Gen. Robert Spalding, były doradca Donalda Trumpa, autor strategii obecnej administracji USA w kwestiach Chin, jest autorem książki "Niewiedzialna wojna", która niedługo będzie miała swoją polską premierę. 

W swoich publikacjach gen. Spalding często pisze o medycznej maszynie ECMO. Zapytany, dlaczego ten wątek jest punktem wyjścia dla rozmów o chińskim totalitaryzmie, Amerykanin odpowiedział:

- ECMO to maszyna, która ma utrzymać przy życiu ciało i organy człowieka. Dotlenia krew po to, aby organy mogły przeżyć. Jest to istotne, ponieważ w Chinach są więźniowie sumienia i jstnieje pobieranie narządów ludzkich. Zostało przeprowadzone śledztwo przez trybunał w Wielkiej Brytanii, (...) doszli do wniosku, ze pobieranie ludzkich narządów w Chinach ma miejsce i mówimy tu o tysiącach ludzi rocznie. Mówimy tu o osobach, które są dysydentami religijnymi, więźniami sumienia. Ich grupa krwi i narządy są prześwietlane i umieszczane na liście

- powiedział w rozmowie z Michałem Rachoniem gen. Spalding.

- Jeśli ktoś się zgłosi i chce serce, płuca, wątrobę - to takie osoby są podłączane do maszyny ECMO i kiedy jeszcze żyją, ich organy są usuwane i przeszczepiane komuś innemu, [temu] kto za to zapłacił. Jedyny powód, dla którego trybunał w Wielkiej Brytanii uznał, że to nie jest ludobójstwem, to to, że wszystko dzieje się w imię zysku

- dodaje.

- To brzmi przerażająco - stwierdził Michał Rachoń, zaznaczając, że wiele krajów Zachodu prowadzi z Chinami interesy.

- Cały świat myślał, że obozy koncentracyjne nigdy nie powrócą, że horror, którzy wydarzył się w Dachau i innych obozach podczas reżimu nazistowskiego, nigdy nie powróci - ale powrócił. Gdy pomyślimy o rzeczach, do których byli zdolni naziści, to było tam też pobieranie narządów. (...) Są zdjęcia, gdzie widać obozy koncentracyjne i znajdujące się obok krematoria. Świat by to zobaczył, gdyby chciał spojrzeć na te zdjęcia

- podkreślił gen. Robert Spalding.