Rosja próbuje zablokować przekop Mierzei Wiślanej. Gróbarczyk ocenia też działania "ekoterrorystów"

/ PrtSc/ TVP Info

  

- Jestem przygotowany na to, że w dalszym ciągu będziemy mieli silne oddziaływanie Federacji Rosyjskiej przede wszystkim na Komisję Europejską w celu zablokowania tej inwestycji - mówił minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk w programie Michała Rachonia "#Jedziemy". Jak dodał, "nie pozwolimy sobie na to, by jakiekolwiek działania terrorystyczne pod kątem ekologicznym, miały wpływ na realizację". - Ten ekoterroryzm funkcjonuje. Niejednokrotnie nie ma to nic wspólnego z ekologią a przede wszystkim z polityką - podkreślił.

O to, czy Federacja Rosyjska zacznie w jakiś sposób reagować na rozpoczęcie budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną, czy spodziewa się jakichś ruchów ze strony naszego północno-zachodniego sąsiada, pytany był w programie Michała Rachonia "#Jedziemy" minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Patrząc na to, co się do tej pory wydarzyło, a wydarzyło się bardzo dużo jeśli chodzi o aktywność rosyjską, przede wszystkim w UE w zakresie budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną, można przypuszczać, że na tym się nie zakończy i protesty nie przestaną funkcjonować. Jestem przygotowany na to, że w dalszym ciągu będziemy mieli silne oddziaływanie przede wszystkim na Komisję Europejską w celu zablokowania tej inwestycji

- mówił, przypominając, że to jest kluczowa inwestycja, jeśli chodzi o region kaliningradzki.

Stajemy się tutaj liderem a przede wszystkim uruchomiamy tereny, które nie miały żadnej szansy na to, aby funkcjonować gospodarczo. Dzisiaj ta część staje się bardzo atrakcyjna dla inwestorów i zaczynamy konkurencyjnie wygrywać w tym obszarze

- dodał.

Budowa się rozpoczęła ale od razu rozpoczęły się protesty, m.in. belgijska partia, która ma swoich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim, wspiera protesty, jakie odbywają się w Polsce - to jest partia z grupy Zielonych i domaga się zatrzymania prac nad kanałem.

To dość dziwna sytuacja, bo to właśnie firma belgijska  w konsorcjum z polską firmą realizuje budowę tego przekopu. Myślę, że wszystkie te protesty, które były przeprowadzone w poprzednich latach, zostały wyjaśnione skrupulatnie w Komisji Europejskiej (...) Jestem przekonany co do prawidłowości realizacji przygotowania tej inwestycji i nie pozwolimy sobie na to, by jakiekolwiek działania terrorystyczne pod kątem ekologicznym, miały wpływ na realizację. Ten ekoterroryzm funkcjonuje. Niejednokrotnie nie ma to nic wspólnego z ekologią a przede wszystkim z polityką

- stwierdził.


We wrześniu 2009 r. Polska i Rosja zawarły umowę o żegludze po Zalewie Wiślanym, która pozwala na ruch polskich statków przez cieśninę. Umowa reguluje ruch polskich i rosyjskich jednostek - mają one prawo do przekraczania granicy polsko-rosyjskiej na Zalewie Wiślanym i poruszania się po wodach drugiej strony zgodnie z jej przepisami prawnymi. Natomiast przekraczanie granicy i żeglugę statków pod inną banderą określają przepisy prawne i zasady każdej ze stron.

Polska od lat 90. XX w. zabiegała o swobodę żeglugi na Zalewie Wiślanym dla statków wszystkich bander, głównie - państw Unii Europejskiej. Rosja uciekała się do blokowania żeglugi, m.in. w 2003 r. zamknęła Cieśninę Pilawską. W 2004 r., po przystąpieniu Polski do UE, Rosja na trzy tygodnie zamknęła swoją część zalewu, uniemożliwiając dostęp do portów w Kaliningradzie i Bałtyjsku. Ponownie zamknęła granicę w maju 2006 r., tym razem na trzy lata, i otworzyła ją dwa miesiące przed podpisaniem w 2009 r. umowy z Polską.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Świat ogarnęła obawa przed koronawirusem. WHO przedstawiło stanowisko w tej sprawie

/ quimono

  

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia, że jest jeszcze za wcześnie, by ogłosić międzynarodową sytuację nadzwyczajną w związku z pojawieniem się nowego koronawirusa, ale może się to okazać konieczne - powiedział dyrektor generalny WHO Tedros Ghebreyesus.

"Nie łudźmy się. W Chinach jest sytuacja nadzwyczajna" - oznajmił Ghebreyesus. Jak wyjaśnił, fakt, iż WHO nie ogłasza międzynarodowej sytuacji nadzwyczajnej w związku z pojawieniem się koronawirusa, nie oznacza, że nie traktuje tej sytuacji bardzo poważnie. Zapewnił, że WHO śledzi rozwój sytuacji związanej z rozprzestrzenianiem się choroby "co minutę".

"Wiemy, że w Chinach dochodzi do przenoszenia się wirusa między ludźmi, ale na razie wygląda na to, że zarażenia ograniczają się do rodzin i pracowników służby zdrowia opiekujących się chorymi"

- powiedział Ghebreyesus. Podkreślił jednak, że na razie "nie ma żadnego dowodu" na to, że również poza Chinami dochodzi do przenoszenia się wirusa między ludźmi, "co nie oznacza, że do tego nie dojdzie".

Szef WHO uznał, że kroki podjęte przez władze Chin, aby opanować rozprzestrzenianie się wirusa "są właściwe". "Mamy nadzieję, że będą one zarazem skuteczne i krótkotrwałe" - dodał.

Podkreślił, że rolą jego organizacji jest dostarczanie rekomendacji opartych na ustaleniach naukowych, a "w ostatecznym rozrachunku suwerenny kraj sam podejmuje decyzje, by robić to, co jego zdaniem jest słuszne" w takich sytuacjach.

Wcześniej w czwartek władze chińskich prowincji Hubei i Guangdong ogłosiły pierwszy, najwyższy stopień zagrożenia zdrowia publicznego z powodu nowego koronawirusa, wywołującego groźne zapalenie płuc. W Hubei znajduje się miasto Wuhan, gdzie wybuchła epidemia tego groźnego wirusa. Także władze Pekinu podjęły kilka decyzji, wiążących się z koronawirusem. Postanowiono np. zamknąć dla turystów od soboty do odwołania Zakazane Miasto, dawny pałac cesarski dynastii Ming i Qing, znajdujący się w centrum stolicy Chin.

Zgodnie z zarządzeniem do walki z wirusem zmobilizowane zostały wszystkie departamenty rządów prowincji. W stan gotowości postawiony został cały personel medyczny oraz wszystkie przedsiębiorstwa, mogące wspomóc walkę z epidemią.

Zakazano także organizowania imprez masowych, wstrzymano pracę przedsiębiorstw i instytucji edukacyjnych oraz ograniczono dostęp do obszarów potencjalnie niebezpiecznych.

W Wuhan czasowo wstrzymano komunikację miejską, a także transport pasażerski z i do tego miasta. Mieszkańcom zalecono, aby nie opuszczali miasta, a podróżnym, by go omijali.

Miasto ma otrzymać pomoc rządową na walkę z koronawirusem. Chińskie ministerstwo finansów poinformowało w czwartek, że przeznacza 1 miliard juanów (145 mln dolarów) na sfinansowanie działań, mających na celu powtrzymanie rozprzestrzeniania się epidemii.

W Chinach doszło do 644 przypadków zarażenia nowym koronawirusem, a 18 zarażonych zmarło. Poza Chinami po jednym przypadku nowego koronawirusa wykryto w: Tajlandii, Japonii, Korei Południowej, Singapurze, USA i Arabii Saudyjskiej, a dwa przypadki odkryto w Wietnamie. Podejrzenie zarażenia pojawiło się także w Meksyku.

WHO przesłała do szpitali na całym świecie wytyczne, dotyczące zapobiegania zarażeniom i ich kontroli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts