O zdarzeniu, do którego doszło w miejscowości Dąbrowa w nocy z wtorku na środę, poinformowała PAP asp. Katarzyna Grela z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.

Tej nocy oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie dotyczące znalezienia na jednej z prywatnych posesji martwego psa. Na miejscu policjanci wysłuchali relacji świadków; byli to pracownicy ochrony, którzy w trakcie pracy zwrócili uwagę na niepokojące odgłosy dochodzące z sąsiedniej nieruchomości.

Zauważyli tam mężczyznę, który wymachiwał metalową rurką; słyszeli też skowyt zwierzęcia. Wkrótce ustalono, że doszło do uśmiercenia dwóch, około trzymiesięcznych szczeniaków rasy mieszanej.

Policjanci ustalili rysopis domniemanego sprawcy i sprawdzili okolicę. Nieopodal miejsca, gdzie znaleziono martwe szczeniaki, zatrzymano 48-letniego mieszkańca pow. wieluńskiego. Mężczyzna miał ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie.

Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut zabicia zwierząt, za co grozi nawet do 3 lat więzienia. Mężczyzna przyznał się do winy. Jak ustalono, właścicielka piesków nie wiedziała o tej sprawie. Decyzją prokuratury 48-latek został oddany pod dozór policyjny.