Abp Paglia nazywa deklarację „historyczną” wskazując, że nigdy wcześniej chrześcijanie, żydzi i muzułmanie nie wypowiedzieli się tak jasno na temat konieczności obrony ludzkiego życia i to we wspólnym dokumencie. W czasie jego prezentacji wskazano, że współczesny świat coraz częściej zmienia znaczenie słów definiując eutanazję, jako „słodką śmierć”, a nie, jak to w istocie ma miejsce, „zabójstwo”.

- To oszukańczy zwrot, ponieważ używa się terminu «słodka śmierć» do określenia zabójstwa, skrócenia komuś życia, w istocie jest to «gorzka zdrada» miłości do człowieka, zgodnie z którą pragnie się, by mógł żyć dobrze i godnie. Eliminowanie tych, których kochamy, nie jest godne miłości do człowieka

– mówi papieskiej rozgłośni abp Paglia.

– Trzeba promować różne formy terapii paliatywnej, także w czasie formacji uniwersyteckiej lekarzy i pielęgniarek, ponieważ pozwalają one odnaleźć medycynie jej misję leczenia, a nie porzucania, opuszczania pacjenta, a naszej kulturze pomagają odnaleźć pragnienie «współżycia», a nie odrzucania tych, którzy już sobie nie radzą.

Prezes Papieskiej Akademii Życia poinformował, że prace nad międzyreligijnym dokumentem trwały półtora roku i jest on rezultatem wielu konsultacji. Jednym z jego inicjatorów jest papież Franciszek, który powierzając abp. Paglii przygotowanie deklaracji wskazał, że bardzo potrzebujemy braterskich gestów, by uczynić świat mniej podzielonym i bardziej solidarnym.

W najbliższym czasie deklaracja za życiem ma zostać podpisana przez przedstawicieli hinduizmu i buddyzmu.