Gdy tylko poznaliśmy wyniki wyborów do polskiego parlamentu, zaczęły się przymiarki do ostatniej w tym wyborczym maratonie elekcji - w której Polacy wskażą swojego prezydenta. Na nowo odżyły spekulacje o powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki i walce o Pałac Prezydencki.

W powrót Donalda Tuska nie wierzy jednak polityk Porozumienia, eurodeputowany Adam Bielan.

- 22 kwietnia 2019 r. Tusk skończył 62 lata, dlatego, że wtedy nabył uprawnienia emerytalne. Jest to pewien chichot, że człowiek który podniósł wszystkim Polakom wiek emerytalny, uzyskał dzięki funkcji w Brukseli uprawnienia emerytalne w wieku 62 lat
Będzie się cieszył - jak obliczyli dziennikarze - najwyższą emeryturą w Polsce (...) i raczej myśli o emeryturze

- stwierdził Bielan w programie Katarzyny Gójskiej "7x24".

- Stanowisko [szefa Europejskiej Partii Ludowej], o które się ubiega, to polityczna synekura, bez żadnego znaczenia w polityce. W partiach europejskich to szefowie frakcji [w Parlamencie Europejskim] mają większe znaczenie - dodał.

Zdaniem polityka Porozumienia, "wiemy, po wyborach do PE, jaki jest potencjał Tuska". 

- Widziałem w Brukseli reakcję na przegrane przez Koalicję Europejską wybory do europarlamentu. Wierzono, że Donald Tusk jest cudotwórcą i przechyli szalę na korzyść opozycji. Wszedł bardzo mocno do gry [w kampanii], (...) a potem okazało się, że Koalicja Europejska przegrywa wybory

- zauważył Adam Bielan.