Bijący kolejne rekordy Bayernu oraz Bundesligi Lewandowski rozegrał 131 meczów w Borussii Dortmund, a 168 w ekipie z Monachium, w której występuje od połowy 2014 roku. Z kolei Piszczek zaczynał przygodę w niemieckiej ekstraklasie piłkarskiej w barwach Herthy Berlin (68 meczów), zaś od połowy 2010 roku wystąpił w 231 spotkaniach Borussii Dortmund.

Bayern i BVB swoje mecze 10. kolejki rozegrają w sobotę. Bawarczyków czeka wyjazdowe spotkanie z Eintrachtem Frankfurt, które będzie szczególny nie tylko dla Lewandowskiego, ale również dla trenera Niko Kovaca.

Opiekun Bawarczyków pracował w zespole Eintrachtu - w 2018 roku wywalczył Puchar Niemiec, wygrywając w finale właśnie z Bayernem 3:1. Wkrótce potem objął funkcję szkoleniowca Bawarczyków. Kovac przyznał:

To będzie gorący mecz. Wiem, jak to jest we Frankfurcie. Tam są najlepsi kibice w lidze, trzeba to powiedzieć. Udowodnili to w ciągu ostatnich kilku lat.

Tym stwierdzeniem... mocno podpadł kibicom Bayernu, którzy natychmiast zaczęli domagać się jego dymisji. Mistrz Niemiec jest zresztą coraz częściej krytykowany za występy na krajowym podwórku, więc gęstnieje atmosfera wokół chorwackiego szkoleniowca. Bawarczycy wprawdzie imponują w Lidze Mistrzów, ale w Bundeslidze wygrali tylko pięć z dziewięciu meczów, a w Pucharze Niemiec długo męczyli się z drugoligowym VfL Bochum.

Media coraz częściej zwracają uwagę, że Bayern polega głównie na umiejętnościach strzeleckich Lewandowskiego. 31-letni napastnik imponuje formą. W poprzedniej kolejce jako pierwszy w historii trafił do siatki w każdym z dziewięciu pierwszych meczów sezonu Bundesligi.

Lewandowski w tym sezonie Bundesligi zdobył już 13 bramek, zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji strzelców. Łącznie, licząc również Puchar Niemiec i Ligę Mistrzów, ma na koncie 19 trafień. Wciąż może jednak śrubować swój rekord w Bundeslidze, a przy okazji uświetnić swój jubileusz.

W Dortmundzie dojdzie do ciekawie zapowiadającego się meczu sąsiadów w tabeli - wspomnianego starcia piątej Borussii z mającym punkt więcej czwartym VfL Wolfsburg. Faworytem, mimo niższej pozycji, będą raczej gospodarze. Wprawdzie ich rywale jeszcze nie przegrali w Bundeslidze (cztery zwycięstwa, pięć remisów), ale za to w minioną środę ulegli w Pucharze Niemiec u siebie RB Lipsk aż 1:6.