Prokuratura oskarża mężczyznę w procesie, który ruszył w piątek, o przestępstwa seksualne wobec czterech kolejnych kobiet. Były policjant miał na komendzie zgwałcić jedną z nich, a wobec dwóch innych - w tym samym miejscu - doprowadzić do tzw. innych czynności seksualnych. Czwarty z zarzutów dotyczy usiłowania gwałtu, którego Krzysztof G. miał się dopuścić w mieszkaniu kolejnej z pań.

W maju Krzysztof G. został już skazany nieprawomocnie na 2,5 roku więzienia za seksualne "nadużycie stosunku zależności".

Dzisiaj sąd podjął decyzję o wyłączeniu jawności postępowania w tej sprawie. Przed wejściem na salę rozpraw mężczyzna powiedział dziennikarzom, że nie przyznaje się do winy. Na pytanie, czy skrzywdził kobiety odpowiedział: "nie".

Za gwałt byłemu policjantowi grozi do 12 lat więzienia.