Za trzy lata 90 proc. gmin z dostępem do gazu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Magnascan/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Niemal dokładnie rok temu premier Mateusz Morawiecki ogłosił start Programu Przyspieszenia Inwestycji w Sieć Gazową Polski w latach 2018-2022 opracowany przez Polską Spółkę Gazownictwa (PSG) z inicjatywy min. Krzysztofa Tchórzewskiego.

Polska Spółka Gazownictwa podjęła się realizacji tego programu, a Skarb Państwa przeznaczył na przyspieszenie inwestycji dywidendę Grupy Kapitałowej PGNiG SA na ten cel. Według szefa resortu energii: - Na naszych oczach polskie gazownictwo staje się jednym z najważniejszych elementów budowania bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz istotnym środkiem rozwoju gospodarczego naszego kraju i walki z niską emisją.

- Dostęp do gazu ziemnego to także szansa dla gmin i samorządów na przyciągnięcie kolejnych inwestorów i rozwój gospodarczy, jak również na wsparcie rozwoju jedno i wielorodzinnego budownictwa - podkreśla minister.

Dzięki Programowi w latach 2018-2022, liczba gmin z dostępem do sieci gazowej z 1482 wzrośnie do 1782 (łącznie w Polsce jest 2478 gmin), powstanie 4817 km sieci gazowych i 77 stacji LNG. Potwierdza to prezes PSG Marian Żołyniak, według którego gazyfikacja Polski na taką skalę będzie możliwa nie tylko tradycyjną metodą, ale również dzięki dostępowi do skroplonego gazu LNG.

- Budowa stacji regazyfikacji, czyli tzw. gazyfikacja wyspowa znacznie przyspieszy możliwość korzystania z paliwa gazowego przez mieszkańców rejonów, w których budowa tradycyjnych sieci gazowych jest niemożliwa bądź byłaby bardzo kosztowna oraz czasochłonna – wyjaśnia Żołyniak.

Dzięki programowi blisko 90 proc. Polaków będzie zamieszkiwało gminy zgazyfikowane. Dodatkowe środki finansowe w wysokości 867 mln zł, zwiększające łączne nakłady do 7,5 mld zł, zostaną przeznaczone m.in. na budowę nowych sieci na terenie niezgazyfikowanym, przyłączenia nowych odbiorców oraz inwestycje zwiększające przepustowość infrastruktury.

Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG SA ocenia, że "gaz to paliwo konkurencyjne cenowo oraz bezpieczne dla środowiska naturalnego. Stosowanie gazu do ogrzewania domów poprawia czystość powietrza, którym oddychamy my i nasze dzieci. Realizując program gazyfikacji, chcemy dać wszystkim możliwość wyboru najlepszego dla nich źródła energii".

Wśród 300. gmin, które obejmuje program, 30 znajduje się w woj. mazowieckim. Jedną z pierwszych jest gm. Halinów. W ramach prowadzonej tu inwestycji zgazyfikowane zostaną miejscowości Kazimierów, Krzewina i Mrowiska, a dostęp do sieci rozszerzony zostanie w zgazyfikowanej już miejscowości Długa Kościelna. Wartość inwestycji to ponad 1,7 mln zł, a jej zakończenie planowane jest w 2019 r. To nie wszystko. W kolejnych latach na terenie gm. Halinów przewidziano dalszą rozbudowę gazociągów z kierunku Mińska Mazowieckiego. Obejmie ona także sąsiednią gminę Dębe Wielkie, w tym miejscowości: Brzeziny, Wielgolas Duchnowski, Olesin, Dębe Wielkie, Kobierne, Chrośla, Choszczówka Rudzka i Górki. Inwestycja ma zakończyć się w drugiej połowie 2022 r. Realizacja całego przedsięwzięcia pozwoli na przyłączenie do sieci gazowej około 120. odbiorców.

Z kolei na początku października br. stację LNG, tj. gazu skroplonego, otwarto w gm. Trzebieszów, w pow. łukowskim (woj. lubelskie), przy Zakładach Mięsnych Wierzejki – pierwszą taką inwestycję w tym województwie. Obiekt w przyszłości ma także służyć mieszkańcom gminy. - Okres przygotowania całej inwestycji się skraca, bo nie ma tych dziesiątków kilometrów czy setek kilometrów gazociągu doprowadzającego - ocenia Marian Żołyniak, prezes PSG. Koszt inwestycji, którą sfinansowała PSG, wyniósł 4 mln zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zaskakująca teoria Pytla. Politycy Platformy bez foto-skandali? To spójrzcie na te ZDJĘCIA!

Zdjęcie ilustracyjne / Fotomag/Gazeta Polska; twitter.com

  

"Za poprzednich rządów każdy minister dbał, by nie doszło do przypadkowego kontaktu z osobami, które są podejrzane o prowadzenie działalności przestępczej, są skompromitowane w ten czy inny sposób" - powiedział były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Pytel. Słowo się rzekło, więc czas na sprawdzenie jego tezy.

W sobotę telewizja TVN w programie "Superwizjer" wyemitowała reportaż "Naziol, kibol, bandyta" o Olgierdzie L. - jednym z przywódców klubu motocyklowego o nazwie Bad Company, do którego - jak informują autorzy reportażu - należą między innymi recydywiści i neonaziści. W materiale sugerowano kontakty byłej premier z gangsterami. Sama była premier zaznaczyła, że spotkanie, które uwieczniono na nagraniach, było przypadkowe i zapowiedziała kroki prawne przeciwko autorom pomówień.

Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego i były funkcjonariusz ABW - wokół którego narodziło się w przeszłości wiele kontrowersji - postanowił skomentować materiał Superwizjera TVN.

- Za poprzednich rządów każdy minister dbał, by nie doszło do przypadkowego kontaktu z osobami, które są podejrzane o prowadzenie działalności przestępczej, są skompromitowane w ten czy inny sposób

- powiedział w rozmowie z Gazeta.pl

[polecam:https://niezalezna.pl/211334-gazeta-polska-ujawnia-rosyjskie-kontakty-bylych-szefow-skw]

Portal Niezalezna.pl postanowił sprawdzić, jak to rzeczywiście było z tym unikaniem kontaktów z osobami podejrzanymi o przestępstwa czy skompromitowanymi "w ten czy inny sposób".

1. Bronisław Komorowski i Piotr P., z którym "nigdy się nie spotykał"

W czasie kampanii prezydenckiej w 2015 roku najwięcej emocji wzbudzały kontakty prezydenta Bronisława Komorowskiego z WSI i panami Piotrem P. i Mariuszem G. ze SKOK Wołomin.

"Dziś są oni podejrzani o gigantyczne oszustwa, Piotr P. o wyłudzenie 360 milionów złotych, a Mariusz G. (wraz z kompanem Mateusze G.) wyłudzenie blisko pół miliarda złotych. Piotr P. jest też podejrzany o pobicia wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego Wojciecha Kwaśniaka. W ostatnim czasie wrócił również temat relacji jakie łączą Piotra P. z synem Bronisława Komorowskiego, Tadeuszem Komorowskim"

- pisał Samuel Pereira w tekście, który możecie przeczytać na niezalezna.pl.

[polecam:https://niezalezna.pl/65322-klamstwo-obnazone-jest-zdjecie-ze-spotkania-komorowskiego-z-aferzystami-z-wolomina]

- Pan prezydent nie spotykał się nigdy i nie zna pana Piotra P.

- zarzekała się rzeczniczka Bronisława Komorowskiego, Joanna Trzaska-Wieczorek.

A tymczasem... pamiątkowa fotografia:

2. Grzegorz Schetyna i słynny burmistrz z Warszawy

We wtorek, 29 października tego roku, Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało o zatrzymaniu w Warszawie dwóch osób uwikłanych w korupcyjny proceder. Jedną z nich był burmistrz stołecznej dzielnicy Włochy Artur W. Samorządowiec - jak wynika z informacji CBA - został zatrzymany na gorącym uczynku tuż po przyjęciu 200 tys. złotych. Według CBA, Artur W. wziął pieniądze od przedsiębiorcy budowlanego Sabriego B., a gotówkę próbował ukryć w garażu należącym do rodziny.

[polecam:https://niezalezna.pl/295735-tajemnice-artura-w-codzienna-ujawnia-powiazania-burmistrza-zatrzymanego-przez-cba]

Jak się okazuje, W. również został uchwycony na wspólnej fotografii z ważną osobistością Platformy Obywatelskiej - samym jej szefem Grzegorzem Schetyną. I to na kilka miesięcy przed skandalicznymi wydarzeniami!

3. Bronisław Komorowski i "Matka"

O Andrzeju Hadaczu cała Polska usłyszała po raz pierwszy w 2010 roku, gdy "bronił krzyża" przed Pałacem Prezydenckim. Słynny okrzyk "Gdzie jest krzyż?" stał się nawet częścią popkultury, powstawały z nim różne montaże słowno-muzyczne. W 2011 roku Platforma Obywatelska umieściła go w swoim spocie wyborczym: "Oni pójdą na wybory, a Ty?" - pytano.

Gdy już Platforma wybory wygrała, prawda wyszła na jaw. Hadacz brał udział w kontrowersyjnych imprezach, krytykował Andrzeja Dudę, popierał Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, a później uczestniczył w marszach Komitetu Obrony Demokracji. Do tego media podały, że urodził się pod nazwiskiem Dobosz i był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Matka".

[polecam:https://niezalezna.pl/94568-hadacz-jako-tw-matka-moze-byc-gigantyczna-afera-na-styku-sluzb-i-politykow-po]

Dla potomnych zostały fotografie z uścisków z byłym prezydentem Bronisławem Komorowskim, który najwyraźniej "miał szczęście" do tego typu postaci:

4. Była radna PO i Zbigniew S. "Niemiec"

Zbigniew S. pseudonim "Niemiec" S. był aktywnym uczestnikiem wydarzeń z 2010 roku przed Pałacem Prezydenckim. Pojawiał się regularnie wśród atakujących osoby gromadzące się przy krzyżu ustawionym na Krakowskim Przedmieściu po katastrofie smoleńskiej. Jego "wyczyny" możecie zobaczyć chociażby na poniższym filmie:

[polecam:http://niezalezna.pl/209320-ulga-dla-pozywajacego-wydawce-gpc-zadymiarz-z-krakowskiego-przedmiescia-nie-zaplaci]

A na zdjęciu z Anną Muchą - ktoś powie: aktorką, celebrytką. Zgadza się, ale również byłą radną Platformy Obywatelskiej gminy Warszawa-Centrum.

5. Mateusz Kijowski i plejada politycznych gwiazd

Mateusz Kijowski to twórca Komitetu Obrony Demokracji, który po wyborach parlamentarnych w 2015 roku wyprowadzał ludzi na uliczne protesty. Znany jest również opinii publicznej z innych niż działalność społeczna "aktywności". Był on oskarżony o fałszowanie faktur i przywłaszczenie pieniędzy ze zbiórek KOD, a także nie wywiązywał się jak należy z obowiązku płacenia alimentów.

Gdyby wymienić wszystkich polityków dzisiejszej opozycji, z którymi fotografował się były lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski, przeczytanie tego tekstu wraz z przejrzeniem zdjęć mogłoby zająć kilka godzin. Tusk, Kosiniak-Kamysz, Petru, Nowacka - prawdziwa plejada politycznych gwiazd, która zapewniła Kijowskiemu wiele pamiątek w albumach. Zobaczcie sami:

6. Tusk, Kopacz, Arłukowicz i... radny-pedofil

Jeszcze parę lat temu Rafał P. był ważnym działaczem lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej. Kierował młodzieżówką tej partii w Gnieźnie, a wcześniej był nawet asystentem posła i senatora PO. Należał też do współpracowników Jerzego Owsiaka, szefował miejscowemu sztabowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jego polityczna kariera legła w gruzach, gdy został zatrzymany pod zarzutem molestowania chłopca, który w chwili spotkania nie miał ukończonych 15 lat. Co prawda Rafał P. przyznał się do kontaktów z chłopcami, ale w trakcie procesu nie okazał skruchy. Przekonywał, że wszystko odbywało się za zgodą ofiar.

Sprawę ujawniła "Gazeta Polska Codziennie".

[polecam:https://niezalezna.pl/272811-kim-jest-skazany-za-pedofilie-rafal-p-to-jeden-z-dzialaczy-po-opisywanych-przez-codzienna]

Okazuje się, że "pamiątki" z Rafałem P. mają m.in. Ewa Kopacz, Donald Tusk czy Bartosz Arłukowicz:

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl