Hipokryzja opozycji? Gowin: "Próbują przeciągać na swoją stronę senatorów Porozumienia"

/ / Jarosław Gowin / Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Opozycja na pewno próbuje przeciągać na swoją stronę senatorów Porozumienia - powiedział lider formacji Jarosław Gowin.

Próby przeciągania trwają w obie strony, o ile PiS, bo nie mam takiej wiedzy próbuje kogoś przeciągnąć, natomiast opozycja - na pewno próbuje przeciągać na przykład senatorów Porozumienia

- powiedział w TVN24 wicepremier, lider Porozumienia Jarosław Gowin. Nie chciał jednak podać konkretnych nazwisk.

W ocenie Gowina wynik głosowań w Senacie w ciągu najbliższych 4 lat będzie często zależał od tego, "kto akurat zachoruje lub zatrzaśnie się w toalecie".

Sytuacja bardzo mało komfortowa z punktu widzenia funkcjonowania państwa, bo każde głosowanie to będzie rzut monetą. To powinno nas, polityków ze wszystkich stron sceny politycznej, skłaniać do refleksji, że może jednak w pewnych sporach poszliśmy za daleko i może jednak jest najwyższa pora, żeby zacząć ze sobą rozmawiać ponad podziałami partyjnymi, przynajmniej w sprawach strategicznie ważnych dla państwa

- zaznaczył wicepremier.

Gowin proszony był też o odniesienie się do wypowiedzi z poniedziałkowego wywiadu dla "DGP", gdzie powiedział, że "nie jest tajemnicą, że nie we wszystkim mi po drodze z PiS" i odpowiedź na pytanie, czy planuje sojusz z opozycją.

"Pomysł na rząd od Adriana Zandberga po Jarosława Gowina jest absurdalny, czy nawet od Zandberga po Marka Biernackiego" - podkreślił wicepremier. Pytany, czy będzie to "straszak", którego mógłby używać w tej kadencji rządu, zaprzeczył.

"Nie, nie będą się posługiwał takimi metodami. Trwają rozmowy programowe i tutaj bardzo liczę na to, że w tej kadencji Program Zjednoczonej Prawicy w większym stopniu uwzględniać będzie postulaty Porozumienia, zwłaszcza w sprawach gospodarczych"

- zaznaczył minister. W jego ocenie, gdyby te postulaty były uwzględniane w ostatnich miesiącach kampanii, to w wyborach parlamentarnych "nasz wynik byłby lepszy".

Opozycja w wyniku wyborów parlamentarnych ma w Senacie większość - 51 przedstawicieli. PiS uzyskał 48 mandatów w Senacie, Koalicja Obywatelska – 43 mandaty, PSL – trzy, a SLD – dwa. W Senacie zasiądą także Lidia Staroń (Komitet Wyborczy Wyborców Lidia Staroń – Zawsze po stronie ludzi) oraz Wadim Tyszkiewicz (Komitet Wyborczy Wyborców Wadim Tyszkiewicz), Krzysztof Kwiatkowski (Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa Kwiatkowskiego) oraz Stanisław Gawłowski (Komitet Wyborczy Wyborców Demokracja Obywatelska).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyrok dożywocia dla organizatora zamachu w metrze

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/AlexVan

  

Na kary od 19 do 28 lat więzienia skazał dziś sąd w Petersburgu oskarżonych o zorganizowanie zamachu w metrze w Petersburgu w 2017 roku, w którym zginęło 15 osób. Główny oskarżony Arbor Azimow otrzymał karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Śledczy twierdzą, że Azimow był jednym czterech głównych organizatorów zamachu, zarzucono mu także finansowanie terroryzmu. Jego współoskarżeni: Akram Azimow i Muchamadjusup Ermatow zostali skazani na 28 lat więzienia, a Ibragimżon Ermatow - na 27 lat.

Domniemanym wykonawcą zamachu był obywatel Rosji pochodzący z Kirgistanu, Akbarżon Dżaliłow, który zginął w eksplozji z 3 kwietnia 2017 roku.

Prócz osób uznanych przez sąd za organizatorów zamachu, na ławie oskarżonych zasiadało jeszcze siedem osób. Karę 22 lat więzienia otrzymał Sodik Ortikow, który - zdaniem śledczych - kupował broń dla grupy terrorystycznej. 20-letnie wyroki sąd orzekł wobec: Szochisty Karimowej, Machammadjusufa Mirzaalimowa, Azamżona Machmudowa i Diłmuroda Muidinowa. Byli oni oskarżeni o wspieranie działalności terrorystycznej i udział w organizacji terrorystycznej, a także o obrót materiałami wybuchowymi. Na 19 lat więzienia skazani zostali: Sajfiłła Chakimow i Bachram Ergaszew.

Jak podawały wcześniej media, oskarżeni są obywatelami Rosji, Uzbekistanu, Kirgistanu i Tadżykistanu. Żaden z nich nie przyznał się do winy.

Proces trwał osiem miesięcy. Adwokaci argumentowali, że dowody świadczące o winie oskarżonych zostały pozyskane z naruszeniem norm procesowych, jednak sąd odrzucił wnioski o wyłączenie tych dowodów.

Muchamadjusup Ermatow i Arbor Azimow twierdzili, że byli przetrzymywani w tajnym więzieniu i torturowani prądem elektrycznym przez funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), którzy żądali od nich zeznań potrzebnych śledczym. Azimow odwołał na procesie zeznania, w których przyznawał się do winy.

Niezależna "Nowaja Gazieta", która relacjonowała przebieg procesu, uważa, że nie jest jasne, w jaki sposób śledczy pozyskali ślady biologiczne oskarżonych na dowodach ich winy, m.in. na elementach ładunku wybuchowego. Gazeta zadaje też pytanie, dlaczego już po zamachu domniemani terroryści nadal pozostawali w mieszkaniu, które zajmowali wraz z Dżaliłowem i nie pozbyli się telefonów komórkowych zarejestrowanych na ich nazwiska.

Śledczy twierdzili, że za zamachem stali: pochodzący z Kirgistanu, a przebywający w Syrii, Sirożyddin Muchtarow (Abu Salah) oraz obywatel Uzbekistanu Bobirżon Machbubow. Muchtarow, przebywając na terytorium Syrii, powołał tam grupę terrorystyczną w celu organizowania zamachów w Rosji. Do tej właśnie grupy miała przyłączyć się część oskarżonych. Machbubow zaś - według śledczych - był bezpośrednim zleceniodawcą zamachu w metrze w Petersburgu. Motywem była operacja militarna prowadzona przez Rosję w Syrii; członkom grupy terrorystycznej chodziło o to, by pokazać, że władze Rosji nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa w kraju.

Obu tych mężczyzn Rosja poszukuje międzynarodowym listem gończym.

3 kwietnia 2017 roku w eksplozji w wagonie jadącego metra, na odcinku między dwoma stacjami w centrum Petersburga, zginęło 15 osób i domniemany zamachowiec. Śledczy uważają, że Dżaliłow wniósł do metra dwa ładunki wybuchowe, z których jeden pozostawił na peronie, a z drugim wsiadł do składu metra. Pierwszy ładunek Dżaliłow chciał odpalić zdalnie, ale z powodu błędów w konstrukcji ładunek nie eksplodował.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl