Radni Prawa i Sprawiedliwości zwrócą się z prośbą do Wojewody Mazowieckiego o zbadanie uchwały pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami prawa. Poinformował o tym radny Józef Kapusta. Pismo zostanie skierowane do wojewody jeszcze dziś.

Autorzy pisma wyjaśnili, że „uchwała była procedowana w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej, mimo że Rada Miasta nie podjęła odpowiedniej uchwały wykonawczej w tym zakresie”. Wskazali, że ustawa o samorządzie stanowi, iż Rada Gminy musi wcześniej w drodze uchwały ustalić szczegółowe zasady wnoszenia inicjatyw obywatelskich.

„W tym przypadku tak się nie stało. Rada nie podjęła jeszcze takiej uchwały”

- powiedział radny Kapusta.

W ocenie radnych PiS uchwała o zmianie nazwy ulicy nie jest zgodna z prawem. Ponadto radni PiS uważają, że przywrócenie nazwy ul. Jedności Robotniczej, która została nadana w latach 70. XX w., jest powrotem do czasów komunizmu.

W ubiegły piątek przewodnicząca struktur Platformy Obywatelskiej w Żyrardowie Beata Rusinowska zaprzeczyła, jakoby nazwa Jedności Robotniczej miała coś wspólnego z PRL-em.

"Jedność Robotnicza dotyczyła od samego początku historii Żyrardowa, co jest w świadomości mieszkańców i czym się szczycimy. To u nas ruch robotniczy strajkował w kontekście o godność i o lepsze warunki pracy w byłych już zakładach lniarskich"

– próbowała tłumaczyć.

Gen. August Emil Fieldorf walczył w Legionach Polskich, w II Rzeczypospolitej kontynuował służbę wojskową. W czasie okupacji niemieckiej w Polsce był dowódcą Kedywu – Kierownictwa Dywersji Komendy Głównej AK, którym dowodził do marca 1944 r., używając pseudonimu "Nil". Kedyw zajmował się m.in. odbijaniem więźniów, przeprowadzaniem akcji odwetowych na funkcjonariuszach SS, Gestapo i policji, a także likwidowaniem kolaborantów i konfidentów. Decyzją władz komunistycznych 24 lutego 1953 r. gen. Fieldorf został powieszony w więzieniu mokotowskim w Warszawie przy ul. Rakowieckiej. Ciało ukryto w nieznanym miejscu.