Komunia Święta, przyjmowana przez katolików na całym świecie, jest prawdziwie Ciałem Chrystusa. To nie symbol, ale realna obecność Chrystusa pod postacią chleba – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

- Kiedy Jezus ustanowił Eucharystię, powiedział: "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało Moje", dlatego przyjmując Komunię Świętą, słyszymy słowa: "Ciało Chrystusa". Odpowiadamy: "Amen", co z oryginału hebrajskiego oznacza dosłownie: "prawdziwie", "zgodnie z prawdą". Tak więc wyznajemy realną obecność Chrystusa w Komunii Świętej. Nie jest to wytłumaczalne prawami natury, ale na tym polega wiara ponad miliarda katolików na świecie

 – podkreślił rzecznik Episkopatu.

Odpowiadając na kwestię jakości debaty publicznej na temat Eucharystii, ks. Rytel-Andrianik powiedział:

- Każdy ma prawo do swojej oceny, ale brak szacunku do Komunii Świętej, także w debacie publicznej, jest krzywdzący dla osób wierzących i stoi w sprzeczności z poszanowaniem praw człowieka do swobody wyznania. My, jako katolicy, doświadczamy obecności Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, jest na to wiele świadectw

 – wskazał rzecznik episkopatu.

Przypomniał również o tysiącach parafii w Polsce, w których często, a niekiedy całą dobę, trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. - To miejsca, w których Jezus Chrystus obecny w Hostii udziela niezliczonych łask ludziom zwracającym się do Niego – podkreślił ks. Rytel-Andrianik.

Ponadto zaznaczył, że zgodnie z mszałem rzymskim, każda osoba dzięki uczestnictwu w liturgii zobowiązuje się do przestrzegania określonych zasad.

- Prawo kościelne mówi: przystępujący do Komunii spożywa całą, świętą Hostię, tuż po jej przyjęciu

 – dodał ks. Rytel-Andrianik.

W ostatnich dniach głośno zrobiło się w mediach o sytuacji, jaka miała miejsce w ubiegłym tygodniu w Bełchatowie. Podczas udzielania Eucharystii w trakcie wieczornej mszy świętej w jednym z miejscowych kościołów, jeden z duchownych zauważył 13-latka, który wypluł hostię i schował ją do kieszeni. Księża, podejrzewając możliwość profanacji Najświętszego Sakramentu, wezwali policję.

13-latek miał zachowywać się dziwnie, próbować uciekać z kościoła i podawać fałszywe dane. Stwierdził, że konsekrowaną hostię wypluł, go bolał go ząb. 

- Mamy specyficzny czas, jesteśmy tuż przed Wszystkimi Świętymi. 31 października jest halloween i często dochodzi do tego, że grupy osób są wynajmowane, by kraść hostię i dochodzi do profanacji na czarnych mszach świętych - powiedział duchowny w rozmowie z "Super Expressem".

Ostatecznie nastolatek połknął wyplutą wcześniej hostię, a kapłani poinformowali, że nie doszło do profanacji.