60-letni zbieg schwytany przez policję z Olsztyna

/ policja.gov.pl

  

Policjanci z Olsztyna wspomagani przez funkcjonariuszy straży granicznej zatrzymali mężczyznę poszukiwanego do odbycia kary 4 lat i 8 miesięcy więzienia "za przestępstwa wymierzone w konstytucyjne organy RP, nabywanie, gromadzenie i posiadanie bez wymaganego zezwolenia substancji i przyrządów wybuchowych".

Rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej policji Tomasz Markowski poinformował PAP, że poszukiwany to 60-letni mieszkaniec podolsztyńskiej gminy Purda. Mężczyzna został skazany na 4 lata i 8 miesięcy więzienia za to, że w latach 2014-2017 r. "nabywał, gromadził i posiadał w miejscu zamieszkania niebezpieczne przyrządy i substancje, które mogły być użyte do wyrobu materiałów wybuchowych i mogły sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach".

Mężczyzna po zatrzymaniu przez policję przebywał w areszcie. W 2018 roku został z niego zwolniony i czekał na uprawomocnienie się wyroku sądowego, co nastąpiło w sierpniu 2019 roku.

"60-latek nie zamierzał wracać za więzienne mury. Gdy się nie stawił do odbycia kary Sąd Okręgowy w Olsztynie we wrześniu wydał za nim list gończy. Od tego czasu mężczyzna przestał być widywany w miejscu zamieszkania"

- poinformował Markowski. Przyznał, że 60-latek często zmieniał miejsce ukrywania się. Gdy wrócił w rodzinne strony został zatrzymany.

"Był kompletnie zaskoczony wizytą mundurowych, jednak w chwili zatrzymania nie stawiał oporu. Wczoraj trafił za więzienne mury, gdzie spędzi resztę zasądzonej kary".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Greta przyłapana na drobnym kłamstewku? Niemiecki przewoźnik zburzył całą narrację aktywistki

/ Facebook/@Greta_Thunberg

  

Greta Thunberg zakończyła wizytę w Madrycie na szczycie klimatycznym COP25. Na dowód drogi powrotnej, opublikowała w sieci zdjęcie siebie, siedzącej na podłodze obok bagaży. Niemiecki przewoźnik nieco rozbił jej narrację…

Podróżowanie zatłoczonymi pociągami przez Niemcy. I wreszcie jestem w drodze do domu!” – napisała w mediach społecznościowych Thunberg.

Wpis szybko zyskał przychylność jej sympatyków, do czasu, aż głosu nie zabrały niemieckie koleje Deutsche Bahn. W pierwszej części wpisu przewoźnik wyraził wdzięczność za wybranie ich oferty, jednak dalej nieco zdemaskował narrację aktywistki.

Byłoby miło, gdybyś także dodała informację o tym, jak przyjaźnie i kompetentnie byłaś obsługiwana przez nasz zespół przy twoim miejscu w pierwszej klasie” – czytamy w odpowiedzi.

Thunberg szybko uporała się z kryzysową sytuacją. W odpowiedzi na apel przewoźnika przyznała, że niecałą podróż odbyła na podłodze pociągu.

Nasz pociąg z Bazylei został wyłączony z ruchu. Usiedliśmy na podłodze w dwóch różnych pociągach. Po Getyndze dostałam miejsce. To oczywiście nie jest problem i nigdy nie powiedziałem, że jest. Przepełnione pociągi to świetny znak, ponieważ oznacza, że popyt na pociągi jest wysoki!

- wybrnęła nastolatka.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl