Jest bardzo mocno wspierana przez naszych koalicjantów, zarówno przez Nowoczesną, Inicjatywę Polska jak i Zielonych. Był wielki entuzjazm dla jej kandydatury na premiera i myślę, że swoim wynikiem udowodniła, że ma świetne predyspozycje i potrafi bardzo mocno przyciągać do Platformy.
- dodał Budka.

Polityk wyraził też wątpliwość czy Koalicja Obywatelska ma obecnie czas na organizację prawyborów, które wyłoniłyby jej kandydata na prezydenta.

Uważam, że najlepsze prawybory odbyły się kilka tygodni temu 13 października, bo wówczas było głosowanie. Mamy kandydatkę, która otrzymała największe poparcie społeczne w kraju - Małgorzatę Kidawę-Błońską. Pytanie czy jest potrzeba, żeby była jeszcze raz zweryfikowana w formule prawyborów, jeśli wtedy zapewnialiśmy, że jest to osoba na stanowisko premiera.
- powiedział Budka.

Zastanawiał się też czy Małgorzata Kidawa-Błońska byłaby w ogóle zainteresowana startem w prawyborach.

Może się okazać, że nie ma takiego zainteresowania.
- dodał.