Budka zadowolony po zniesieniu ul. Łupaszki. Internauci mu o czymś przypomnieli i... "zaorane"

zdjęcie ilustracyjne, / Borys Budka / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W ubiegły poniedziałek białostoccy radni przegłosowali zmianę nazwy dotychczasowej ulicy mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" na Podlaską. Decyzja wzbudziła wiele kontrowersji, lecz nie brakowało również entuzjastów takiego rozwiązania. Wśród pochlebnych komentarzy w sieci, szczególnie w oczy rzuca się ten napisany przez Borysa Budkę – polityka Platformy Obywatelskiej. Internauci natychmiast przypomnieli wcześniejszą postawę jego partii wobec „Łupaszki”.

W poniedziałek po burzliwych obradach, radni Białegostoku zdecydowali (jednym głosem) o zmianie nazwy ulicy imienia mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" na ulicę Podlaską. Wniosek o zmianę nazwy (na ulicę 100-lecia Praw Kobiet, ale ostatecznie przegłosowany na Podlaską) złożyła grupa radnych z Forum Mniejszości Podlasia, które jest w Koalicji Obywatelskiej, i jeden radny niezależny (wcześniej członek PO).

W uzasadnieniu projektu uchwały podniesiono, że postać mjr. Szendzielarza, dowódcy 5. Brygady Wileńskiej Armii Krajowej, "jest nieakceptowana przez część mieszkańców Białegostoku i wzbudza wiele kontrowersji".

W jego życiorysie, oprócz czynów chwalebnych, są też czarne karty, które wiążą się z ofiarami wśród ludności cywilnej

- mówił na sesji wiceprzewodniczący rady Stefan Nikiciuk z Forum Mniejszości Podlasia.

Argumentował, że dopóki trwają dyskusje "co do jednoznacznej, pozytywnej oceny majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, nie powinno być tej nazwy w przestrzeni Białegostoku". Inicjatorzy zmiany nazwy podnosili także, odnosząc się do działań mjr. "Łupaszki", że na szlaku jego oddziałów "były spalone wsie i ludność cywilna".

Decyzja dot. zmiany nazwy ulicy stała się przyczynkiem do ogólnopolskiej debaty. Wśród środowisk sprzeciwiających się przegłosowanemu rozwiązaniu znalazły się Instytut Pamięci Narodowej, białostocki klub „Gazety Polskiej”, Fundacja Instytut Rzeczpospolitej Suwerennnej, Klub Więzionych Internowanych Represjonowanych czy Młodzież Wszechpolska.

Szczególnie entuzjastycznie zareagował poseł Borys Budka z Platformy Obywatelskiej. „Szacunek dla wszystkich białostockich radnych, którzy pomimo hejtu pokazali, że nie powinno się zakłamywać historii” – napisał na Twitterze, chwaląc przegłosowaną zmianę. Pod wpisem internauci natychmiast wypomnieli politykowi stanowisko partii z minionych lat wobec „Łupaszki”.

Jak przypomniał Piotr Gursztyn, „13 marca 2015 r. minister ON Tomasz Siemoniak podjął słuszną decyzję, aby 9. Warmiński Pułk Rozpoznawczy z Lidzbarka Warm. nosił imię płk. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki"".

Dalej, redaktor naczelny kwartalnika „Wyklęci” Kajetan Rajski przypomniał głosowanie z dnia 23.03.2006 roku nad przyjęciem w całości projektu uchwały w 55. rocznicę śmierci majora Zygmunta Szendzielarza ˝Łupaszki˝, dowódcy 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Kultury i Środków Przekazu. Wówczas 121 posłów PO głosowało za. Wśród nich między innymi znalazł się Donald Tusk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...


Amerykański senator zażądał zamknięcia chińskich targowisk. „Te mokre rynki są obrzydliwe”

Zdjęcie ilustracyjne / 1588877 CC0

  

Senator Lindsey Graham zażądał od Chin zamknięcia targów ze zwierzętami. Zapowiedział, że jeśli tego nie zrobią, zagrozi to ich relacjom handlowym z USA. - Co Chiny mogą zrobić, aby pomóc światu? Zamknąć te targowiska - powiedział.

Pierwsze ofiary Covid-19 były w jakiś sposób związane z tzw. mokrym targiem – jak nazywa się targowiska na których sprzedawane są przeznaczone na konsumpcję zwierzęta – w mieście Wuhan. Naukowcy do dzisiaj nie są pewni jak to się stało, że koronawirus przeniósł się na ludzi, ale popularna teoria głosi, że pacjent zero kupił na tym targu zainfekowanego nietoperza, po zjedzeniu którego zaraził się COVID-19 i przeniósł go na kolejne ofiary.

Senator Lindsey Graham nawiązał do tej teorii na antenie programu Fox and Friends. Stwierdził, że napisze wkrótce listy do Światowej Organizacji Zdrowia oraz do chińskiego ambasadora w USA z żądaniem zamknięcia podobnych targowisk.

- To są otwarte targowiska gdzie sprzedają małpy. Sprzedają tam nietoperze. Myślimy, że to wszystko zaczęło się od transmisji z nietoperza na człowieka. Trzy czy cztery ostatnie pandemie miały źródło w chińskich mokrych targach. Nie sądzę, żeby ten koronawirus przyszedł z chińskiego laboratorium wojskowego, ale te mokre rynki są obrzydliwe, sprzedają egzotyczne zwierzęta które przenoszą wirusy na ludzi. Trzeba je zamknąć

- powiedział.

Graham zagroził, że jeśli Chiny nie posłuchają jego prośby, to może to zagrozić relacjom handlowym Chin z USA. Nie jest to pusta groźba. Graham początkowo miał opinię przeciwnika Trumpa ale od czasu lewicowego sprzeciwu wobec jego kandydatów do Sądu Najwyższego bardzo się do niego zbliżył i jest obecnie uznawany za jednego z jego najbliższych stronników. Można sobie wyobrazić, że da radę namówić go na obłożenie Chin sankcjami jeśli nie przestaną handlować egzotycznymi zwierzętami.

- Co Chiny mogą zrobić aby pomóc światu? Zamknąć te targowiska

- podkreślił. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Breitbart
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts