Wiceminister kultury ujawnia kulisy odkrycia szczątków polskich żołnierzy na Westerplatte

Westerplatte - teren Wojskowej Skladnicy Tranzytowej z 1939 r. / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Wiceminister kultury potwierdził, że na terenie Westerplatte znaleziono szczątki kolejnego żołnierza. To już ósmy szkielet (zachowany w całości bądź fragmentarycznie) odnaleziony podczas tegorocznych badań archeologicznych prowadzonych od 12 września br. na terenie dawnej wojskowej składnicy przez Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku. „Na Westerplatte wydobyliśmy z ziemi ponad 50 tysięcy artefaktów, z których kilkanaście tysięcy nadaje się na wystawę stałą. Największym zaskoczeniem było odkrycie szczątków ośmiu żołnierzy polskich na Westerplatte” - ujawnił Jarosław Sellin.

Sellin pytany, dlaczego dopiero w ostatnim czasie prowadzone są takie prace, stwierdził, że to pytanie warto byłoby zadać władzom miasta Gdańska.

My uznaliśmy, że skoro trzeba tam zbudować wielkie, plenerowe muzeum to trzeba ten teren przebadać i nie myliliśmy się. Wydobyliśmy z ziemi ponad 50 tysięcy artefaktów, z których kilkanaście tysięcy nadaje się na wystawę stałą. Największy zaskoczeniem było odkrycie szczątków ośmiu żołnierzy polskich walczących na Westerplatte. Nie wiem czy to już koniec.
- mówił na antenie TVP Info wiceminister kultury.

Ciała części poległych na Westerplatte polskich żołnierzy zostały we wrześniu 1939 r. pochowane na terenie składnicy. Na początku w 1940 r. Niemcy przeprowadzili ekshumacje, a znalezione w jej trakcie szczątki zostały wywiezione na cmentarz na terenie gdańskiej Zaspy. Historycy i archeolodzy podejrzewali, że ekshumacja ta nie była przeprowadzona dokładnie i na terenie półwyspu mogła pozostać część szczątków.

Sellin był również pytany, czy realna jest planowana data otwarcia Muzeum Historii Polski w Warszawie, czyli początek 2021 roku.

To jest realna data. Wreszcie będziemy mieli największe muzeum historyczne w Polsce, które będzie starało się streszczać całą tysiącletnią historię Polski.
- stwierdził wiceminister kultury.

Pytany o komentarz do poniedziałkowej decyzji Rady Miasta Białystok, która przegłosowała zmianę nazwy ulicy im. mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” na ulicę Podlaską przypomniał, że trzy lata temu państwo polskie uhonorowało Szendzielarza państwowym pogrzebem na warszawskich Powązkach.

Tak powinien być ten bohater traktowany. Nie sądzę, żeby odrębność zdania polityków samorządowych w takich sprawach była dobrą polityką. Państwo honoruje, a samorządowcy mają na ten temat inne zdanie. W społeczeństwie białostockim opinie na ten temat są różne, hańba spada na konkretnych polityków, którzy miastem rządzą i podjęli taką decyzję.
- mówił Sellin.

Wiceminister pytany o to, czy jest możliwa współpraca z Włodzimierzem Czarzastym, Joanną Senyszyn i innymi politykami, którzy „twierdzą, że żołnierze wyklęci to bandyci, że w Polsce nie było komunizmu”, powiedział, że „przy takiej narracji współpracy być nie może, bo jeśli chodzi o historię to trzeba opowiadać prawdę”.

Mam wrażenie, że bój o historię wygrywamy, że to jest margines - ci, którzy mówią, że żołnierze wyklęci to bandyci, że Kukliński to zdrajca - jak wiele osób mówiło jeszcze w latach 90. Mam nadzieję, że ten margines będzie coraz węższy.
- skwitował wiceminister Sellin.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nigeria. Dżihadyści zabili zakładników

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Działająca w Nigerii międzynarodowa organizacja pomocowa Action Against Hunger poinformowała, że dzihadyści zabili czterech jej pracowników, którzy zostali porwani w lipcu br. Przy życiu pozostaje jeszcze jeden z zakładników.

W lipcu sześć osób z organizacji humanitarnej zostało uprowadzonych w pobliżu miasta Damasak w stanie Borno. Uprowadzenia dokonała Zachodnioafrykańska Prowincja Państwa Islamskiego (ISWAP), odłam Boko Haram. Jedna z osób porwanych została zabita we wrześniu.

Wczoraj poinformowano, że dżihadyści zgładzili kolejne cztery osoby mimo apeli Action Against Hunger o uwolnienie zakładników.

- Nasza organizacja potępia te zabójstwa w najostrzejszych słowach i głęboko ubolewa, że nie wykonano wezwań do uwolnienia zakładników

- oświadczono. Jednocześnie ponownie zaapelowano do uwolnienia ostatniej żyjącej porwanej osoby.

Organizacja Boko Haram, której nazwę tłumaczy się jako „zachodnia edukacja to świętokradztwo”, walczy zbrojnie o wprowadzenie szariatu we wszystkich 36 stanach Nigerii. Szariat obowiązuje w północnych stanach kraju, gdzie mieszka najwięcej muzułmanów. 10 lat istnienia Boko Haram w Nigerii pozbawiło życia ok. 30 tys. osób, a ponad 2 mln musiało opuścić swoje domostwa.

Action Against Hunger jest międzynarodową organizacją pozarządową mającą na celu walkę z głodem na świecie. Została założona w 1979 przez grupę francuskich lekarzy, naukowców, dziennikarzy i pisarzy. Obecnie działa w 40 krajach

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl