Załatwił 350 mln zł, dostał stanowisko

  

Ministerstwo Obrony Narodowej przyznało firmie Bumar przedpłatę na 350 mln zł na realizację zamówienia na transporter opancerzony, mimo  że opinia prawna w tej sprawie była negatywna. Trzy miesiące po dokonaniu  ostatniego przelewu publicznych pieniędzy na konto Bumaru Marcin Idzik, wiceminister obrony odpowiedzialny m.in. za zakup uzbrojenia, odszedł z resortu i…  objął stanowisko wiceprezesa Bumaru!

Największa w Polsce spółka zbrojeniowa Bumar zwróciła się pod koniec ub.r. do Inspektoratu Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej o przedpłatę w wysokości 350 mln zł. Chodziło o realizację zamówienia dla polskiej armii kolejnych Kołowych Transporterów Opancerzonych Rosomak. Dostawcą jest Bumar, a producentem Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich.

Inspektorat, który podlegał wówczas wiceministrowi Idzikowi, zlecił jednemu ze swoich radców prawnych wydanie opinii na temat zasadności przyznania przedpłaty na Rosomaki. Z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska Codziennie", wynika, że opinia była negatywna. Radca uznał, że wydatkowanie w ten sposób środków publicznych byłoby niezgodne z zasadą oszczędności i uzyskania najlepszych efektów oraz optymalnego doboru metod i środków służących do osiągnięcia założonych celów – w tym wypadku zakupu transporterów.

Nieuregulowane zobowiązania

Jako główny powód radca wskazał problemy resortu obrony z wyegzekwowaniem od dostawcy wcześniejszych zobowiązań wynikających z tej samej umowy z Bumarem, na którą firma chciała otrzymać 350 mln zł przedpłaty. Ministerstwo domagało się od zbrojeniowej spółki ok. 77 mln zł. Sprawę roszczeń wobec Bumaru przejęła i prowadzi na wniosek MON Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa.

Kiedy do kierownictwa Inspektoratu Uzbrojenia wpłynęła negatywna opinia, zastępca szefa IU Jerzy Pikuła zażądał sporządzenia kolejnej. Departament prasowo-informacyjny MON tłumaczy, że trzeba było to uczynić, bo „ten sam radca prawny nie miał podobnych wątpliwości przy udzielaniu przedpłat w innych umowach; przez kilka lat realizacji umowy nie wskazywał na jakiekolwiek inne nieprawidłowości przy jej realizacji; także w związku z pominięciem w wydanej opinii faktu zabezpieczenia przedpłaty gwarancją bankową".

Tym razem zespół radców prawnych Inspektoratu wydał pozytywną opinię w sprawie przedpłaty dla Bumaru na Rosomaki. Nie dostrzegł problemu w tym, że skarb państwa ma wypłacić 350 mln zł zaliczki firmie, która jest mu winna 77 mln zł.

Kontrola NIK trwa

Dział prasowy MON tłumaczy, że w ocenie zespołu radców Inspektoratu „podpisanie projektowanego aneksu było prawnie dopuszczalne". W odpowiedzi na pytania „Codziennej" podkreśla, że nawet kontrola tej sprawy przeprowadzona przez NIK wypadła pozytywnie. Okazuje się jednak, że NIK nie zakończył jeszcze swojej kontroli. Rzecznik Izby Paweł Biedziak podkreśla, że ona jeszcze trwa. A jakiekolwiek wyniki cząstkowe nie są miarodajne.

Radca prawny, który sporządził negatywną opinię, zwrócił się w marcu 2012 r. z informacją dotyczącą swoich zastrzeżeń bezpośrednio do ministra obrony Tomasza Siemoniaka. Dopiero na jego wniosek Biuro Procedur Antykorupcyjnych Inspektoratu Uzbrojenia podjęło kontrolę. Procedury sprawdzające jeszcze trwają.

Tymczasem środki z budżetu trafiły do Bumaru. Pierwsza transza w wysokości 300 mln zł została wypłacona jeszcze w grudniu 2011 r., a kolejna – 50 mln zł – w lutym tego roku.


Cały artykuł w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Prognoza podziału mandatów po eurowyborach. Już wiadomo, kto raczej zadowolony nie będzie

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Parlament Europejski opublikował prognozę podziału miejsc. Wynika z niej jednoznacznie, że gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się w połowie kwietnia, Europejska Partia Ludowa (EPL) mogłaby liczyć na 24 proc. miejsc, a Socjaliści i Demokraci niespełna 20 proc. Przez brak brexitu zyskuje lewica. EPL nie ma specjalnych powodów do radości, bo choć wciąż pozostaje największą frakcją, to jej liczebność znacznie się zmniejszy, choćby w porównaniu z kończącą się kadencją. Prognoza nie pozostawia również złudzeń niektórym partiom politycznym w Polsce - spada poparcie dla Koalicji Europejskiej.

Prognoza przygotowana została w oparciu o dane z badań opinii publicznej w 28 krajach opublikowanych do 15 kwietnia.

Po raz pierwszy analitycy przygotowujący te raporty założyli, że w majowych eurowyborach weźmie udział Wielka Brytania. Przywódcy unijni na szczycie 10 kwietnia zgodzili się na przedłużenie brexitu do końca października, pod warunkiem przeprowadzenia przez Zjednoczone Królestwo wyborów do Parlamentu Europejskiego. Zmienia to nieco jego skład, bo część mandatów przypadająca Brytyjczykom miała być rozdysponowana pomiędzy państwa członkowskie.

Prognoza Parlamentu Europejskiego przewiduje, że EPL, do której należą europosłowie PO i PSL, będzie mieć 180 przedstawicieli (wobec 217 obecnie). Poprzednie badanie z końca marca dawało ugrupowaniu 188 miejsc. Największe spadki w liczbie europosłów EPL szykują się we Francji (minus 7 mandatów), Polsce i na Słowacji (po minus 5), we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech i Czechach (po 4 mandaty mniej niż obecnie). EPL zyska za to w Grecji, gdzie może liczyć na cztery dodatkowe mandaty. Choć EPL pozostanie najliczniejszą frakcją, to jej reprezentacja w PE znacząco zmaleje w porównaniu z kadencjami 2009-2014 oraz 2014-2019.

Druga pod względem wielkości ma być grupa Socjalistów i Demokratów (S&D), w której z Polski zasiadają europosłowie SLD. PE szacuje, że będzie ona liczyć 149 osób. Z danych z końca marca wynikało, że frakcja ta będzie liczyła 142 osoby. Ten wzrost w liczbie mandatów wynika z dobrego rezultatu w badaniu brytyjskiej Partii Pracy, której aż 19 przedstawicieli ma zasilić S&D. Laburzyści mogą liczyć na 26 proc. poparcia, podczas gdy rządzący w Wielkiej Brytanii konserwatyści na 16,5 proc. Po 13,5 proc. głosów mają zebrać Partia Brexitu i eurosceptyczny UKIP, natomiast Liberalni Demokraci i Zieloni odpowiednio 9 i 7 proc.

Ze względu na tymczasowy brak brexitu zyskać mają też Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), w których zasiadają europosłowie PiS. Zgodnie z najnowszą prognozą EKR ma liczyć 66 miejsc. Poprzednie badanie dawało frakcji 52 europosłów.

Większą frakcją ma być jednak Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE), które ma obsadzić co 10. fotel w PE (76 mandatów). Obecnie liberałowie mają 68 europosłów.

Dwie eurosceptyczne grupy - Europa Narodów i Wolności (EFN) i Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej (EFDD) - mają obsadzić łącznie 14,3 proc. miejsc, czyli o 3,8 punktu procentowego więcej niż obecnie.

Z kolei Zieloni mają mieć 6,1 proc. mandatów (praktycznie bez zmian w porównaniu ze stanem obecnym), a skrajnie lewicowa grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej (GUE) 6,1 proc. (również praktycznie bez zmian.)

W Polsce największym poparciem przed eurowyborami cieszy się PiS - 40,6 proc. - co daje tej partii 23 mandaty, przed Koalicją Europejską - 36,3 proc. - co przekłada się na 21 miejsc. Na trzecim miejscu uplasowała się Wiosna z poparciem szacowanym na 8,3 proc. (cztery mandaty), a następnie Kukiz '15 (5,5 proc., trzy mandaty). Pod progiem wyborczym znalazła się Konfederacja KORWIN Braun Liroy Narodowcy (4,1 proc.) oraz Koalicja Lewica Razem (2,9 proc.).

[polecam:https://niezalezna.pl/268103-lewandowski-w-szoku-po-sondazu-dla-polityki-europosel-po-ma-nadzieje-ze-to-incydent]

Dane opierają się na selekcji sondaży przeprowadzonych przez krajowe instytuty badawcze w państwach członkowskich i zebranych na zamówienie PE przez agencję Kantar Public. Dane dotyczące Polski stanowią średnią z sześciu sondaży: Estymatora (z 13 kwietnia), Katar (12 kwietnia), IBRIS (11 kwietnia), Kantar (10 kwietnia), Pollster (07 kwietnia) oraz IBRIS (02 kwietnia).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl