Sześćdziesiąt medali - 11 złotych, 15 srebrnych 34 brązowe – to wielki sukces. To są rezultaty waszego talentu i waszej ciężkiej pracy. Przełamujecie słabości, potraficie pracować nad sobą, to są te cechy, które są wspólne dla sportowców i dla żołnierzy Wojska Polskiego

– powiedział Błaszczak i dodał:

Tacy są właśnie żołnierze Wojska Polskiego. Są świetnie wyszkoleni, zdeterminowani, żeby bronić wolności naszej ojczyzny. Swoją postawą udowadniacie, że stoicie na straży bezpieczeństwa Polski i Polaków. Serdecznie wam za to dziękuję.

Błaszczak zaznaczył, że wojskowi sportowcy są wzorem dla młodych ludzi; "dla tych, którzy pójdą waszym tropem, zostaną sportowcami, którzy, mam nadzieję, zostaną żołnierzami".

Minister sportu nazwał wynik polskich zawodników wielkim sukcesem.

Sześćdziesiąt medali to 60 powodów wielkiej dumy i satysfakcji. Polska jest z was dumna, z waszej postawy, z tego, w jaki sposób reprezentujecie biało-czerwone barwy. Jesteśmy dumni, bo oprócz tego, że startujecie, rywalizujecie, zdobywacie medale, jesteście także wzorem dla młodych osób.

"A dobro ojczyzny będzie dla mnie zawsze najwyższym nakazem" - te słowa, słowa przysięgi, ale także pewnego zobowiązania, to motto, którym kierujecie się na co dzień

– zwrócił się do sportowców jednocześnie dodając:

Nie byłoby waszej obecności w Wojsku Polskim, gdyby nie miłość do ojczyzny. Jesteście gotowi rywalizować, zdobywać medale dla Polski, dostarczać nam emocji i wzruszeń, ale także jesteście gotowi służyć Polsce i bronić Polski kiedy przyjdzie taka potrzeba. To świadczy o wspaniałej postawie, o bardzo mocnym kręgosłupie moralnym.

Witold Bańka dziękował szefowi MON i wojsku za przychylność i decyzje zwiększające obecność sportowców w armii. Podkreślił, że znacznie ponad 200 sportowców jest na etatach wojskowych.

Korzystając z okazji, że kończy się moja misja jako ministra sportu i turystyki, chciałbym podziękować MON i ministrowi Błaszczakowi za współpracę, za to, że Wojsko Polskie jest twardym filarem indywidualnego wsparcia sportowców i że w Wojsku Polskim nasi sportowcy znaleźli swoje miejsce.

Za wsparcie wojska dla sportowców dziękował w imieniu zawodników tyczkarz kpr. Paweł Wojciechowski.

Gdyby nie to wsparcie, prawdopodobnie część z nas nie mogłaby uprawiać sportu, a nasz rozwój, zarówno zawodowy, jak i osobisty, byłby utrudniony. Nie każdy z nas wraca z medalem, ale każdy dał z siebie wszystko.

Wojciechowski nie ukrywał, że start w Wuhan był dla niego trudny – dotarła tam do niego wiadomość o śmierci trenera, mjr. Wiesława Czapiewskiego. Jemu zadedykował swój złoty medal.