Kilka dni temu rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu wydał opinię, według której "Polska, Czechy i Węgry złamały prawo Unii Europejskiej odmawiając przyjmowania uchodźców w ramach relokacji". Choć to jedynie opinia, a nie werdykt Trybunału, to jednak rzadko bywają one różne. 

Dziś opinię komentowali goście Michała Rachonia w programie "Woronicza 17".

- Ta opinia nic nie oznacza. Dotyczy sytuacji historycznej. Państwa europejskie, z których prawie żadne nie wykonało w pełni decyzji relokacyjnej, potem przychyliły się do stanowiska Polski. Ta procedura [relokacji] jest martwa i bardzo dobrze

- mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości, Marcin Horała.

Zdaniem Adriana Zandberga z partii Razem, ostateczna decyzja TSUE wygeneruje "konsekwencje finansowe". Jednak jak podkreślił Robert Kropiwnicki z KO, wyrok TSUE "nie będzie miał znaczenia prawnego, a znaczenie bardziej symboliczne, że Polska nie jest w głównym nurcie UE".

- Ład polskiego społeczeństwo próbują regulować trybunały i jest on Polakom narzucany. My i tak jako Polska przyjmujemy bardzo dużo imigrantów, w 2018 r. wydaliśmy 683 tys. zgód na pobyt

- stwierdził Jarosław Sachajko (Kukiz'15).