Zapadła kluczowa decyzja w sprawie brexitu. Opuszczenie UE odłożone w czasie!

zdjęcie ilustracyjne / DANIEL DIAZ; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Brytyjski premier Boris Johnosn potwierdził w liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, że zgadza się na opóźnienie brexitu, ale podkreślił, że nie będzie dalszego jego opóźniania poza 31 stycznia 2020 r.

„Na mocy brytyjskiej ustawy o wystąpieniu z Unii Europejskiej (nr 2) z 2019, która została nałożona na ten rząd wbrew jego woli, nie mam prawa do podejmowania jakichkolwiek innych działań niż potwierdzenie formalnej zgody Wielkiej Brytanii na to przedłużenie [...] To niechciane przedłużenie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE jest szkodliwe dla naszej demokracji”.
- napisał brytyjski premier Boris Johnson.

Informacje na ten temat potwierdził także rzecznik Tuska Preben Aamann. Podkreślił on, że premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson potwierdził w liście do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska zgodę swojego kraju na elastyczne przedłużenie brexitu.

Wcześniej ambasadorowie 27 państw unijnych zgodzili się, że UE27 zaakceptuje wniosek Wielkiej Brytanii o przedłużenie brexitu do 31 stycznia 2020 roku. Formalnie rząd w Londynie musiał przystać na decyzję UE27 w tej sprawie. Teraz będzie mogła ruszyć procedura pisemna 27 państw członkowskich, która ostatecznie zatwierdzi odsunięcie daty wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co Tokarczuk opowiada dzieciom w Szwecji? "Jestem zawstydzona, polski rząd nie jest otwarty"

Olga Tokarczuk / By Tomasz Leśniowski - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=57313122

  

Laureatka literackiego Nobla Olga Tokarczuk odwiedziła dziś uczniów w imigranckiej dzielnicy Sztokholmu Rinkeby - to właśnie tam dochodzi często do strzelanin czy podpaleń samochodów. W lokalnej bibliotece pisarka wysłuchała programu artystycznego, na pamiątkę otrzymała obraz ze swoim wizerunkiem. Mówiła też o Polsce i o rządzie, który - według niej - "nie jest otwarty".

- To jest miejsce, w którym mówimy ponad 20 językami

- zwrócił się do noblistki uczeń o imieniu Gardian. Następnie młodzi czytelnicy ze szkół podstawowych w Rinkeby oraz Tensta przedstawili program artystyczny. Gospodarze recytowali teksty w swoich językach narodowych: po arabsku, rosyjsku, czesku, ale także po polsku. Gdy zgasło światło, młodsi uczniowie zaśpiewali tradycyjną adwentową pieśń świętej Łucji. Jedna z idących w korowodzie dziewczynek miała na głowie chustę.

Na pamiątkę spotkania w bibliotece Tokarczuk otrzymała od uczniów własnoręcznie namalowany przez nich portret.

- Jestem bardzo poruszona. Gdy wrócę do Polski, powieszę ten obraz w centralnym miejscu mojego domu

- powiedziała pisarka.

Kiedy zakończyła się oficjalna część spotkania, przyszedł czas na rozmowy z uczniami. Tokarczuk zachęcała, by przyjechali do Polski, jednocześnie... robiąc antyreklamę polskim władzom.

- Przyjedzcie do Polski, to normalny kraj, ale nie jest tak kolorowy, jak Szwecja. Brakuje mi tego w moim małym kraju. (…) Jestem zawstydzona tym, że polski rząd odmówił przyjęcia imigrantów. (…) Polski rząd nie jest otwarty, mam nadzieję, że możemy to zmienić

- słyszymy na nagraniu, jakie zamieściła dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl