3 grudnia kończy się kadencja trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych w czasach rządów PO-PSL: Marka Zubika, Piotra Tulei i Stanisława Rymara. Zgodnie z regulaminem Sejmu, wnioski w sprawie kandydatów składa się marszałkowi w terminie 30 dni przed upływem kadencji.

Wczoraj szef klubu PiS Ryszard Terlecki poinformował, że Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz i Elżbieta Chojna-Duch zostali zgłoszeni jako kandydaci klubu PiS na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W opozycji zawrzało - politycy mocno krytykują Prawo i Sprawiedliwość za tę decyzję.

Okazuje się, że na krytyce się skończy, bo klub parlamentarny PO-KO nie zamierza zgłaszać swoich kandydatów.

"My nie uznajemy tego Trybunału. Uważamy, że po tym nocnym zaprzysiężeniu przez Dudę tych dublerów, po takim a nie innym wybraniu na prezesa pani Julii Przyłębskiej de facto Trybunału Konstytucyjnego już nie ma. Jakiekolwiek zgłaszanie byłyby uwiarygodnieniem tego Trybunału"

- powiedział Zbigniew Konwiński, który w mijającej kadencji był sekretarzem klubu PO-KO.

"Po pierwsze - kandydatura opozycji nie miałaby szans na wybranie. Po drugie - taki kandydat opozycji tylko uwiarygadniałby skompromitowany, niefunkcjonujący, upolityczniony Trybunał Konstytucyjny chociażby przed instytucjami unijnymi"

- dodała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego nie miał również PSL.

"Wiemy doskonale, że dzisiaj nie ma możliwości w Sejmie, przy zgłoszeniu kandydatów opozycyjnych wyboru tych kandydatów. Może czasami warto dać większości parlamentarnej pełne pole do popisu"

- skomentował Marek Sawicki.

Sojusz Lewicy Demokratycznej postąpił tak, jak inni - nie zgłosił żadnego kandydata na Sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

"Lewica nie będzie legitymizowała tego organu. Nie będziemy zgłaszali swoich kandydatur do Trybunału Konstytucyjnego, nie będziemy legalizowali w ten sposób tego, co się z tym Trybunałem Konstytucyjnym przez ostatnią kadencję stało i nie będziemy również popierali wymienionych kandydata i kandydatek na sędziów Trybunału Konstytucyjnego"

- zapowiedziała Anna Maria Żukowska.

Podsumowując, opozycja - zamiast zgłosić swoich kandydatów - postanowiła skupić się na ostrej krytyce. Tylko czy taka taktyka czyni ich wiarygodnym?

Kandydatów na sędziów wskazuje Prezydium Sejmu lub grupa co najmniej 50 posłów. W Trybunale Konstytucyjnym zasiada 15 sędziów. Sejm wybiera sędziego Trybunału Konstytucyjnego na dziewięcioletnią kadencję bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby posłów. By objąć funkcję, nowy sędzia musi być zaprzysiężony przez prezydenta RP. Prezesa Trybunału Konstytucyjnego wybiera się na sześć lat - od grudnia 2016 r. prezesem Trybunału jest Julia Przyłębska.

Po wyborze trojga nowych sędziów w Trybunale Konstytucyjnym pozostanie dwoje wybranych jeszcze przez Sejm z większością PO-PSL: Leon Kieres (jego kadencja upływa 23 lipca 2021 r.) oraz Małgorzata Pyziak-Szafnicka (jej kadencja upływa 5 stycznia 2020 r.).