Przed sesją plenarną, w której udział wezmą delegacje z 17 państw Wspólnoty odbyło się spotkanie w gronie szefów rządów państw Grupy Wyszechradzkiej – Mateusza Morawieckiego, Andreja Babisza, Viktora Orbana i Petera Pellegriniego.

Po zakończeniu rozmów poprzedzających szczyt Grupy „Przyjaciół Spójności”, przywódcy państw grupy V4 spotkali się z dziennikarzami na konferencji prasowej.

Jak podaje nasz korespondent, Mateusz Morawiecki podkreślił w swoim oświadczeniu znaczący wkład krajów Europy Środkowo-Wschodniej „do Unii Europejskiej”.

- Z naszych krajów, które są bardzo pracowite, ludzie u nas są bardzo utalentowani i kraje Europy czerpią bardzo wysokie dywidendy. Z Polski łącznie wszystkie dywidendy, razem z odsetkami od kapitału, od rachunków bieżących, od depozytów, to jest ok 100 mld zł, czyli ponad 25 mld euro brutto. To jest ta korzyść, którą mają państwa zachodnie

- podkreślił premier Morawiecki.

Istotne jest, by pokazać sprawiedliwą transformację w skali Europy Środkowej.

- My, doganiając kraje zachodnie, przecież z niezawinionej przez nas zapaści pokomunistycznej, musimy mieć środki na rozwój zapóźnionej infrastruktury, i fundusze spójności temu służą

- zauważył szef polskiego rządu.

Premier wyraził zadowolenie z faktu, że są kraje zachodniej Europy, które podzielają ten punkt widzenia.

- Musimy przekonać te najbogatsze kraje, które miały najwięcej szczęścia w historii, jak Holandia, Belgia, Dania, Niemcy, czy Francja, do tego, żeby ten podział kosztów dochodów był sprawiedliwy, a do sprawiedliwego podziału ważne i potrzebne jest to, żeby zredukować wszystkie rabaty [w składkach członkowskich – red].

- dodał.

Morawiecki zaznaczył, że budżet UE traci z powodu rabatów ok 14-15 mld euro, w nadchodzącej perspektywie. Dodał także, iż należałoby się zastanowić nad finansowaniem polityki obronnej.

- Jedną z fundamentalnych zasad Wspólnoty jest tworzenie równych warunków do konkurowania, do współpracy, konkurowania na jednolitym rynku, bo inaczej oznaczałoby to dyskryminowanie.

- zaznaczył Morawiecki.

Premier zdecydowanie podkreślił, że polityka spójności oraz wspólna polityka rolna, w tym wyrównanie dopłat, to jeden z głównych celów na najbliższe lata - pisze korespondent niezalezna.pl.

Mateusz Morawiecki poinformował, że na spotkaniu liderów V4 omawiano również tematy klimatyczne.

- Fundusz sprawiedliwej transformacji musi być o wiele wyższy niż ten, który do tej pory został zaproponowany, jeżeli mamy poważnie podejść do tych ogromnych kosztów, które zachodnia część UE chce narzucić wschodniej części Unii. Tutaj musi być porozumienie oparte na sprawiedliwości

- podkreślił premier.

Grupa "Przyjaciół Spójności" ma charakter nieformalny i skupia kraje zainteresowane utrzymaniem obecnej formy polityki spójności. Ma ona bardzo skuteczny format osiągania zamierzonych celów w Unii Europejskiej, ponieważ nie da się pominąć głosu 16 krajów UE. Polityka spójności ma zapewniać fundusze pomagające w wyrównywaniu poziomu życia w różnych regionach Unii. Wartym podkreślenia jest, że  fundamentalną zasadą wspólnoty jest stworzenie dla wszystkich równych warunków do konkurowania, współpracy, sprzedaży produktów i usług na jednolitym rynku. Komisja Europejska chce ograniczyć te środki koncentrując się na nowych priorytetach. We wtorkowym spotkaniu udział wezmą przedstawiciele 17 z 28 państw członkowskich UE: Czech, Polski, Węgier, Słowacji, Słowenii, Estonii, Litwy, Łotwy, Bułgarii, Cypru, Chorwacji, Grecji, Malty, Portugalii, Hiszpanii, Włoch oraz Rumunii. Obecny ma być także ustępujący komisarz ds. budżetu UE Guenther Oettinger.