Odmawiając zastosowania tymczasowego i ograniczonego w czasie mechanizmu obowiązkowej relokacji osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, Polska, Węgry i Republika Czeska uchybiły zobowiązaniom, które na nich ciążą na mocy prawa Unii"

- oświadczyła rzecznik generalna TSUE Eleanor Sharpston.

To oświadczenie skomentował na Twitterze minister ds. pomocy humanitarnej Michał Woś:

Zgodnie z decyzją relokacyjną z września 2015 roku państwa członkowskie UE miały w ciągu dwóch lat (do 26 września 2017 roku ) rozdzielić między siebie do 120 tys. uchodźców. Na Polskę miało przypaść ok. 7 tys. osób. W rzeczywistości rozdzielnik objął znacznie mniejszą liczbę osób (ponad 32 tys.), a sprawy przed Trybunałem uniknęły kraje, które tylko symbolicznie wzięły udział w relokacji.

Polska, Czechy i Węgry argumentowały, że ich decyzje o odmowie przyjęcia uchodźców w ramach relokacji miały podstawy w prawie Unii Europejskiej. Odmiennego zdania była Komisja Europejska wskazując, że kraje te nie tylko złamały unijne prawo, ale też zasadę solidarności, na której opiera się Unia Europejska.