Gdańszczanie wygrali wcześniej cztery ligowe spotkania, w tym 2:1 w Gliwicach z mistrzem Polski Piastem oraz w Warszawie z wicemistrzem Legią. W dwóch poprzednich potyczkach zdobyli jednak tylko punkt – przegrali u siebie z KGHM Zagłębiem Lubin 1:2 oraz zremisowali 2:2 w Gdyni z Arką. W tym ostatnim meczu stracili drugą bramkę w 10. minucie doliczonego czasu gry.

Po stracie pierwszego gola nasi zawodnicy siadają mentalnie i to jest problem, bo nagle z nastawienia, aby wygrać mecz, przestawiamy się na myślenie nie przegrać. Drużyna doświadczona i z aspiracjami powinna lepiej takie fragmenty rozgrywać i spokojnie je kontrolować. To dla nas bolesna lekcja, nie czujemy się z tym dobrze, ale to już za nami. Przeanalizowaliśmy te spotkania i wyciągnęliśmy wnioski. Przed nami wiele meczów, a teraz wchodzimy w bardzo ważną fazę dla układu tabeli. Trzeba być czujnym i punktować, szczególnie w meczach u siebie

– podkreślił Stokowiec.

W kolejnym spotkaniu lechiści w sobotę o 20 podejmą Górnika. Zabrzanie są jedną z dwóch drużyn, obok Wisły Kraków, która w tym sezonie nie odniosła na wyjeździe zwycięstwa. Ekipa z Górnego Śląska nie wygrała także sześciu ostatnich ligowych meczów – zanotowała w nich cztery remisy i dwie porażki.

Jeden z wielkich trenerów powiedział, że mistrzostwo zdobywa się w meczach z zespołami niżej notowanymi i o mniej uznanych markach. Absolutnie nie wskazuję Górnika, bo to wielka firma, ale spotkania pozornie łatwe okazują się najtrudniejsze. Ta trudność wynika ze sposobu grania rywali, którzy skupiają się na defensywie i ograniczają do kontr, co związane jest z koniecznością prowadzenia ataku pozycyjnego

– zauważył.

W konfrontacji z Górnikiem nie zagra Żarko Udovicic, który za naruszenie w spotkaniu z Arką nietykalności sędziego technicznego Wojciecha Mycia został w środę zdyskwalifikowany przez Komisję Ligi na dwa miesiące. To oznacza, że 32-letni boczny pomocnik nie zagra w ośmiu ligowych oraz co najmniej jednym meczu Pucharu Polski. Serb musi także zapłacić 20 tys. złotych kary.