Wniosek, który Trzaskowski skierował do przewodniczącego rady dzielnicy Sylwii Ciekańskiej, rzecznik ratusza, Kamil Dąbrowa, opublikował na Twitterze. Swoją decyzję Trzaskowski uzasadnił zatrzymaniem burmistrza Włoch przez CBA.

Wcześniej Dąbrowa informował, że Trzaskowski odwołał wszelkie pełnomocnictwa i upoważnienia udzielone burmistrzowi Włoch.

Według nieoficjalnych informacji PAP, pozyskanych ze źródeł w warszawskiej PO, burmistrz ma zostać odwołany na sesji rady dzielnicy, która ma się odbyć na początku przyszłego tygodnia.

Rzecznik prasowy dzielnicy Włochy Piotr Daniluk zapewnił PAP, że praca urzędu mimo zatrzymania przebiega bez zakłóceń. Podobne zapewnienia przedstawili zastępcy burmistrza - Monika Kryk i Sebastian Piliński - w oświadczeniu opublikowanym na stronie dzielnicy.

- Oświadczamy jednocześnie, że powyższe zdarzenie nie będzie miało wpływu na wykonywanie obowiązków służbowych przez pracowników Urzędu Dzielnicy Włochy na rzecz mieszkańców Warszawy

 - podkreślili.

Od strony formalnej, wyjaśnił rzecznik, obecna sytuacja jest traktowana jak nieobecność burmistrza, a decyzje związane z jego obowiązkami i dotyczące podległych mu wydziałów wydają jego zastępcy.

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało we wtorek o zatrzymaniu w Warszawie dwóch osób "uwikłanych w korupcyjny proceder". Jedną z nich jest burmistrz stołecznej dzielnicy Włochy Artur W. Samorządowiec - jak wynika z informacji CBA - został zatrzymany na gorącym uczynku tuż po przyjęciu 200 tys. złotych. Według Biura Artur W. wziął pieniądze od "znanego dewelopera i jednocześnie przedsiębiorcy budowlanego", a gotówkę próbował ukryć w garażu należącym do rodziny.

CBA podało też, że w zamian za łapówki burmistrz Włoch wydawał korzystne dla dewelopera decyzje administracyjne dotyczące warunków zabudowy, miał się też podejmować załatwiania podobnych decyzji w innych warszawskich urzędach.

Zatrzymanym mężczyznom mają zostać postawione zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.