Liczba mikroinstalacji ze słońca rośnie – choć mogłaby jeszcze bardziej

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/sferrario1968/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Według najnowszych szacunków dotyczących rozwoju mikroinstalacji, w Polsce przedstawionych ostatnio przez Ministerstwo Energii ich liczba stale rośnie. Chodzi o urządzenia produkujące energię elektryczną w gospodarstwach domowych, głównie w domach jednorodzinnych.

Do programu może przystąpić każda osoba fizyczna, która spełnia dwa warunki: wytwarza na własne potrzeby energię elektryczną oraz zawarła umowę kompleksową, która reguluje kwestie związane z wprowadzeniem do sieci energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji. Program ma wspierać rozwój energetyki prosumenckiej, a konkretnie segment mikroinstalacji fotowoltaicznych (PV), produkujących energię elektryczną, wykorzystującą promieniowanie słoneczne.

Według resortu to jego program „Mój Prąd” stanowi jeden z czynników wpływających na ogromny wzrost dynamiki rozwoju takich urządzeń. Okazało się, że w ciągu dwóch lat – między 2016, a 2018 r. – aż o 235 proc. wzrosła liczba mikroinstalacji. Na koniec ub.r. funkcjonowało ich 54 214, zaś ich łączna moc wynosiła 343 MW, co stanowi wzrost o 235 proc. w stosunku końca 2016 r.

W dodatku dynamika zakładania nowych mikroinstalacji znacznie przyspieszyła w tym roku. Bowiem obecnie, na koniec trzeciego kwartału br. funkcjonuje już ich 106 117 (podczas, gdy jeszcze w połowie 2016 r. było ich zaledwie 9 928). Oznacza to ich wzrost o 96 proc. w porównaniu z końcem ub.r., zaś ich łączna moc wynosiła 685 MW (zaledwie 63,3 MW w połowie 2016 r.) - a zatem o 100 proc. więcej niż na koniec 2018 r. O ile dotychczasowe tempo przyrostu tych urządzeń zostanie utrzymane - na koniec 2019 r. moc zainstalowana tych instalacji może wynieść ponad 800 MW. Byłaby to zatem wielkość znacznie większa od zakładanej na początku br.- tj. poziomu 450-550 MW.

Jak podkreśla ministerstwo energii tak dynamicznemu wzrostowi budowy tych urządzeń w naszym kraju w sposób znaczący pomógł program dofinansowania mikroinstalacji fotowoltaicznych „Mój Prąd”. Projekt ten, o budżecie 1 mld zł, został zapoczątkowany w II połowie br. przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Dofinansowanie do każdej mikroinstalacji o 2-10 kW mocy zainstalowanej  wynosi do 50 proc. jej kosztów - do maks. 5 tys. zł.

Do 17 października br. minister zaakceptował już niemal 3 tys. wniosków o dofinansowanie z programu „Mój Prąd” o wartości ponad 14,3 mln zł. Resort energii przewiduje, że dzięki programowi powstanie 200 tys. domowych instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy 1,2 GW. Według Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) kolejny nabór planowany jest od początku 2020 r.
Jednocześnie program napotyka przeszkody natury finansowej. Beneficjenci programu Czyste Powietrze mogą ubiegać się bowiem o dofinansowanie w dwóch formach: bezzwrotnej dotacji oraz niskooprocentowanej pożyczki. Druga forma w zamyśle miała być wsparciem dla tych beneficjentów, którzy nie są w stanie zapewnić wkładu własnego na tę część kosztów, które nie będą wypłacone w formie bezzwrotnej. Proponowane warunki pożyczki są z pozoru bardzo korzystne: niskie oprocentowanie (obecnie 2,54 proc. w skali roku), brak prowizji i innych kosztów kredytu.

Jak jedna informuje NFOŚiGW, po dokładnym przeanalizowaniu mechanizmu udzielania i wypłacania pożyczek okazuje się, że nie jest spełnione podstawowe założenie – pożyczka ta nie działa na zasadzie prefinansowania, a jest jedynie refundacją wcześniej poniesionych kosztów. Zatem kwota pożyczki wypłacona będzie dopiero po realizacji przedsięwzięcia, na podstawie przedstawionych faktur. Wobec tego dochodzi do „absurdu polegającego na tym, że beneficjent, który potrzebuje pożyczki, bo nie stać go na zapewnienie środków własnych, musi najpierw te środki zdobyć z innego źródła, np. zapożyczyć się w innej instytucji, po to, by później móc wziąć pożyczkę w WFOŚiGW” - poinformował Fundusz.

Wobec tego rozpoczął konsultacje społeczne nad nowym sposobem finansowania programu. Ich uczestnicy proszeni są o przekazanie swoich uwag nt. dokumentu analizującego nowe sposoby finansowania projektu (http://nfosigw.gov.pl/o-nfosigw/aktualnosci/art,1494,konsultacje-sposobu-dzialania-instrumentu-pozyczkowego-w-programie-czyste-powietrze.html) do 31 października 2019 r. na adres mailowy: pozyczkiCzystePowietrze@nfosigw.gov.pl

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zadłużony jak Polak. Finansowe zaległości przyczyną kłopotów

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Długi Polaków wzrosły w III kwartale br. do 78,7 mld zł, a liczba niesolidnych dłużników zwiększyła się o blisko 31 tys. osób - wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy Biura Informacji Kredytowej. Rekordzista, mężczyzna z Lubelskiego, ma do oddania blisko 72 mln zł.

Zaległości konsumentów, jak podkreślono, powstają w wyniku opóźniania o minimum 30 dni płatności na co najmniej 200 zł. Znajdują się wśród nich raty kredytów, pożyczek, zaległe czynsze, ubezpieczenia, rachunki telefoniczne, alimenty, koszty sądowe czy zobowiązania wobec firm windykacyjnych.

Według BIG, łączna kwota zaległych zobowiązań Polaków, zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w BIK, wyniosła na koniec września 2019 r. 78 mld 689 mln 997 tys. zł. Od końca II kw. br. odnotowano wzrost o ponad 2 mld 042 mln 122 tys. zł. Wartość długów kredytowych zwiększała się w tym czasie o 1 mld 361 mln 105 tys. 046 zł (3,8 proc.) do 36 mld 787 mln 692 tys. 191 zł, a pozakredytowych o 681 mln 017 tys. 192 zł (1,7 proc.) do 41 mld 902 mln 304 tys. 865 zł.

O 1,5 proc. (424 zł) podniosła się średnia kwota zaległości przypadająca na osobę i na koniec września wyniosła 27 tys. 837 zł. Ze względu na wyższe wartości kredytów niż innych zobowiązań, średnia zaległość jest wyższa w przypadku przeterminowanych płatności kredytowych i wynosi obecnie 29 tys. 887 zł na osobę. W porównaniu z II kw. łączna liczba niesolidnych dłużników podwyższyła się o 30 tys. 743 osoby i wyniosła w III kw. br. 2 mln 826 tys. 797 osób - wyliczyło BIG.

Wśród dłużników dominują mężczyźni (61,4 proc.), którzy mają też wyższe zaległości niż kobiety - należy do nich 66,8 proc. sumy przeterminowanych zobowiązań. Rekordzistą pod względem wysokości zadłużenia jest 63-letni mężczyzna z woj. lubelskiego, który ma ponad 71,7 mln zł przeterminowanych zobowiązań. Drugi jest mężczyzna z woj. pomorskiego, ma 37 lat i ponad 48 mln zł długu. Na trzecim miejscu znalazła się 37-latka z prawie 42,6 mln zł zaległości. Dłużniczka pochodzi z Mazowsza, tak jak połowa z dziesiątki rekordzistów.

Obecnie na każdy tysiąc osób osób 90 ma kłopoty z płatnościami. Średnia wartość zaległego zobowiązania przypadająca na osobę podwyższyła się we wszystkich województwach - najbardziej w mazowieckim o 881 zł (2,4 proc.), warmińsko-mazurskim 479 zł (2,1 proc.) i kujawsko-pomorskim 482 zł (2 proc.). Z kolei przeciętna zaległość przypadająca na osobę jest najwyższa na Mazowszu, gdzie wynosi już 37 524 zł (wzrost o 881 zł, 2,4 proc.). Na kolejnych pozycjach są: Małopolska, gdzie po wzroście o 361 zł jest to 29 464 zł oraz województwo zachodniopomorskie – 28 867 zł (zmiana o 182 zł).

Przeciętna zaległość w trzecim kwartale wzrosła we wszystkich przedziałach wiekowych. W najmniejszym stopniu w grupie wiekowej 35 - 44 lata, o 0,5 proc. (149 zł), a w największym stopniu o prawie 9 proc. (607 zł) wśród 18-24 latków. Osoby w wieku 45-54 lat utrzymują najwyższy poziom przeciętnej zaległości. Obecnie jest to 38 tys. 140 zł, o ponad 5,2 tys. zł więcej niż ma kolejne w zestawieniu pokolenie 55-64 latków.

Najwyższe wartości niespłacanych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych przypadają na Mazowsze (13,80 mld zł), Górny Śląsk (10,54 mld zł) oraz Dolny Śląsk (7,19 mld zł). Z kolei najmniejszą wartość zaległości mają mieszkańcy woj.: podlaskiego (1,50 mld zł), opolskiego (1,56 mld zł) oraz świętokrzyskiego (1,65 mld zł).

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor) prowadzi Rejestr Dłużników BIG. Działając w oparciu o Ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm.

Jak postrzegamy dłużników? Jak oni postrzegają siebie?

Przed trzema laty osoby nieradzące sobie ze spłatą zobowiązań źle postrzegało niespełna 45 proc. badanych, podczas gdy obecnie jest to ponad 51 proc. Sami dłużnicy również mają niską samoocenę, uważają się za osoby słabe, bierne, leniwe i pozbawione motywacji.

- Z przedstawionego respondentom zestawienia siedmiu przeciwstawnych cech: pracowity-leniwy, dominujący-uległy, chętny-niechętny, ambitny-pozbawiony ambicji, mocny-słaby, aktywny-bierny oraz mądry-głupi - opisujących postać niesolidnego dłużnika, ogół respondentów zdecydowanie częściej wybiera te negatywne. Przede wszystkim postrzegają dłużników jako osoby słabe, bierne i leniwe

- wskazano w komunikacie BIG InfoMonitor InfoDług - Indeks Zaległych Płatności Polaków.

Podobnie wartościują się sami dłużnicy, wymieniając jako nadrzędne cechy: słabość, brak chęci i lenistwo.

"Nie ma wątpliwości, że im gorzej osoba ocenia siebie, swoje zasoby i możliwości, im bardziej pesymistycznie widzi swoje szanse, tym trudniej zmobilizować ją do aktywnego działania, np. poszukiwania pomocy"

- mówi, cytowany w komunikacie, Roman Pomianowski ze Stowarzyszenia Program Wsparcia Zadłużonych. Zadłużeni mają też świadomość jak negatywnie są postrzegane przez innych, np. wierzycieli, osoby najbliższe.

"To wszystko razem działa jak samospełniająca się przepowiednia. Kiedy wiem, że tak mnie widzą i nie spodziewają się po mnie niczego dobrego, to nawet nie próbuję ich wyprowadzić z błędu, zaskoczyć czymś pozytywnym"

– komentuje Pomianowski.

W konsekwencji, gdy pojawiają się poważne kłopoty finansowe wśród dłużników dominuje postawa zagubienia i bierności oraz chęć ucieczki od problemów. Trzecim najczęściej spotykanym podejściem jest agresja i roszczeniowość, a 10 proc. to "osoby zgodne i racjonalnie poszukujące rozwiązań" – wynika z badań Stowarzyszenia Program Wsparcia Zadłużonych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl